Wrześniowy żywioł zalał obiekt niemal po sam strop, zniszczył całe wyposażenie i na pewien czas zatrzymał pracę muzeum, o które od 27 lat dba Klub Historii Wojskowej w Boguminie.
Kiedy we wrześniu 2024 r. przyszła powódź, poziom wody zatrzymał się dosłownie kilka centymetrów pod sufitem. Po dwudziestu miesiącach intensywnych prac naprawczych piechotny bunkier MO-S5 Na Trati w Starym Boguminie jest ponownie przygotowany na wizyty gości. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów morawsko-śląskiej Technotrasy rozpocznie nowy sezon w pierwszy weekend czerwca.
Ten wojskowy obiekt, wzniesiony w latach 30. XX wieku jako element obrony państwa, padł ofiarą katastrofy naturalnej. Woda całkowicie wypełniła bunkier, zniszczyła jego wyposażenie i doprowadziła do zamknięcia muzeum prowadzonego od 27 lat przez Klub Historii Wojskowej w Boguminie.
Prace trzeba było zacząć od odpompowania wody i usunięcia naniesionego mułu. Potem przyszła kolej na dokładne mycie, odtłuszczanie oraz systematyczną odbudowę zniszczonych elementów. Członkowie klubu rozkręcili wszystko do ostatniej śrubki, oczyścili poszczególne części i składali je ponownie. Całe wnętrze wymagało też świeżego malowania. – Ponad 500 m² ścian oraz około 300 m² podłóg otrzymało nową warstwę farby – mówi Pavel Bílek, szef Klubu Historii Wojskowej w Boguminie.

Końcowym etapem prawie dwuletniej odbudowy, w którą członkowie klubu włożyli tysiące godzin swojego czasu wolnego, był ponowny montaż ekspozycji. Pojawiły się również nowe elementy. – W pomieszczeniach odtworzyliśmy słomiane sienniki, na których pierwotnie spali żołnierze. Dokupiliśmy także nowe drzwi pancerne i nową chłodnicę do lufy działa przeciwpancernego. Naszą wyjątkową specjalnością są skrzynki na amunicję moździerzową, których nie posiada żadne inne muzeum – wylicza Martin Cieslar, wiceprzewodniczący klubu.
Na odwiedzających czeka replika historycznego dzwonu, przygotowana specjalnie dla tego typu schronu. Po raz pierwszy rozlegnie się ona w weekend 6 i 7 czerwca. Muzeum będzie potem dostępne w każdą sobotę i niedzielę oraz w święta do końca września, w godzinach 14:00-18:00.
Zabezpieczenie klubu przed kolejnym zalaniem wsparła fundacja ČEZ. – Pomogliśmy fundacji wskazać organizacje, które zostały w Boguminie szczególnie mocno dotknięte skutkami powodzi. Środki przeznaczono na ochronę przeciwpowodziową – potwierdza wiceburmistrz Bogumina Igor Bruzl. Dodaje też, że miasto co roku przekazuje muzeum 150 tys. koron czeskich.
Ten wyjątkowy zabytek z 1936 r. przyciąga przede wszystkim pasjonatów historii oraz techniki wojskowej. Obiekt znany jako „Piątka” jest rzadkim przykładem wojskowej inżynierii. Budowa tej nietypowej fortyfikacji według francuskiego wzoru trwała jedynie czternaście dni i pochłonęła 4314 m³ betonu. Osoby planujące zwiedzanie z przewodnikiem znajdą bunkier w pobliżu autostrady D1.

fot. UM Bogumin
oprac. /kp/













