<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet href="/vendor/feed/atom.xsl" type="text/xsl"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl-PL">
                        <id>https://slask.online/feeds</id>
                                <link href="https://slask.online/feeds" rel="self"></link>
                                <title><![CDATA[Śląsk.online — Aktualności]]></title>
                    
                                <subtitle>Najnowsze aktualności ze Śląska i pogranicza polsko-czeskiego.</subtitle>
                                                    <updated>2026-09-07T00:05:00+02:00</updated>
                        <entry>
            <title><![CDATA[Polska wchodzi w epokę starzenia. Dla rynku pracy to poważny alarm]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9356/polska-wchodzi-w-epoke-starzenia-dla-rynku-pracy-to-powazny-alarm" />
            <id>https://slask.online/9356</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Polska wchodzi w epokę starzenia. Dla rynku pracy to poważny alarm" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/9iqsw_99-demografia-20polska-202025.webp" /><br /><p>Do 2035 roku liczba mieszkańców Polski może spaść o 1,9 mln. Dla gospodarki jeszcze dotkliwszy może się jednak okazać niedobór młodszych osób pracujących.</p><br /> <p style="text-align: justify;">W ciągu nadchodzącej dekady niekorzystne trendy demograficzne będą coraz mocniej odciskać się na polskim rynku pracy i całej gospodarce. Ekonomiści Credit Agricole podkreślają, że do 2035 roku nie uda się całkowicie zrównoważyć spadku liczby osób w wieku produkcyjnym. Napływ pracowników z zagranicy, większa aktywność zawodowa osób starszych oraz powroty Polaków z emigracji mogą jedynie złagodzić część skutków tych zmian.</p>
<p style="text-align: justify;">Z prognoz Eurostatu wynika, że populacja Polski zmniejszy się z 37,5 mln w 2025 roku do 35,6 mln w 2035 roku. Spadek liczby osób w wieku produkcyjnym będzie jednak znacznie mniejszy i wyniesie około 750 tys. Zdaniem ekonomistów ten pozornie niewielki ubytek może mylić, bo dla rynku pracy kluczowa nie jest wyłącznie skala spadku, lecz także przesunięcie struktury wiekowej podaży pracy. W perspektywie 2035 roku liczba osób w wieku 25–40 lat może stopnieć o około 1,7 mln. Część tej zmiany zostanie skompensowana wzrostem innych grup: osób w wieku 41–64 lata ma przybyć około 700 tys., a grupy 15–24 lata około 300 tys.</p>
<p style="text-align: justify;">W praktyce oznacza to, że kurczące się trzonowe zasoby pracy będą zastępowane przez pracowników o odmiennym profilu. Specjaliści zwracają uwagę, że osoby starsze przeciętnie rzadziej zmieniają miejsce zatrudnienia, a jednocześnie mają już krótszą drogę do końca aktywności zawodowej. To może oddziaływać nie tylko na liczbę dostępnych pracowników, lecz także na tempo przepływu zatrudnienia pomiędzy branżami oraz na proces zdobywania doświadczenia w firmach.</p>
<p style="text-align: justify;">Analitycy Credit Agricole wskazują trzy główne mechanizmy, które mogą częściowo amortyzować skutki zmian demograficznych. Jednocześnie zaznaczają, że całkowite odwrócenie negatywnych tendencji do 2035 roku wydaje się mało realne. – Każdy z tych kanałów napotyka inny rodzaj ograniczeń: migracja – politykę nastawioną na kontrolę i selektywność oraz ryzyko odpływu obywateli Ukrainy, większa aktywizacja osób starszych – wyczerpywanie się rezerw poza grupą 60–64 lata i granicę wieku emerytalnego, a powroty z emigracji – niewielką i stabilną skalę zjawiska – zauważają ekonomiści Credit Agricole. – Co ważniejsze, żaden z tych mechanizmów nie zmienia kierunku przesunięcia wieku zasobu pracy, a to właśnie ono jest zasadniczym wyzwaniem najbliższej dekady. Nawet jeśli liczba pracujących udałaby się ustabilizować, ubytek 1,68 mln osób w wieku 25–40 lat oznaczałby słabszą mobilność zawodową, wolniejsze przemieszczanie się pracy między sektorami i mniejszy efekt uczenia się w miejscu zatrudnienia, czyli czynniki wpływające na wydajność niezależnie od samej liczby etatów – dodają.</p>
<p style="text-align: justify;">W rezultacie wkład pracy do wzrostu polskiego PKB może w nadchodzących latach spaść niemal do zera. W poprzedniej dekadzie ten element wyraźnie napędzał rozwój gospodarki. – Utrzymanie stosunkowo wysokiego tempa wzrostu i dalsze zmniejszanie dystansu dochodowego będą więc wymagały szybszego wzrostu produktywności, i to w mniej sprzyjającym otoczeniu niż dotąd, ponieważ efekt doganiania stopniowo słabnie – prognozują analitycy.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-07T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Gdzie Polacy najchętniej spędzali urlop? Bałtyk i góry nadal bezkonkurencyjne]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9355/gdzie-polacy-najchetniej-spedzali-urlop-baltyk-i-gory-nadal-bezkonkurencyjne" />
            <id>https://slask.online/9355</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Gdzie Polacy najchętniej spędzali urlop? Bałtyk i góry nadal bezkonkurencyjne" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/JLXU0_cieszym.webp" /><br /><p>Choć wyjazdy za granicę wciąż przyciągają wielu turystów, spora część Polaków tegoroczny urlop spędziła właśnie w kraju.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Nad morze i w g&oacute;ry Polacy zn&oacute;w wybierali się najczęściej, planując letni wypoczynek. Z tegorocznych danych wynika, że w przypadku wyjazd&oacute;w krajowych dominowały pobyty nad Bałtykiem albo w g&oacute;rach. Chętnie wybierano też jeziora oraz pobyty w większych i mniejszych miastach. W podr&oacute;żach zagranicznych najczęściej kierowano się natomiast do kraj&oacute;w południowej Europy, a także do Turcji i Egiptu.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak pokazują statystyki portalu Travelist.pl, Bałtyk i g&oacute;ry odpowiadały łącznie za 39% wszystkich wakacyjnych pobyt&oacute;w realizowanych w Polsce. Na wypoczynek nad jeziorami przypadało 10%, a po 6% stanowiły pobyty miejskie oraz inne destynacje. Wyb&oacute;r miejsca zależał r&oacute;wnież od momentu sezonu. W pierwszych czterech tygodniach częściej rezerwowano wybrzeże, natomiast od ostatniego tygodnia lipca aż do zakończenia wakacji większym zainteresowaniem cieszyły się g&oacute;ry.</p>
<p style="text-align: justify;">Najwięcej wyjazd&oacute;w przypadało na sierpień. W tym miesiącu zrealizowano 51% wakacyjnych podr&oacute;ży, podczas gdy lipiec odpowiadał za 49%. Szczeg&oacute;lnym powodzeniem cieszył się długi weekend w połowie sierpnia, kiedy złożono około 1/7 wszystkich rezerwacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Polska turystyka krajowa nie ogranicza się jednak wyłącznie do dw&oacute;ch najpopularniejszych kierunk&oacute;w. Coraz większą rolę odgrywają kr&oacute;tsze wypady, podczas kt&oacute;rych można poznać mniej znane miejsca, lokalne atrakcje i regiony położone niedaleko domu. Dotyczy to r&oacute;wnież obszar&oacute;w przygranicznych, gdzie wycieczka może łączyć zwiedzanie polskich zakątk&oacute;w z odkrywaniem sąsiednich Czech.</p>
<p style="text-align: justify;">Duże powodzenie miały także wyjazdy poza granice kraju. Z danych Polskiej Izby Turystycznej wynika, że wśr&oacute;d podr&oacute;ży organizowanych przez biura podr&oacute;ży najczęściej wybierano Turcję, Grecję i Egipt. Turcja odpowiadała za 28,3% rezerwacji, Grecja za 18%, a Egipt za 13,6%. W czoł&oacute;wce znalazły się r&oacute;wnież Hiszpania i Bułgaria. Z kolei statystyki eSky.pl pokazują, że wśr&oacute;d samodzielnie planowanych wyjazd&oacute;w z pakietem &bdquo;Lot+Hotel&rdquo; najczęściej wybierano Włochy, Hiszpanię i Grecję. Wyraźnie wzrosło też zainteresowanie Bułgarią, a coraz więcej os&oacute;b decydowało się na Albanię.</p>
<p style="text-align: justify;">Urlopy za granicą najczęściej trwały około tygodnia lub nieco dłużej. Według danych PIT 68,4% rezerwacji obejmowało pobyty od 7 do 8 dni. Wyjazdy do 6 dni stanowiły 18%, a 12,3% wszystkich rezerwacji dotyczyło urlop&oacute;w trwających od 9 do 13 dni.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcamy też do lektury tekst&oacute;w publikowanych na naszym portalu, w kt&oacute;rych regularnie prezentujemy interesujące lokalne atrakcje, malownicze szlaki i niezwykłe zabytki polsko-czeskiego pogranicza &mdash; idealne zar&oacute;wno na kr&oacute;tki wypad, jak i dłuższy odpoczynek:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/aktualnosci/9353/graniczne-meandry-odry-nominowane-do-cudow-polski-2026" target="_blank" rel="noopener"><strong>Graniczne Meandry Odry nominowane do Cud&oacute;w Polski 2026</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/aktualnosci/9351/ostrawa-ma-ponad-50-wiez-cisnien-czesc-z-nich-zachwyca-architektura" target="_blank" rel="noopener"><strong>Ostrawa ma ponad 50 wież ciśnień. Część z nich zachwyca architekturą</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/317/wodzislawska-legenda-o-mongolach-zostala-upamietniona" target="_blank" rel="noopener"><strong>Wodzisławska legenda o Mongołach została upamiętniona</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;">fot. arch. red.<br />oprac. /kp/</p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-07T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Graniczne Meandry Odry nominowane do Cudów Polski 2026]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9353/graniczne-meandry-odry-nominowane-do-cudow-polski-2026" />
            <id>https://slask.online/9353</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Graniczne Meandry Odry nominowane do Cudów Polski 2026" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/kb7dn_meandry-odry.webp" /><br /><p>Naturalnie wijąca się Odra, otaczająca ją zieleń i niezwykłe położenie na samej granicy sprawiają, że to miejsce przyciąga odwiedzających z Polski i Czech.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Rozpoczęło się głosowanie w najnowszej odsłonie plebiscytu &bdquo;Cuda Polski&rdquo;, kt&oacute;ry organizuje &bdquo;National Geographic Traveler&rdquo;. W gronie 48 miejsc nominowanych w całym kraju znalazły się trzy atrakcje z wojew&oacute;dztwa śląskiego. Jedną z nich są Graniczne Meandry Odry, położone przy granicy Polski i Czech. O wyniku zadecydują internauci.</p>
<p style="text-align: justify;">Na Śląsku o tytuł Cudu Polski 2026 walczą Graniczne Meandry Odry, Szlak Orlich Gniazd oraz Stacja Biblioteka w Rudzie Śląskiej. Głosy można oddawać do 13 października, a dzień p&oacute;źniej ogłoszonych zostanie 16 laureat&oacute;w &mdash; po jednym z każdego wojew&oacute;dztwa. Sw&oacute;j wyb&oacute;r da się oddać na stronie cudapolski.national-geographic.pl/2026.</p>
<p style="text-align: justify;">Graniczne Meandry Odry stanowią część Krainy G&oacute;rnej Odry, czyli obszaru rozciągającego się w dolinie Odry na południu wojew&oacute;dztwa śląskiego. To region, w kt&oacute;rym splatają się wartości przyrodnicze, widokowe i historyczne. Za jeden z jego najbardziej rozpoznawalnych punkt&oacute;w uchodzą właśnie Graniczne Meandry Odry. Na odcinku między Chałupkami a Zabełkowem rzeka zachowała sw&oacute;j pierwotny bieg. Tworzy tam liczne zakręty, starorzecza, rozlewiska oraz niewielkie wyspy. Tutejszy teren ma duże znaczenie przyrodnicze i jest ostoją wielu gatunk&oacute;w roślin oraz zwierząt. Obszar objęto ochroną w ramach sieci Natura 2000. Meandry przyciągają r&oacute;wnież miłośnik&oacute;w spacer&oacute;w, rowerowych wypraw i podpatrywania natury. W r&oacute;żnych porach roku można tu dostrzec między innymi ptaki związane z doliną rzeczną i terenami podmokłymi. Dziki krajobraz Odry sprawia, że to jeden z najbardziej charakterystycznych przyrodniczo fragment&oacute;w tego regionu.</p>
<p style="text-align: justify;">Na naszym portalu regularnie pokazujemy ciekawe miejsca na wypady, lokalne atrakcje, trasy piesze i rowerowe, zabytki oraz mniej oczywiste zakątki po obu stronach granicy &mdash; polskiej i czeskiej. Warto śledzić nasze publikacje i szukać inspiracji na weekendową wycieczkę albo kr&oacute;tki jednodniowy wyjazd:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/aktualnosci/9351/ostrawa-ma-ponad-50-wiez-cisnien-czesc-z-nich-zachwyca-architektura" target="_blank" rel="noopener">Ostrawa ma ponad 50 wież ciśnień. Część z nich zachwyca architekturą</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/304/nowy-mural-w-trzyncu-barwne-upamietnienie-miasta-i-jego-symboli" target="_blank" rel="noopener">Nowy mural w Trzyńcu &ndash; barwne upamiętnienie miasta i jego symboli</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/300/beskidzkie-centrum-narciarstwa-im-adama-malysza-w-wisle-przyciagnelo-juz-ponad-5-tys-zwiedzajacych" target="_blank" rel="noopener">Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle przyciągnęło już ponad 5 tys. zwiedzających</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oparc. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-04T09:46:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Coraz więcej zawiadomień trafia do skarbówki. Spora część z nich nie znajduje potwierdzenia]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9352/coraz-wiecej-zawiadomien-trafia-do-skarbowki-spora-czesc-z-nich-nie-znajduje-potwierdzenia" />
            <id>https://slask.online/9352</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Coraz więcej zawiadomień trafia do skarbówki. Spora część z nich nie znajduje potwierdzenia" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/BCyd7_donos-do-skarbowki-wzor.webp" /><br /><p>Na liczbę zgłoszeń wpływać mogą nie tylko rosnąca obywatelska czujność, lecz także pomyłki w ocenie sytuacji, zasłyszane plotki oraz osobiste i zawodowe porachunki.</p><br /> <p style="text-align: justify;">W pierwszym półroczu 2026 r. do placówek Krajowej Administracji Skarbowej wpłynęło 45,5 tys. informacji sygnalnych o możliwych nieprawidłowościach. To wynik wyższy o 20,2% niż rok wcześniej i o 28,1% większy niż w pierwszej połowie 2024 r. Sama dynamika zgłoszeń nie musi jednak oznaczać, że równie szybko rośnie liczba faktycznych naruszeń prawa.</p>
<p style="text-align: justify;">Z zestawienia danych z 16 izb administracji skarbowej wynika, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku zarejestrowano 45,5 tys. takich sygnałów. Dla porównania, w analogicznym okresie poprzedniego roku było ich około 38 tys., a dwa lata wcześniej – 35,5 tys. – Większa liczba zgłoszeń nie musi automatycznie oznaczać, że w takim samym tempie przybywa naruszeń prawa. Może to świadczyć o wyższym poziomie świadomości społecznej, łatwiejszym korzystaniu z kanałów zgłaszania oraz większej gotowości do informowania administracji o podejrzeniach nieprawidłowości. Znaczenie mogły mieć również popularyzacja pojęcia sygnalisty i dyskusja o ochronie takich osób – wyjaśnia Marek Zieliński, ekspert BCC i były dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu.</p>
<p style="text-align: justify;">Renata Kostowska, rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie, podkreśla, że samo złożenie informacji nie uruchamia jeszcze kontroli ani nie oznacza, że podane zarzuty zostały uznane za prawdziwe. – Każde zgłoszenie jest wprowadzane do odpowiedniego systemu i podlega dalszej analizie oraz procedowaniu. Sprawy, które nie dotyczą obszaru podatkowego lub celnego, są przekazywane do właściwych organów, takich jak Państwowa Inspekcja Pracy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych czy policja. W strukturach KAS informacja sygnalna może trafić do pogłębionego sprawdzenia, czynności sprawdzających, kontroli albo nabycia sprawdzającego. To procesy czasochłonne, często wymagające współudziału podatnika – zaznacza.</p>
<p style="text-align: justify;">Największym wyzwaniem pozostaje jednak to, jak wiele z tych zawiadomień okazuje się nietrafionych. Z danych z części izb wynika, że przeważająca liczba sygnałów nie zostaje potwierdzona. W Rzeszowie dotyczy to około 70% zgłoszeń, w Białymstoku – według szacunków – od 75% do 85%, a w Lublinie w pierwszej połowie tego roku ponad 77%. W Krakowie odsetek niepotwierdzonych informacji wyniósł 56%. Trzeba jednak pamiętać, że część spraw z bieżącego roku nadal jest rozpatrywana.</p>
<p style="text-align: justify;">Z kolei dane z Bydgoszczy pokazują, że w poprzednich latach za wiarygodne uznawano około 20–25% sygnałów, a na ich podstawie podejmowano dalsze czynności. Pozostałe zawiadomienia kończyły się bez ustaleń wskazujących na złamanie przepisów albo po weryfikacji okazywały się nieprawdziwe.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zmienia to jednak faktu, że zgłoszenia od obywateli bywają bardzo cenne. Według Marka Zielińskiego mogą one ujawniać sprawy, których nie dałoby się wykryć wyłącznie dzięki standardowej analizie danych. Skutkiem wszczętych w ten sposób działań mogą być m.in. korekty deklaracji i zeznań podatkowych, mandaty, decyzje podatkowe, a także wykrycie nielegalnych automatów lub wyrobów tytoniowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Eksperci zwracają więc uwagę, że kluczowe nie jest ograniczanie możliwości składania zawiadomień, lecz lepsze ich porządkowanie i ocenianie. – Nie widzę obecnie potrzeby zasadniczego przebudowywania samego modelu weryfikacji informacji sygnalnych. Ewentualne zmiany powinny raczej dotyczyć sprawniejszej wstępnej selekcji i oceny ryzyka. Ważne byłoby też wyraźniejsze odróżnianie zgłoszeń opartych na konkretnych, sprawdzalnych faktach od tych, które opierają się wyłącznie na niczym niepotwierdzonych podejrzeniach. Taki system pozwoliłby utrzymać otwartość KAS na wartościowe sygnały, a jednocześnie ograniczyć koszty obsługi spraw o niskiej wartości – ocenia Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.</p>
<p style="text-align: justify;">Na niektóre niepotwierdzone zgłoszenia wpływ ma też zwykła niewiedza podatkowa i błędne odczytanie zaobserwowanej sytuacji. Wśród przyczyn pojawiają się również plotki oraz konflikty. – Z naszych obserwacji wynika, że często bez potwierdzenia pozostają zgłoszenia motywowane zawiścią albo sporem. Ich konsekwencją bywają oskarżenia, na przykład o wynajmowanie nieruchomości bez rozliczenia podatku czy o bliżej niesprecyzowane oszustwa podatkowe. Takie przypadki zdarzają się między sąsiadami, byłymi małżonkami oraz pracodawcami i dawnymi pracownikami – podsumowuje dr Sebastian Osiński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-04T09:07:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Ostrawa ma ponad 50 wież ciśnień. Część z nich zachwyca architekturą]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9351/ostrawa-ma-ponad-50-wiez-cisnien-czesc-z-nich-zachwyca-architektura" />
            <id>https://slask.online/9351</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Ostrawa ma ponad 50 wież ciśnień. Część z nich zachwyca architekturą" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/adQwe_wieza-wodna-slaska-ostrawa.webp" /><br /><p>W ostrawskim krajobrazie można znaleźć zarówno wieże ciśnień związane z koleją, hutami i zakładami przemysłowymi, jak i obiekty, które wyróżniają się niezwykłą formą architektoniczną.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Wieże ciśnień należą do tych budowli, kt&oacute;re łatwo zauważyć, ale r&oacute;wnie łatwo pominąć, choć dawniej miały kluczowe znaczenie dla dostaw wody do miast. Ostrava dysponuje kilkoma naprawdę wyjątkowymi przykładami takich obiekt&oacute;w. Ich dokumentowaniem zajmuje się Robert Koř&iacute;nek, szef ostrawskiej plac&oacute;wki Instytutu Badawczego Gospodarki Wodnej im. T.G. Masaryka, wsp&oacute;łautor og&oacute;lnokrajowego rejestru tych konstrukcji. Efekty jego pracy, skoncentrowane na regionie, zostały niedawno zaprezentowane przez stowarzyszenie Fiducia w specjalnych wydawnictwach oraz podczas spaceru tematycznego z prelekcją. Z zebranego zestawienia wynika, że na terenie samej Ostrawy było lub nadal jest około 55 wież ciśnień.</p>
<p style="text-align: justify;">Za najcenniejszą z nich uchodzi objęta ochroną secesyjna wieża w Śląskiej Ostrawie, wzniesiona w 1909 r. i należąca do najwcześniejszych tego typu realizacji w kraju. Jej budowę podyktował rozw&oacute;j dzielnicy, kt&oacute;ra potrzebowała odpowiedniego ciśnienia wody dla coraz wyższych budynk&oacute;w, czego nie zapewniał już dawny zbiornik naziemny. Nowa konstrukcja, wyposażona w stalowy zbiornik o pojemności 210 m&sup3;, była niezwykła także dlatego, że łączyła kilka funkcji: mieściła wieżę widokową i remizę strażacką. Gdy w latach 60. ubiegłego wieku wprowadzono nowocześniejsze systemy dostarczania wody, obiekt utracił swoje pierwotne przeznaczenie i stał się pionierskim przykładem architektonicznej adaptacji. Zgodnie z projektem Jiř&iacute;ego Gwuzda i V&aacute;clava &Scaron;af&aacute;řa przebudowano go na kawiarnię z panoramą miasta, działającą do lat 90., a dziś należy do firmy telekomunikacyjnej.</p>
<p style="text-align: justify;"><img src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/tinymce/2026/09/744xV_kuncice.webp" alt="" width="1000" height="667" /></p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym wartym uwagi przykładem jest ceglana wieża z 1911 r. przy ul. Poděbradovej, kt&oacute;ra pierwotnie służyła do szybkiego uzupełniania wody w parowozach. Woda tłoczona z Odry trafiała do zbiornika o pojemności 120 m&sup3;. To ostatni zachowany obiekt tego rodzaju na obszarze dawnego ostrawsko-karwińskiego zagłębia węglowego. Na wyr&oacute;żnienie zasługuje r&oacute;wnież wieża stojąca na terenie zakład&oacute;w chemicznych w Mari&aacute;nsk&yacute;ch Horach. W przemyśle zwykle dominowały rozwiązania skrajnie praktyczne, jednak architekt Bohumil H&uuml;bschmann w latach 20. XX w. zaprojektował część fabryki z wieżą ciśnień inspirowaną kubizmem, kt&oacute;ra do dziś pozostaje wyraźnym akcentem całego kompleksu.</p>
<p style="text-align: justify;">Prawdziwym rekordzistą w skali całych Czech jest natomiast wieża ciśnień na terenie dawnej huty Nov&aacute; huť w dzielnicy Kunčice. Ma 71 m wysokości, dzięki czemu jest najwyższą tego typu budowlą w kraju, a w jednym z filar&oacute;w umieszczono windę, co należy do rzadkości. Stalowy zbiornik mieścił 1300 m&sup3; wody wykorzystywanej do zasilania zakładowych łaźni. Ponieważ wodę uzdatniano przy użyciu gazowego chloru, podczas przegląd&oacute;w technicznych pracownicy musieli zakładać maski przeciwgazowe, aby nie doszło do zatrucia.</p>
<p style="text-align: justify;">Za absolutną osobliwość uchodzi także kominowa wieża ciśnień z 1910 r., znajdująca się niedaleko stacji kolejowej Svinov. Pięćdziesięciometrowy komin, kt&oacute;ry niegdyś chłodził walcownię rur, wyposażono w stalowy zbiornik o pojemności 40 m&sup3;. Zabezpieczeniem przed nagrzewaniem się wody od gorącego komina była specjalnie zaprojektowana poduszka powietrzna. Choć w przeszłości w Czechach istniały dziesiątki podobnych konstrukcji, ostrawski egzemplarz jest jedynym, kt&oacute;ry dotrwał do naszych czas&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;"><img src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/tinymce/2026/09/FL9hc_svinov.webp" alt="" width="1000" height="667" /></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. Robert Koř&iacute;nek/vezovevodojemy.cz</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-04T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Polska będzie krajem seniorów. Zmieni się struktura konsumpcji]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9350/polska-bedzie-krajem-seniorow-zmieni-sie-struktura-konsumpcji" />
            <id>https://slask.online/9350</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Polska będzie krajem seniorów. Zmieni się struktura konsumpcji" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/id1XX_47-13-20emerytura-20zus.webp" /><br /><p>Najmocniej mogą wzrosnąć udziały w konsumpcji m.in. wydatków na mieszkanie, zdrowie oraz na rekreację i kulturę.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Starzenie się ludności to jeden z kluczowych trendów demograficznych, który w nadchodzących latach będzie coraz silniej oddziaływał na polską gospodarkę. Dziś osoby mające 65 lat i więcej odpowiadają za około 21 proc. mieszkańców kraju, lecz według prognoz Eurostatu do 2070 r. ich odsetek może zwiększyć się do 32,2 proc. Taka zmiana oznacza nie tylko inną strukturę wieku społeczeństwa, ale również nowe wzorce wydawania pieniędzy przez gospodarstwa domowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak podkreślają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wzrost liczby seniorów przełoży się na odmienne potrzeby zakupowe dotyczące różnych dóbr i usług, ponieważ układ wydatków zależy od wieku domowników. – Tę tezę potwierdzają także badania prowadzone w Polsce. Wynika z nich, że starzenie się polskiego społeczeństwa wraz z umiarkowanym wzrostem dochodów wyraźnie zmieni rozkład konsumpcji w gospodarstwach domowych – zaznaczają eksperci. Opracowany przez badaczy z Uniwersytetu Łódzkiego model mikrosymulacyjny wskazuje, że w przyszłości szczególnie zwiększyć się może udział wydatków na mieszkanie, rekreację i kulturę oraz ochronę zdrowia. Nakłady mieszkaniowe, obejmujące między innymi energię i wyposażenie domu, mogą wzrosnąć z 25,4 proc. do 28,6 proc. Udział wydatków na rekreację i kulturę może podskoczyć z 5,9 proc. do 8,1 proc., a na zdrowie – z 6,7 proc. do 8,7 proc.</p>
<p style="text-align: justify;">Równocześnie niektóre kategorie wydatków mogą tracić na znaczeniu. W przypadku żywności i napojów bezalkoholowych prognozowany jest spadek z 19,6 proc. do 16,3 proc., a w grupie obejmującej m.in. higienę, ubezpieczenia i pozostałe usługi – z 14,6 proc. do 10,1 proc. – Ten spadek może jednak wynikać bardziej z oczekiwanego wzrostu dochodów niż z samego procesu starzenia się społeczeństwa (tzw. efekt Engla). Transport, a także alkohol i wyroby tytoniowe, stracą po około 1 pkt proc. udziału – wyjaśnia PIE.</p>
<p style="text-align: justify;">Podobne prawidłowości można zauważyć także poza Polską. Gospodarstwa domowe osób starszych większą część budżetu kierują na usługi, zwłaszcza związane z opieką zdrowotną, prowadzeniem domu czy korzystaniem z mediów. Z kolei młodsze rodziny częściej ponoszą wysokie koszty samochodów, paliwa, edukacji, odzieży i obuwia. Wynika to m.in. z większych potrzeb gospodarstw wychowujących dzieci.</p>
<p style="text-align: justify;">Badania prowadzone w Stanach Zjednoczonych pokazują, że wzrost udziału osób w wieku 65 lat i więcej o 1 pkt proc. łączy się ze wzrostem udziału usług w konsumpcji o około 0,7 pkt proc. Z danych dla krajów Unii Europejskiej wynika natomiast duże znaczenie osób starszych w wydatkach zdrowotnych. Osoby po 50. roku życia generują ponad połowę nakładów na ochronę zdrowia, podczas gdy ich udział w wydatkach na edukację jest już wyraźnie mniejszy.</p>
<p style="text-align: justify;">Według PIE zmiany w sposobie wydawania pieniędzy przez gospodarstwa domowe mogą mieć skutki wykraczające poza samą konsumpcję. – Starzenie się społeczeństwa może stać się również czynnikiem wpływającym na przemiany strukturalne polskiej gospodarki. Skoro starsze osoby przeznaczają większą część wydatków na usługi, to wraz ze starzeniem się populacji rośnie nie tylko udział usług w konsumpcji, lecz także odsetek zatrudnionych w usługach oraz ich udział w wartości dodanej całej gospodarki. Oznacza to, że proces starzenia będzie napędzał głębokie zmiany strukturalne w polskiej gospodarce, czyli przesuwanie zatrudnienia i wartości dodanej z sektora produkcyjnego do usługowego – prognozują eksperci.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozmiar tych przekształceń może być przy tym większy, niż sugerują obecne prognozy. Polska starzeje się bowiem szybciej, niż zakładała część wcześniejszych analiz demograficznych. Jeśli to tempo się utrzyma, zmiany w strukturze popytu konsumpcyjnego oraz wynikające z nich przeobrażenia gospodarcze mogą okazać się bardziej wyraźne, niż pokazują dzisiejsze szacunki.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-04T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Darmowe porady prawno-biznesowe w Raciborzu]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9348/darmowe-porady-prawno-biznesowe-w-raciborzu" />
            <id>https://slask.online/9348</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Darmowe porady prawno-biznesowe w Raciborzu" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/eQFUi_urban-lab.webp" /><br /><p>Podczas spotkań uczestnicy będą mogli omówić m.in. prawne kwestie związane z prowadzeniem firmy oraz wymagania formalne i organizacyjne.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Po letniej przerwie Raciborska Izba Gospodarcza ponownie zaprasza na bezpłatne konsultacje z zakresu prawa i biznesu. Z indywidualnych rozm&oacute;w skorzystają przedsiębiorcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, a także osoby dopiero rozważające rozpoczęcie własnej działalności.</p>
<p style="text-align: justify;">Dyżury odbędą się 15 września w Urban Labie Racib&oacute;rz przy Pl. Dworcowym 1. Spotkania zaplanowano w godzinach 15:00&ndash;17:00. Udział nie wiąże się z żadnymi opłatami, jednak liczba miejsc jest ograniczona, dlatego wcześniejsze zapisanie się jest konieczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Z propozycji mogą skorzystać mieszkańcy Raciborza oraz osoby, kt&oacute;re już prowadzą albo dopiero zamierzają prowadzić działalność na terenie miasta. Rozmowy będą miały indywidualny charakter, co pozwoli om&oacute;wić konkretną sytuację firmy lub organizacji i otrzymać praktyczne wskaz&oacute;wki dopasowane do potrzeb uczestnika.</p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie konsultacji będzie można poruszyć między innymi zagadnienia dotyczące prawnych uwarunkowań prowadzenia działalności gospodarczej, obowiązk&oacute;w administracyjnych i organizacyjnych, a także decyzji podejmowanych w codziennym funkcjonowaniu biznesu. To r&oacute;wnież dobra okazja, by przedyskutować aktualne problemy związane z działalnością firmy lub organizacji oraz tematy dotyczące tworzenia i prowadzenia fundacji i stowarzyszeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Porad udzieli dr Krzysztof Kaczorowski, radca prawny z kancelarii Pik Legal Śnieg Kaczorowski Sp&oacute;łka Partnerska Radc&oacute;w Prawnych oraz wykładowca Akademii Nauk Stosowanych w Raciborzu.</p>
<p style="text-align: justify;">Rejestracja prowadzona jest na stronie app.evenea.pl/event/porady-prawne.</p>
<p style="text-align: justify;"><img src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/tinymce/2026/09/4CSkg_konsultacje-prawno-biznesowe-raciborz.webp" alt="" width="1000" height="1000" /></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oparc. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-03T11:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Coraz więcej osób wsiada do pociągu z rowerem]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9347/coraz-wiecej-osob-wsiada-do-pociagu-z-rowerem" />
            <id>https://slask.online/9347</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Coraz więcej osób wsiada do pociągu z rowerem" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/Zb4UK_koleje-slaskie-raciborz.webp" /><br /><p>Niedziela 9 sierpnia okazała się rekordowym dniem – kupiono wówczas ponad 1,6 tys. biletów na przewóz rowerów.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Minione wakacje w Kolejach Śląskich upłynęły pod znakiem większej liczby rower&oacute;w oraz wyjazd&oacute;w rodzinnych. Przewoźnik przetransportował ponad 45 tys. jednoślad&oacute;w, a z promocyjnej propozycji dla rodzin skorzystało o 35% więcej pasażer&oacute;w niż rok wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Latem wyraźnie wzrosło zainteresowanie przewożeniem rower&oacute;w pociągami. Od 27 czerwca do 29 sierpnia pasażerowie przewieźli składami przewoźnika ponad 45 tys. jednoślad&oacute;w, co oznacza wzrost o 23% w por&oacute;wnaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Największy ruch odnotowywano w weekendy i dni wolne od pracy. Absolutny rekord przypadł na niedzielę 9 sierpnia, gdy sprzedano ponad 1,6 tys. bilet&oacute;w na transport rower&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla części os&oacute;b podr&oacute;ż koleją była dopiero początkiem dalszej wycieczki na dw&oacute;ch k&oacute;łkach. Dzięki połączeniom Kolei Śląskich można było dotrzeć między innymi w Beskidy, a p&oacute;źniej ruszyć dalej rowerem. &ndash; Tegoroczne wakacje pokazały, że zestawienie kolei i roweru staje się coraz chętniej wybieranym sposobem spędzania aktywnego wypoczynku. Dbamy też o to, by organizacja takiego wyjazdu była możliwie najwygodniejsza. W aplikacji mobilnej Kaeśka można nie tylko kupić bilet, ale r&oacute;wnież sprawdzić w czasie rzeczywistym połączenia, w kt&oacute;rych są dostępne miejsca na rower. To pozwala pasażerom znacznie łatwiej zaplanować wyprawę &ndash; zaznacza Bartłomiej Wnuk, rzecznik prasowy Kolei Śląskich.</p>
<p style="text-align: justify;">We wszystkich pociągach Kolei Śląskich znajduje się przestrzeń przeznaczona dla rower&oacute;w. W sezonie wakacyjnym na najbardziej obleganych trasach kursował także Velo Cug, czyli specjalny skład przygotowany do zabrania większej liczby jednoślad&oacute;w. Na jego pokładzie można przewieźć 36 rower&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Sporo chętnych przyciągnęła r&oacute;wnież propozycja dla rodzin z dziećmi. Z oferty &bdquo;Wakacje z KŚ&rdquo;, obowiązującej w dni robocze i pozwalającej rodzicom oraz opiekunom podr&oacute;żującym z dziećmi do 16. roku życia kupić bilety po 10 zł w aplikacji mobilnej Kaeśka, skorzystało w tegoroczne wakacje ponad 3,8 tys. os&oacute;b. To o 35% więcej niż w poprzednim roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Rodziny najchętniej wybierały trasy z Katowic do Bielska-Białej, Ustronia, Wisły i Żywca. Jak podkreślają Koleje Śląskie, rosnące zainteresowanie takimi przejazdami pokazuje, że kolej coraz częściej staje się pierwszym wyborem podczas rodzinnych wyjazd&oacute;w po regionie.</p>
<p style="text-align: justify;">Po wakacjach tańsze podr&oacute;że dla rodzin nadal są dostępne. Przez cały rok obowiązuje oferta &bdquo;Rodzina&rdquo;, w kt&oacute;rej od dw&oacute;ch do sześciu os&oacute;b może jechać ze zniżką 30%. W grupie mogą znajdować się maksymalnie dwie osoby dorosłe, a warunkiem skorzystania z promocji jest obecność przynajmniej jednego dziecka.</p>
<p style="text-align: justify;">Koleje Śląskie pomagają odkrywać atrakcje pobliskich region&oacute;w. Osoby planujące kolejne wyprawy rowerowe i rodzinne zachęcamy do zajrzenia do materiał&oacute;w na naszym portalu, gdzie czeka wiele turystycznych inspiracji i pomysł&oacute;w na wyjazdy po polsko-czeskim pograniczu:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/312/zwiedzanie-cieszyna-i-czeskiego-cieszyna-bedzie-latwiejsze-dzieki-nowym-oznaczeniom" target="_blank" rel="noopener">Zwiedzanie Cieszyna i Czeskiego Cieszyna będzie łatwiejsze dzięki nowym oznaczeniom</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/300/beskidzkie-centrum-narciarstwa-im-adama-malysza-w-wisle-przyciagnelo-juz-ponad-5-tys-zwiedzajacych" target="_blank" rel="noopener">Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle przyciągnęło już ponad 5 tys. zwiedzających</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/247/zorek-olimpijczyk-zasilil-miejski-szlak-zorka" target="_blank" rel="noopener">Żorek Olimpijczyk zasilił miejski Szlak Żorka</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-03T10:21:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Już blisko 616 tys. osób dostało czternastą emeryturę]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9346/juz-blisko-616-tys-osob-dostalo-czternasta-emeryture" />
            <id>https://slask.online/9346</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Już blisko 616 tys. osób dostało czternastą emeryturę" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/4OFa1_54-senior-20telefon.webp" /><br /><p>W 2026 roku pełna kwota czternastej emerytury to 1978,49 zł brutto, czyli dokładnie tyle, ile wynosi najniższa emerytura.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Zakład Ubezpieczeń Społecznych uruchomił już wypłaty tegorocznej czternastej emerytury. W pierwszym etapie dodatkowe pieniądze trafiły do niemal 616 tys. osób, które otrzymały je razem z wrześniową emeryturą albo rentą. Następne przelewy i przekazy są już szykowane. Z uwagi na kalendarz część uprawnionych dostanie środki wcześniej niż zwykle.</p>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowe świadczenie wypłacane jest z urzędu, łącznie z wrześniowym przelewem, więc nie trzeba składać żadnych podań ani kompletować dokumentów. Prawo do czternastki oraz jej wysokość ZUS wylicza samodzielnie. Świadczenie należy się osobom, które 31 sierpnia mają prawo do jednego z długoterminowych świadczeń, takich jak emerytura, renta, nauczycielskie świadczenie kompensacyjne czy rodzicielskie świadczenie uzupełniające.</p>
<p style="text-align: justify;">Emerytury i renty ZUS przekazuje w sześciu standardowych terminach: 1., 6., 10., 15., 20. i 25. dnia miesiąca. W pierwszym terminie czternastą emeryturę otrzymało 615,7 tys. osób, a suma tych wypłat sięgnęła prawie 913,3 mln zł brutto.</p>
<p style="text-align: justify;">Następna grupa świadczeniobiorców dostanie dodatkowe pieniądze w związku z terminem przypadającym na 6 września. Ponieważ w tym roku dzień ten wypada w niedzielę, wypłaty zostały przesunięte wcześniej. Pieniądze przekazano na pocztę 1 września, a do banków 3 września. W tym terminie czternastka ma objąć ponad 1,166 mln osób, a łączna wartość wypłat wyniesie około 1,715 mld zł brutto.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejne przelewy będą realizowane razem z podstawowymi świadczeniami przewidzianymi na następne terminy. ZUS informuje, że uprawnieni otrzymają czternastą emeryturę najpóźniej 10, 15, 18 i 25 września. Data 18 września dotyczy świadczeń, których standardowy termin przypada na 20 września, bo wtedy wypada niedziela.</p>
<p style="text-align: justify;">W 2026 roku pełna czternasta emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, czyli tyle samo co minimalna emerytura. W całości dostaną ją osoby, których podstawowe świadczenie nie przekracza 2900 zł brutto. Seniorom z wyższą emeryturą lub rentą przysługuje odpowiednio niższa kwota dodatku. Obowiązuje zasada „złotówka za złotówkę”, co oznacza, że czternastka jest pomniejszana o nadwyżkę ponad 2900 zł brutto. Przykładowo przy emeryturze 3500 zł brutto dodatek zostanie obniżony o 600 zł i wyniesie 1378,49 zł brutto.</p>
<p style="text-align: justify;">Świadczenie jest wypłacane tylko wtedy, gdy po zastosowaniu pomniejszenia jego wartość wynosi co najmniej 50 zł brutto. Z tego powodu czternastki nie dostaną osoby, których emerytura lub renta przekracza 4828,49 zł brutto. Dodatkowe pieniądze nie trafią też do tych, którzy 31 sierpnia mieli wstrzymaną wypłatę emerytury lub renty, na przykład z powodu przekroczenia limitów dorabiania.</p>
<p style="text-align: justify;">Końcowa kwota czternastki wpływającej na konto zależy od wysokości świadczenia podstawowego oraz obowiązujących potrąceń. Przy emeryturze w wysokości 3000 zł brutto czternastka wyniesie 1484,43 zł netto, a przy świadczeniu 4000 zł brutto będzie to 694,43 zł netto. Od tego dodatku nie prowadzi się potrąceń ani egzekucji. Pobierana jest natomiast składka zdrowotna w wysokości 9% oraz – w wybranych przypadkach – zaliczka na podatek dochodowy.</p>
<p style="text-align: justify;">Osoby, które mają jednocześnie prawo do dwóch świadczeń wypłacanych przez ZUS, otrzymują tylko jedną czternastą emeryturę. W przypadku renty rodzinnej dodatkowa kwota jest dzielona po równo między wszystkich uprawnionych.</p>
<p style="text-align: justify;">Inne reguły obowiązują przy rencie wdowiej. Przy wyliczaniu czternastki ZUS uwzględnia łączną sumę świadczeń wypłacanych w zbiegu, a nie tylko wysokość jednego z nich. Dotyczy to także sytuacji, gdy poszczególne świadczenia wypłacają różne instytucje emerytalno-rentowe. To właśnie suma wszystkich świadczeń przesądza o tym, czy czternastka zostanie wypłacona w pełnej wysokości, pomniejszona według zasady „złotówka za złotówkę”, czy też w ogóle nie będzie przysługiwać.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-03T09:51:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Firmy oszczędzają zamiast inwestować]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9345/firmy-oszczedzaja-zamiast-inwestowac" />
            <id>https://slask.online/9345</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Firmy oszczędzają zamiast inwestować" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/9YV9Z_inwestycje.webp" /><br /><p>Wysokie wydatki na pracowników i energię oraz niepewna sytuacja gospodarcza skłaniają przedsiębiorców do znacznie ostrożniejszego planowania rozwoju.</p><br /> <p style="text-align: justify;">W Polsce przedsiębiorstwa znacznie przychylniej oceniają swoją kondycję finansową niż własną skłonność do inwestowania. Czerwcowy wynik Miesięcznego Indeksu Koniunktury pokazuje, że wiele firm ma środki, by się rozwijać, jednak nie przekłada tego na stałe działania inwestycyjne. Najmocniej widać to wśród najmniejszych podmiotów.</p>
<p style="text-align: justify;">Z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że niemal 60% ankietowanych firm dobrze ocenia swoją sytuację finansową i uznaje, że daje ona przestrzeń do dalszego rozwoju. Mimo to jedynie 35% przedsiębiorstw deklaruje regularne inwestowanie w rozwój. Oznacza to, że część firm, mimo niezłej kondycji, zachowuje daleko idącą ostrożność przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W badaniu 28% respondentów przyznało, że ma możliwości finansowe, ale nie inwestuje systematycznie.</p>
<p style="text-align: justify;">Największą rozbieżność między oceną finansów a aktywnością inwestycyjną widać w segmencie małych firm. W tej grupie 32% przedsiębiorstw mówi o stabilnej sytuacji finansowej, ale nie prowadzi cyklicznych inwestycji. Z drugiej strony 29% małych firm, oceniając swoją kondycję podobnie, inwestuje regularnie. W przypadku średnich i dużych przedsiębiorstw układ jest odwrotny. Stałe inwestycje deklaruje odpowiednio 38% i 44% firm, a po 28% z obu tych grup posiada środki, lecz nie przeznacza ich na rozwój.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomiędzy branżami także pojawiają się wyraźne różnice. Niewykorzystany potencjał inwestycyjny dominuje w produkcji oraz w pozostałych usługach. W przemyśle wytwórczym 27% firm ma zaplecze finansowe, ale nie inwestuje w sposób ciągły, natomiast 25% prowadzi takie działania. W innych usługach te wartości wynoszą odpowiednio 33% i 32%. Inaczej wygląda to w handlu, transporcie, spedycji, logistyce oraz w budownictwie, gdzie większy udział mają firmy regularnie realizujące inwestycje.</p>
<p style="text-align: justify;">– Małe przedsiębiorstwa częściej wolą zachować finansową poduszkę bezpieczeństwa niż ryzykować w warunkach niepewnej gospodarki. Przemysł wypada słabiej, ponieważ jest to branża silnie kapitałochłonna, a zwrot z projektów pojawia się po dłuższym czasie. Dodatkowym obciążeniem są słabszy popyt i wysokie ceny energii. Z kolei TSL i budownictwo korzystają z napływu inwestycji infrastrukturalnych wspieranych przez KPO i fundusze unijne (rekordowe 100 mld zł na transport w 2026 r.) oraz z rozwoju logistyki napędzanego nearshoringiem, co zapewnia im bardziej przewidywalne zamówienia – wyjaśniają Katarzyna Dębkowska i Magdalena Lesiak z PIE.</p>
<p style="text-align: justify;">Taka powściągliwość ma więc swoje źródło w realiach, w jakich działają firmy. Jako przeszkodę wysokie koszty pracownicze wskazuje 60% badanych, 59% zwraca uwagę na niepewność gospodarczą, a 54% na ceny energii.</p>
<p style="text-align: justify;">Niska skłonność do inwestowania znajduje potwierdzenie również w innych opracowaniach. Z EIB Investment Survey 2025 wynika, że co piąta firma w Polsce uznała, iż w ostatnich trzech latach inwestowała zbyt mało, by mieć pewną pozycję w przyszłości. W całej Unii Europejskiej taką opinię wyraziło 12% przedsiębiorstw. W Polsce częściej dotyczyło to sektora MŚP, gdzie 23% firm oceniło dotychczasowy poziom inwestycji jako niewystarczający. Wśród dużych podmiotów taki pogląd miało 17% badanych.</p>
<p style="text-align: justify;">Z danych Eurostatu wynika ponadto, że w pierwszym kwartale 2026 r. stopa inwestycji przedsiębiorstw niefinansowych w Polsce osiągnęła 17,7%, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wyniosła 22,6%. Wskaźnik ten pokazuje relację między nakładami brutto na środki trwałe a wartością dodaną brutto firm, czyli w uproszczeniu wskazuje, jaką część wytworzonej wartości przedsiębiorstwa przeznaczają na inwestycje.</p>
<p style="text-align: justify;">– Sama dobra sytuacja finansowa, często uznawana za wystarczającą do uruchomienia inwestycyjnego odbicia, nie powoduje go automatycznie. Jeśli firmy nie dostaną impulsu do wykorzystania posiadanych zasobów, obecna stabilność może z czasem zamienić się w zastój – podsumowują Katarzyna Dębkowska i Magdalena Lesiak.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-03T09:20:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[ZUS znów w górę. W 2027 roku firmy zapłacą już ponad 2 tys. zł miesięcznie]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9344/zus-znow-w-gore-w-2027-roku-firmy-zaplaca-juz-ponad-2-tys-zl-miesiecznie" />
            <id>https://slask.online/9344</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="ZUS znów w górę. W 2027 roku firmy zapłacą już ponad 2 tys. zł miesięcznie" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/IC6wA_57-skladki-202027.webp" /><br /><p>Podstawa naliczania składek dla przedsiębiorców jest powiązana z prognozowanym przeciętnym wynagrodzeniem i odpowiada 60 proc. jego przewidywanej wysokości.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Rok 2027 przyniesie przedsiębiorcom kolejne obciążenie w postaci wyższych składek na ubezpieczenia społeczne. Po raz pierwszy tzw. duży ZUS przekroczy granicę 2 tys. zł miesięcznie – suma składek społecznych wzrośnie z 1926,76 zł do 2052,15 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Za podwyżką stoi korekta rządowych założeń dotyczących przeciętnego wynagrodzenia na 2027 r. Wysokość podstawy wymiaru składek dla firm jest uzależniona od prognozowanej średniej płacy i stanowi 60 proc. jej szacowanej wartości. Jeszcze w czerwcu zakładano, że przeciętne wynagrodzenie w przyszłym roku osiągnie 9971 zł. W najnowszym projekcie budżetu prognozę podniesiono jednak do 10 033 zł. Im wyższa prognoza płac, tym wyższa podstawa, od której liczone są składki przedsiębiorców.</p>
<p style="text-align: justify;">Z wyliczeń przytoczonych przez „Fakt” wynika, że w 2027 r. składka emerytalna ma wynieść 1175,06 zł, rentowa 481,58 zł, chorobowa 147,49 zł, a wypadkowa 100,53 zł. Dodatkowo trzeba będzie odprowadzić 147,49 zł na Fundusz Pracy. Razem daje to 2052,15 zł miesięcznie, czyli o 125,39 zł więcej niż w 2026 r. W ujęciu rocznym oznacza to wzrost o ponad 1500 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tej sumy trzeba jeszcze doliczyć składkę zdrowotną. Jej wysokość zależy od wybranej formy opodatkowania, dlatego faktyczny miesięczny koszt obowiązkowych danin będzie wyższy niż 2052,15 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze wyraźniej widać skalę zmian w dłuższym okresie – w 2021 r. składki społeczne wynosiły 998,37 zł miesięcznie.</p>
<p style="text-align: justify;">Rosnący ZUS nie będzie jedyną nowością, która może czekać przedsiębiorców w 2027 r. Planowane są także zmiany w zasadach podatkowych. Jedna z najważniejszych ma dotyczyć obniżenia limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Obecny próg, wynoszący 2 mln euro, ma zostać zmniejszony do 250 tys. euro.</p>
<p style="text-align: justify;">Modyfikacje mają objąć również osoby rozliczające się według skali podatkowej. W planach jest wprowadzenie dodatkowej stawki PIT na poziomie 24 proc. dla dochodów od 130 tys. do 150 tys. zł rocznie. Równocześnie próg objęty stawką 32 proc. miałby zostać przesunięty powyżej 150 tys. zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-03T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[PIP z nowymi uprawnieniami, a firmy coraz częściej same korygują umowy]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9343/pip-z-nowymi-uprawnieniami-a-firmy-coraz-czesciej-same-koryguja-umowy" />
            <id>https://slask.online/9343</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="PIP z nowymi uprawnieniami, a firmy coraz częściej same korygują umowy" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/tWugX_kontrole-pip.webp" /><br /><p>Już w pierwszych tygodniach obowiązywania nowych regulacji 201 razy pracodawcy zdecydowali się dobrowolnie zamienić umowy cywilnoprawne na etaty.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Od 8 lipca Państwowa Inspekcja Pracy może korzystać z nowych instrumentów służących sprawdzaniu, czy zatrudnienie jest prawidłowo ukształtowane. Inspektorzy otrzymali możliwość wydawania poleceń, a w wybranych sytuacjach także decyzji administracyjnych potwierdzających istnienie stosunku pracy. Jak na razie pierwsze tygodnie stosowania przepisów nie przyniosły jednak lawiny nakazów zmieniających formę współpracy. Coraz więcej przedsiębiorstw woli samodzielnie uporządkować warunki zatrudnienia jeszcze przed zakończeniem kontroli.</p>
<p style="text-align: justify;">Nowe przepisy nie zmieniły samego testu, według którego odróżnia się umowę o pracę od umowy cywilnoprawnej. Inaczej ukształtowano natomiast zasady weryfikacji zatrudnienia przez PIP oraz poziom zagrożenia dla firm. Inspekcja ma teraz szerszy dostęp do informacji, może korzystać z bardziej zaawansowanych narzędzi analitycznych i realizować część czynności kontrolnych na odległość. Równocześnie podniesiono najwyższą karę za naruszenia praw pracowniczych, która może sięgnąć 60 tys. zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Artur Kornatowski, dyrektor działu prawnego i administracyjnego w Smart Solutions HR, zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie ma nie sam zapis w dokumencie, lecz realny sposób wykonywania pracy. – Nawet najlepiej przygotowana umowa zlecenia nie ochroni pracodawcy, jeśli w praktyce zleceniobiorca działa codziennie w wyznaczonych godzinach, w miejscu wskazanym przez firmę, pod stałym nadzorem przełożonego i bez rzeczywistej swobody w organizowaniu własnych działań – wyjaśnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Statystyki PIP potwierdzają, że temat poprawności zawieranych kontraktów stał się wyraźnie bardziej palący. Do połowy sierpnia do inspekcji trafiło 690 skarg i wniosków dotyczących sytuacji, w których umowy cywilnoprawne miały zastępować stosunek pracy. Od początku roku odnotowano 1794 takie sprawy, podczas gdy w porównywalnym okresie 2025 r. było ich 619.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze rezultaty nowych regulacji widać również w trakcie samych kontroli. W ciągu pierwszego miesiąca ich obowiązywania wszczęto ponad 100 postępowań, z czego 35 już zakończono. W ich następstwie inspektorzy wystawili 121 pisemnych poleceń dotyczących potwierdzenia zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Do 18 sierpnia nie zapadła natomiast jeszcze żadna ostateczna decyzja administracyjna w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważne są także pierwsze indywidualne interpretacje wydane przez Głównego Inspektora Pracy. Do połowy sierpnia rozpatrzono siedem wniosków odnoszących się do charakteru współpracy. W dwóch przypadkach potwierdzono stanowisko firm, że miała ona formę cywilnoprawną. W pozostałych pięciu uznano, że sposób wykonywania obowiązków odpowiada cechom stosunku pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednym z najbardziej widocznych efektów nowych regulacji pozostaje jednak samodzielna korekta umów przez przedsiębiorców. Inspektorzy zanotowali 201 przypadków, w których firmy zdecydowały się przekształcić umowy cywilnoprawne w umowy o pracę jeszcze przed zakończeniem wszystkich ustaleń kontrolnych.</p>
<p style="text-align: justify;">Duże znaczenie ma także przewidziany przez ustawodawcę 12-miesięczny okres przejściowy. Przedsiębiorcy, którzy do 8 lipca 2027 r. dobrowolnie zamienią wadliwe kontrakty na umowy o pracę, mogą liczyć na ochronę przed najsurowszymi sankcjami. Daje to czas na przeprowadzenie audytów i dostosowanie organizacji pracy do obowiązujących regulacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Nowe rozwiązania wpływają również na funkcjonowanie agencji pracy tymczasowej oraz firm korzystających z ich usług. – W przypadku zatrudnienia tymczasowego nie można sprowadzać odpowiedzialności wyłącznie do tego, kto formalnie podpisał umowę z osobą wykonującą zadania. Agencja odpowiada przede wszystkim za administracyjną stronę zatrudnienia, legalizację w przypadku cudzoziemców, przygotowanie i podpisanie umowy, a także obowiązki związane z naliczaniem i wypłatą wynagrodzenia. Z kolei pracodawca użytkownik odpowiada za faktyczne zlecanie pracy, które sam organizuje – ustala grafiki, sprawuje nadzór i wydaje polecenia. Taki podział obowiązków pomiędzy agencję a pracodawcę użytkownika sprawia, że nie można automatycznie zakładać, iż to agencja ponosi wyłączną odpowiedzialność za ewentualne przekształcenie umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę – podkreśla Artur Kornatowski.</p>
<p style="text-align: justify;">W efekcie firmy coraz uważniej przyglądają się nie tylko dokumentom kadrowym, ale także temu, jak naprawdę zorganizowana jest praca. – Przedsiębiorstwa zmieniają sposób myślenia. Coraz rzadziej ograniczają audyt do sprawdzenia treści samych umów, a coraz częściej analizują cały przebieg wykonywania obowiązków: instrukcje dla kierowników i brygadzistów, zasady planowania obecności, system ewidencji godzin, reguły zastępstw, sposób wydawania poleceń, komunikację ze zleceniobiorcami oraz rozdział zadań między agencję a pracodawcę użytkownika. I właśnie to, moim zdaniem, jest najważniejszym skutkiem reformy – podsumowuje ekspert.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-03T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Europejski Kongres MŚP wraca w październiku w odświeżonej odsłonie]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9342/europejski-kongres-msp-wraca-w-pazdzierniku-w-odswiezonej-odslonie" />
            <id>https://slask.online/9342</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Europejski Kongres MŚP wraca w październiku w odświeżonej odsłonie" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/OzUqM_56-ekmsp1.webp" /><br /><p>Ponad sto prelekcji, debat i praktycznych warsztatów, a także rozmowy B2B i szerokie możliwości networkingu znajdą się w programie 16. Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw.</p><br /> <p style="text-align: justify;">16. edycja Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw odbędzie się 27 i 28 października w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Tegoroczna odsłona zyska nowy format, którego celem jest zbliżenie do siebie firm o różnej skali działania – od jednoosobowych biznesów i młodych startupów po duże spółki oraz globalne koncerny.</p>
<p style="text-align: justify;">Od samego początku kongres skupia się na wyzwaniach i potrzebach sektora MŚP, ale pozostaje wydarzeniem otwartym dla wszystkich przedsiębiorców. Organizatorzy zapowiadają, że w tym roku szczególny nacisk zostanie położony na budowanie konkretnych relacji gospodarczych oraz wzmacnianie współpracy pomiędzy podmiotami działającymi na różnych rynkach i w różnych modelach biznesowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Cały program podzielono na cztery główne nurty. „Bridge to Tomorrow” skupi się na innowacjach, nowych technologiach oraz rozwiązaniach, które już dziś zmieniają sposób funkcjonowania firm i wpływają na gospodarkę. „Business Connect” ma służyć spotkaniom, wymianie doświadczeń i szukaniu potencjalnych partnerów. „From Small to Big” będzie poświęcony rozwojowi przedsiębiorstw, finansowaniu, zarządzaniu, strategii i tworzeniu zespołów. Natomiast „International Talks” obejmie zagadnienia związane ze współpracą międzynarodową, wejściem na rynki zagraniczne oraz działalnością w Azji i na Bliskim Wschodzie.</p>
<p style="text-align: justify;">W harmonogramie znalazło się ponad 100 wystąpień, paneli dyskusyjnych i warsztatów. Uczestnicy będą mogli również korzystać z debat eksperckich, spotkań B2B, networkingu oraz wydarzeń towarzyszących. Ideą organizatorów jest to, by kongres nie kończył się na samej wymianie wiedzy, lecz prowadził do realnych kontaktów i wspólnych projektów. Dobrym przykładem może być mała firma, która dzięki wydarzeniu zyska partnera w dużym przedsiębiorstwie albo korporacja zainteresowana rozwiązaniem technologicznym stworzonym przez startup.</p>
<p style="text-align: justify;">MŚP odgrywają w tym wydarzeniu rolę kluczową, tak jak stanowią jeden z fundamentów polskiej gospodarki. Jednocześnie celem organizatorów jest stworzenie miejsca, w którym przedsiębiorstwa różnych rozmiarów spotkają się twarzą w twarz i poszukają szans na rozwój we wspólnych przedsięwzięciach.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas poprzedniej edycji kongres przyciągnął 7 tys. uczestników, 260 panelistów i ponad 150 partnerów, a wśród obecnych byli przedstawiciele ponad 40 państw.</p>
<p style="text-align: justify;">Za organizację Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw odpowiada Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach.</p>
<p style="text-align: justify;">Rejestracja prowadzona jest na stronie www.ekmsp.eu.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p></CONTENT>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-02T10:26:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Wakacje po swojemu. Polacy stawiają na niezależność i spokój]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9341/wakacje-po-swojemu-polacy-stawiaja-na-niezaleznosc-i-spokoj" />
            <id>https://slask.online/9341</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Wakacje po swojemu. Polacy stawiają na niezależność i spokój" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/edAn5_spokojny-urlop.webp" /><br /><p>77% Polaków woli samodzielnie wyszukiwać wakacyjne atrakcje, a 73% organizuje wyjazdy bez udziału pośredników.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Polacy coraz częściej organizują wakacje na własnych zasadach. Z badania przeprowadzonego przez PBS wynika, że większość preferuje samodzielne planowanie wyjazdu, swobodę w wyborze atrakcji i wypoczynek z dala od tłum&oacute;w. Dla wielu os&oacute;b miejsce noclegowe jest przede wszystkim bazą wypadową, a nie przestrzenią, w kt&oacute;rej spędzają większość urlopu.</p>
<p style="text-align: justify;">77% ankietowanych deklaruje, że podczas wakacji woli samodzielnie wyszukiwać atrakcje, natomiast 73% organizuje wyjazdy bez korzystania z pośrednik&oacute;w. Taki sam odsetek traktuje hotel, pensjonat lub apartament gł&oacute;wnie jako miejsce noclegu, z kt&oacute;rego w ciągu dnia wyrusza na zwiedzanie i poznawanie okolicy. Inga Domagała, badaczka PBS, zwraca uwagę na zmianę podejścia do organizowania wypoczynku. &ndash; Wyniki pokazują, że dla większości Polak&oacute;w udane wakacje to nie gotowy scenariusz, ale poczucie, że to my jesteśmy autorami swojego czasu. Hotel czy apartament ma być bazą wypadową, a nie centrum całego urlopu &ndash; podkreśla.</p>
<p style="text-align: justify;">Wypoczynek nie oznacza dla większości Polak&oacute;w całkowitego bezruchu. 62% uczestnik&oacute;w badania deklaruje, że podczas urlopu woli zwiedzać i odkrywać nowe miejsca niż wyłącznie odpoczywać na leżaku. Jednocześnie 79% badanych wybiera raczej spokojne formy aktywności niż intensywne uprawianie sportu. &ndash; Polacy chcą być na wakacjach aktywni, ale niekoniecznie chcą się męczyć. Aktywność coraz częściej oznacza ciekawość świata: spacer, zwiedzanie, odkrywanie okolicy. To aktywność poznawcza, a nie sportowy wyczyn &ndash; wskazuje Inga Domagała.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśr&oacute;d preferowanych kierunk&oacute;w wyraźnie przeważają miejsca położone nad wodą. Morze, jezioro lub rzeka zostały wskazane przez 71% respondent&oacute;w, podczas gdy g&oacute;ry wybrało 29%. Mniejsza r&oacute;żnica pojawia się w przypadku otoczenia &ndash; 60% badanych preferuje wypoczynek poza miastem, a 40% wybiera miejskie kierunki.</p>
<p style="text-align: justify;">Istotnym elementem udanego wypoczynku jest r&oacute;wnież spok&oacute;j. 74% respondent&oacute;w woli miejsca ciche, w kt&oacute;rych ograniczony jest kontakt z przypadkowymi osobami. Tylko 26% badanych szuka podczas urlopu przede wszystkim miejsc pełnych rozrywki. 77% spędza wakacje wyłącznie z bliskimi, a 58% preferuje spokojne wieczory.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśr&oacute;d czynnik&oacute;w, kt&oacute;re mogą zepsuć urlop, najczęściej wymieniane są zachowania innych turyst&oacute;w. Hałas i głośne zachowanie wskazało 54% respondent&oacute;w, natomiast 40% narzeka na tłok i kolejki. Dla 27% problemem są wysokie ceny w lokalach, a 23% badanych jako przeszkodę wskazuje złą pogodę. &ndash; Największym wrogiem udanego urlopu nie jest dziś brak Wi-Fi ani nawet deszcz. Jest nim drugi turysta. Hałas, tłok i kolejki pokazują, że wakacyjny komfort jest w dużej mierze komfortem społecznym. Chcemy odpoczywać nie tylko od pracy, ale też od nadmiaru innych ludzi &ndash; wyjaśnia Inga Domagała.</p>
<p style="text-align: justify;">Na podstawie odpowiedzi uczestnik&oacute;w PBS wyr&oacute;żnił cztery gł&oacute;wne profile urlopowicz&oacute;w. Największą grupę stanowią &bdquo;Samodzielni odkrywcy&rdquo; obejmujący 43% badanych. Są to osoby, kt&oacute;re samodzielnie organizują czas, chętnie opuszczają miejsce noclegu i cenią spokojne otoczenie. &bdquo;Towarzyscy eksploratorzy&rdquo; to 21% respondent&oacute;w. Ta grupa częściej wybiera wydarzenia, lokale i inne formy spędzania czasu wśr&oacute;d ludzi. Kolejne 19% stanowią &bdquo;Spokojni w naturze&rdquo; preferujący wolniejsze tempo i kontakt z przyrodą. Najmniejszą grupę, liczącą 17%, tworzą &bdquo;Miłośnicy all inclusive i relaksu&rdquo;, kt&oacute;rzy stawiają na wygodę, gotową obsługę i ograniczenie konieczności samodzielnego organizowania wypoczynku.</p>
<p style="text-align: justify;">Wakacyjny wypoczynek wpływa r&oacute;wnież na codzienne nawyki. 48% respondent&oacute;w przyznaje, że podczas urlopu częściej sięga po słodycze lub lody. Taki sam odsetek deklaruje, że wydaje więcej pieniędzy, niż wcześniej zakładał. 24% badanych zwiększa spożycie alkoholu, choć większość, czyli 55%, wybiera wyłącznie napoje bezalkoholowe. 27% respondent&oacute;w przyznaje się do kupowania niepotrzebnych pamiątek, natomiast 22% rezygnuje ze zwiedzania na rzecz odpoczynku i spędzania czasu bez większej aktywności.</p>
<p style="text-align: justify;">Podczas urlopu Polacy nie rezygnują r&oacute;wnież z wielu codziennych udogodnień. Najtrudniej byłoby im obyć się bez karty płatniczej, kt&oacute;rą wskazało 69% badanych, oraz got&oacute;wką, kt&oacute;rej potrzebę deklaruje 62%. Dostęp do internetu jest ważny dla 59% respondent&oacute;w. Ze smartfona trudno zrezygnować 39% os&oacute;b, z medi&oacute;w społecznościowych 30%, z papierowej książki 31%, a z czytnika e-book&oacute;w 17%.</p>
<p style="text-align: justify;">Tylko dla części pracownik&oacute;w urlop oznacza świadome odcięcie się od spraw zawodowych. 36% os&oacute;b zatrudnionych na etacie lub na podstawie um&oacute;w cywilnoprawnych deklaruje, że podczas urlopu nie odbiera telefon&oacute;w ani wiadomości służbowych. Wśr&oacute;d przedsiębiorc&oacute;w odsetek ten wynosi 37%. Jednocześnie jedynie 4% respondent&oacute;w wskazuje kontakt ze strony firmy jako czynnik, kt&oacute;ry rzeczywiście zakł&oacute;ca ich wypoczynek.</p>
<p style="text-align: justify;">Idealnym kierunkiem dla &bdquo;Samodzielnych odkrywc&oacute;w&rdquo; i os&oacute;b ceniących spok&oacute;j z dala od utartych szlak&oacute;w może okazać się pogranicze polsko-czeskie. To region wręcz stworzony do niespiesznego zwiedzania, poznawania lokalnych ciekawostek i wypoczynku bez uciążliwych tłum&oacute;w. Jeśli szukasz inspiracji i doskonałego miejsca na swoją bazę wypadową, zachęcamy do lektury naszych artykuł&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/312/zwiedzanie-cieszyna-i-czeskiego-cieszyna-bedzie-latwiejsze-dzieki-nowym-oznaczeniom" target="_blank" rel="noopener">Zwiedzanie Cieszyna i Czeskiego Cieszyna będzie łatwiejsze dzięki nowym oznaczeniom</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/311/nowy-park-w-ostrawie-ma-magazynowac-wode-i-obnizac-temperature-w-okolicy" target="_blank" rel="noopener">Nowy park w Ostrawie ma magazynować wodę i obniżać temperaturę w okolicy</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/249/ustron-oddal-hold-autorom-legendarnych-piramid" target="_blank" rel="noopener"><strong>Ustroń oddał hołd autorom legendarnych piramid</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-02T09:47:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Wrzesień to ostatnia chwila na odebranie zaległego urlopu. Jakie obowiązki ma pracodawca?]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9340/wrzesien-to-ostatnia-chwila-na-odebranie-zaleglego-urlopu-jakie-obowiazki-ma-pracodawca" />
            <id>https://slask.online/9340</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Wrzesień to ostatnia chwila na odebranie zaległego urlopu. Jakie obowiązki ma pracodawca?" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/YBJO3_zunfj-urlop-2026-full.webp" /><br /><p>Pracownik powinien najpóźniej do 30 września wykorzystać dni urlopowe przeniesione z poprzedniego roku, a dopilnowanie tego terminu należy do pracodawcy.</p><br /> <p style="text-align: justify;">We wrześniu kończy się czas na rozpoczęcie wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego należnego za miniony rok. To na pracodawcy spoczywa obowiązek czuwania nad tym, by pracownik odebrał te dni w granicach przewidzianych przez przepisy. Nie daje mu to jednak pełnej swobody w samodzielnym wyznaczaniu terminu wypoczynku.</p>
<p style="text-align: justify;">Kodeks pracy zakłada, że urlop wypoczynkowy powinien być realizowany w roku, w kt&oacute;rym pracownik nabył do niego prawo. Ustalając termin, bierze się pod uwagę zar&oacute;wno potrzeby zatrudnionego, jak i organizację pracy w zakładzie. W przypadku urlopu niewykorzystanego w terminie możliwe jest przeniesienie go na kolejny rok. Taki urlop należy jednak udzielić najp&oacute;źniej do 30 września, przy czym warunek ten jest spełniony r&oacute;wnież wtedy, gdy wolne rozpocznie się właśnie tego dnia.</p>
<p style="text-align: justify;">O prawidłowe udzielanie urlop&oacute;w odpowiada pracodawca. Jeśli nie wywiąże się z tego obowiązku, może narazić się na karę grzywny do 30 tys. zł. Samo przekroczenie terminu 30 września nie powoduje jednak natychmiastowego utracenia prawa do niewykorzystanych dni. Co do zasady roszczenie o urlop przedawnia się po trzech latach. &ndash; Niewybranie urlopu w terminie uruchamia trzyletni bieg przedawnienia prawa do wypoczynku. Po jego upływie, zgodnie z art. 291 &sect; 1 Kodeksu pracy, roszczenie wygasa. W praktyce oznacza to, że zaległe dni przepadają, jeśli pracownik nie skorzysta z nich we wskazanym wcześniej czasie. Przepisy nie przewidują możliwości ich odrobienia, przenoszenia na kolejne lata ani zamiany na ekwiwalent w trakcie trwania zatrudnienia. Wyjątki odnoszą się jedynie do szczeg&oacute;lnych okoliczności, na przykład siły wyższej albo urlopu wychowawczego &ndash; wyjaśnia Dominik Konieczny, General Counsel w Gi Group Holding.</p>
<p style="text-align: justify;">Pojawiają się też pytania o sytuację, gdy pracownik nie chce wykorzystać zaległego wypoczynku. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że pracownika można zobowiązać do odebrania takiego urlopu nawet bez jego zgody. Takie podejście wynika m.in. z wyrok&oacute;w z 2 września 2003 r. oraz 7 maja 2008 r. Inaczej patrzy na to departament prawny Gł&oacute;wnego Inspektoratu Pracy, według kt&oacute;rego pracodawca może nakazać wykorzystanie zaległego urlopu w ustawowym terminie, ale nie może samodzielnie wskazać konkretnej daty wypoczynku. &ndash; W praktyce oznacza to, że zaległego urlopu nie wolno odkładać bez końca, natomiast nie ma jednolitej interpretacji, czy pracodawca może jednostronnie wyznaczyć dzień rozpoczęcia wolnego. Wyjątek stanowi okres wypowiedzenia &ndash; wtedy pracodawca może skierować pracownika na urlop bez wcześniejszego uzgadniania terminu &ndash; podkreśla Dominik Konieczny.</p>
<p style="text-align: justify;">Może też zdarzyć się odwrotna sytuacja: pracownik chce wykorzystać zaległe dni, lecz pracodawca odmawia wskazanego terminu z powodu brak&oacute;w kadrowych, dużego natężenia zadań albo konieczności domknięcia ważnego projektu. Taka odmowa bywa uzasadniona interesem firmy, zwłaszcza gdy nieobecność konkretnej osoby mogłaby mocno zaburzyć pracę zespołu. Nie oznacza to jednak prawa do nieograniczonego przesuwania wolnego. Zasadniczo zaległy urlop powinien zostać udzielony najp&oacute;źniej do 30 września. &ndash; Jeśli pracownik kilka razy pr&oacute;buje zaplanować zaległy urlop i za każdym razem termin jest przekładany, warto ustalić przyczynę oraz sprawdzić, kiedy realnie będzie możliwe skorzystanie z wolnego. Potrzeby organizacyjne mogą usprawiedliwiać zmianę daty, ale nie zwalniają pracodawcy z obowiązku udzielenia urlopu w terminie wynikającym z przepis&oacute;w &ndash; zaznacza Monika Piądło, Regional Manager w Grafton Recruitment.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy pojawiają się trudności z ustaleniem terminu, dobrze jest składać wnioski urlopowe tak, aby dało się p&oacute;źniej potwierdzić ich złożenie, na przykład przez firmowy system lub e-mail.</p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie zatrudnienia pracownik nie może zamienić urlopu na pieniądze. Ekwiwalent za niewykorzystane dni przysługuje co do zasady dopiero wtedy, gdy dochodzi do rozwiązania albo wygaśnięcia stosunku pracy i urlop nie został wcześniej odebrany. &ndash; Urlop ma służyć rzeczywistemu odpoczynkowi, dlatego w czasie trwania zatrudnienia nie można zastępować go dodatkowym świadczeniem. Pracownik nie ma prawa zrzec się wypoczynku, a pracodawca nie może zaproponować pieniędzy w zamian za rezygnację z wolnych dni &ndash; tłumaczy Agnieszka Żak, Dyrektor ds. kluczowych klient&oacute;w w Gi Group. Zasada ta obejmuje zar&oacute;wno urlop za bieżący rok, jak i dni zaległe z lat poprzednich. Dopiero po zakończeniu zatrudnienia ustala się liczbę niewykorzystanych dni i na tej podstawie oblicza należny ekwiwalent.</p>
<p style="text-align: justify;">Przesuwanie urlopu w czasie może być niekorzystne dla obu stron. Nagromadzenie niewykorzystanych dni utrudnia planowanie pracy, a brak regularnego wypoczynku sprzyja zmęczeniu i obniżeniu wydajności. &ndash; Zaległy urlop warto traktować jako sygnał, że planowanie pracy wymaga lepszej organizacji. Jeśli dłuższa nieobecność pracownika staje się problemem, trzeba przyjrzeć się nie tylko samym terminom urlop&oacute;w, lecz także podziałowi zadań i systemowi zastępstw &ndash; radzi Karolina Popiel, Partner w Wyser Executive Search. Jak dodaje, szczeg&oacute;lnie wyraźnie widać to w przypadku menedżer&oacute;w i kluczowych ekspert&oacute;w. Jeżeli ich dłuższa nieobecność istotnie utrudnia pracę zespołu, może to oznaczać zbyt duże skupienie odpowiedzialności w rękach jednej osoby.</p>
<p style="text-align: justify;">Samo skorzystanie z urlopu nie zawsze oznacza pełne odcięcie się od pracy. Z badania Gi Group Holding przeprowadzonego w lipcu wynika, że jedynie 24,8% ankietowanych podczas urlopu w og&oacute;le nie myśli o obowiązkach zawodowych. Z kolei 35,3% przyznaje, że wracają do nich często albo nieustannie, a 10% deklaruje, że nie potrafi w og&oacute;le oderwać się od spraw służbowych. Największa grupa, czyli 39,9%, myśli o pracy tylko od czasu do czasu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9287/powrot-z-urlopu-bez-stresu-firmy-moga-pomoc-uniknac-lawiny-zaleglosci" target="_blank" rel="noopener">Powr&oacute;t z urlopu bez stresu. Firmy mogą pom&oacute;c uniknąć lawiny zaległości</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. unsplash.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-02T09:12:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[31 mln zł na mijankę w Czyżowicach. Więcej pociągów pojedzie w kierunku Czech?]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9339/31-mln-zl-na-mijanke-w-czyzowicach-wiecej-pociagow-pojedzie-w-kierunku-czech" />
            <id>https://slask.online/9339</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="31 mln zł na mijankę w Czyżowicach. Więcej pociągów pojedzie w kierunku Czech?" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/c7IcB_intercity-linia-158.webp" /><br /><p>Czy na odcinku Wodzisław Śląski – Chałupki pojawi się możliwość uruchomienia większej liczby pociągów? Ma temu służyć odbudowa mijanki w Czyżowicach.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Polskie Linie Kolejowe przystąpią do odtworzenia mijanki w Czyżowicach na linii kolejowej nr 158. Przedsięwzięcie ma poprawić przepustowość jednotorowego fragmentu pomiędzy Wodzisławiem Śląskim a Chałupkami oraz usprawnić prowadzenie ruchu pociąg&oacute;w na szlaku łączącym Polskę z Czechami. Koszt podpisanej umowy to 31 mln zł netto.</p>
<p style="text-align: justify;">W ramach zadania w Czyżowicach zostanie zbudowany dodatkowy tor o długości 750 m. Znajdą się na nim sieć trakcyjna, rozjazdy oraz urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Po przywr&oacute;ceniu mijanki składy będą mogły swobodnie się mijać na jednotorowym odcinku linii kolejowej Rybnik Towarowy &ndash; Chałupki, między Wodzisławiem Śląskim a stacją graniczną.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak podkreślają Polskie Linie Kolejowe, obecna organizacja tor&oacute;w ogranicza dziś możliwości obsługi tej trasy. Przywr&oacute;cenie mijanki ma usunąć jedno z najbardziej problematycznych miejsc i zwiększyć przepustowość odcinka, na kt&oacute;rym ruch jest największy. To z kolei pozwoli przewoźnikom lepiej planować kursy i w przyszłości uruchamiać kolejne połączenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Znaczenie inwestycji obejmuje zar&oacute;wno przewozy pasażerskie, jak i transport towarowy. Linia nr 158 jest częścią kolejowego korytarza między Polską a Czechami, dlatego jej większa przepustowość może usprawnić przejazdy w kierunku Chałupek oraz granicy z Czechami.</p>
<p style="text-align: justify;">Umowę na realizację tego zadania Polskie Linie Kolejowe zawarły z firmą KZA Katowice. Roboty pod nazwą &bdquo;Budowa mijanki Czyżowice na linii kolejowej nr 158&rdquo; będą prowadzone w formule &bdquo;projektuj i buduj&rdquo;. Wartość inwestycji to 31 mln zł netto, czyli 38 mln zł brutto. Projekt finansowany jest z budżetu państwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Zakończenie całego przedsięwzięcia zaplanowano na IV kwartał 2028 r.</p>
<p style="text-align: justify;">Lepsze skomunikowanie na pograniczu polsko-czeskim to dobra wiadomość także dla turyst&oacute;w. Zanim nowe pociągi wyjadą na trasę, już teraz warto zaplanować swoje nadchodzące wycieczki. Zachęcamy do lektury artykuł&oacute;w o turystyce w regionie na naszym portalu, gdzie regularnie podpowiadamy, jakie lokalne atrakcje warto odkryć i jak najciekawiej spędzić czas w regionie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/312/zwiedzanie-cieszyna-i-czeskiego-cieszyna-bedzie-latwiejsze-dzieki-nowym-oznaczeniom" target="_blank" rel="noopener"><strong>Zwiedzanie Cieszyna i Czeskiego Cieszyna będzie łatwiejsze dzięki nowym oznaczeniom</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/311/nowy-park-w-ostrawie-ma-magazynowac-wode-i-obnizac-temperature-w-okolicy" target="_blank" rel="noopener"><strong>Nowy park w Ostrawie ma magazynować wodę i obniżać temperaturę w okolicy</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/aktualnosci/9299/zabytki-techniki-i-lokalne-smaki-nowy-pomysl-na-odkrywanie-regionu" target="_blank" rel="noopener"><strong>Zabytki techniki i lokalne smaki. Nowy pomysł na odkrywanie regionu</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-02T00:10:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Za nadgodziny można odebrać więcej wolnego, jeśli decyzję podejmie pracodawca]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9338/za-nadgodziny-mozna-odebrac-wiecej-wolnego-jesli-decyzje-podejmie-pracodawca" />
            <id>https://slask.online/9338</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Za nadgodziny można odebrać więcej wolnego, jeśli decyzję podejmie pracodawca" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/yos1x_35-praca-20komputer.webp" /><br /><p>To, jak zostaną rozliczone godziny nadliczbowe, zależy od tego, kto wystąpi o czas wolny: sam pracownik czy pracodawca.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Za przepracowane nadgodziny pracownik może otrzymać dzień lub kilka godzin wolnego zamiast dodatkowej wypłaty. Kluczowe znaczenie ma jednak to, kto inicjuje udzielenie czasu wolnego. Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że korzystniejszy spos&oacute;b przeliczenia obowiązuje wtedy, gdy wolne przyznaje pracodawca.</p>
<p style="text-align: justify;">Kodeks pracy dopuszcza udzielenie czasu wolnego za godziny nadliczbowe na pisemny lub elektroniczny wniosek pracownika. W takiej sytuacji rozliczenie odbywa się w proporcji 1:1, czyli za każdą przepracowaną godzinę nadliczbową przysługuje jedna godzina wolnego.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy jednak to pracodawca sam decyduje o oddaniu czasu wolnego, zasady są inne. Musi on udzielić go najp&oacute;źniej do końca okresu rozliczeniowego, a jego wymiar powinien być o połowę większy od liczby przepracowanych nadgodzin. Oznacza to przelicznik 1:1,5. Takie rozwiązanie nie może przy tym obniżyć wynagrodzenia należnego pracownikowi za pełen miesięczny wymiar pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">PIP podkreśla, że przy takim rozliczeniu trzeba dokładnie ustalić, ile nadgodzin zostało zrekompensowanych udzielonym wolnym. Jeśli obowiązuje przelicznik 1:1,5, liczbę godzin wolnych należy podzielić przez 1,5, aby sprawdzić, jakiej liczbie nadgodzin odpowiadają.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla przykładu: gdy pracownik wypracował 12 godzin nadliczbowych, a wolne przyznano z inicjatywy pracodawcy, powinien otrzymać 18 godzin czasu wolnego. Jeśli jednak dostałby jedynie 12 godzin wolnego, oznaczałoby to pełną rekompensatę tylko za 8 godzin nadliczbowych. Za pozostałe 4 godziny przysługuje mu zwykłe wynagrodzenie oraz dodatek za pracę ponad normę.</p>
<p style="text-align: justify;">Z tego wynika, że wniosek złożony przez pracownika o odebranie wolnego za nadgodziny daje mu mniej korzystne rozliczenie niż sytuacja, w kt&oacute;rej to pracodawca sam przyznaje czas wolny.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. unsplash.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-02T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[W Zabrzu o przyszłości polskiej ochrony zdrowia. Nadchodzi kongres HBI 2026]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9337/w-zabrzu-o-przyszlosci-polskiej-ochrony-zdrowia-nadchodzi-kongres-hbi-2026" />
            <id>https://slask.online/9337</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="W Zabrzu o przyszłości polskiej ochrony zdrowia. Nadchodzi kongres HBI 2026" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/zfN88_hbi-2025-1.webp" /><br /><p>Bezpieczeństwo dostaw leków i sprzętu medycznego, rozwój cyfrowych narzędzi, sztuczna inteligencja oraz wzmacnianie krajowej produkcji znajdą się wśród kluczowych tematów piątej odsłony Health Business Innovations.</p><br /> <p style="text-align: justify;">16 i 17 września w Hotelu Diament w Zabrzu spotkają się uczestnicy piątej edycji kongresu Health Business Innovations. W centrum rozmów znajdą się najważniejsze wyzwania stojące przed polskim rynkiem ochrony zdrowia, ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo medyczne, ciągłość dostaw i odporność systemu na kryzysy.</p>
<p style="text-align: justify;">Hasłem tegorocznego wydarzenia jest „Bezpieczeństwo medyczne państwa wobec ryzyka przerw w dostawach leków i sprzętu”. Do Zabrza przyjedzie około 150 osób: prezesów, członków zarządów, właścicieli oraz dyrektorów firm, szpitali i prywatnych placówek medycznych. W gronie gości nie zabraknie także reprezentantów przychodni, aptek oraz przedsiębiorstw z branży medycznej i około medycznej.</p>
<p style="text-align: justify;">Health Business Innovations 2026 stworzy przestrzeń do spotkań i wymiany wiedzy między biznesem, ochroną zdrowia i światem nowych technologii. W programie przewidziano debaty z udziałem specjalistów z różnych regionów kraju, rozmowy indywidualne, spotkania branżowe oraz wieczorny networking. Uczestnicy zobaczą również prezentacje innowacyjnych rozwiązań, produktów i usług kierowanych do sektora zdrowia.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednym z najważniejszych zagadnień kongresu będzie odporność systemu ochrony zdrowia na zaburzenia globalnych łańcuchów dostaw. Dyskusje obejmą m.in. relacje między dostawcami a szpitalami i przychodniami, temat bezpieczeństwa lekowego oraz perspektywy rozwoju polskiego przemysłu farmaceutycznego i biotechnologicznego. Zaplanowano także rozmowy o krajowej produkcji sprzętu i oprogramowania dla rynku zdrowia oraz o zwiększaniu udziału rodzimych producentów w dostawach dla medycyny w Polsce i Europie.</p>
<p style="text-align: justify;">W programie znajdą się również wątki związane z medycyną ratunkową i taktyczną, cyfrową transformacją ochrony zdrowia, sztuczną inteligencją, e-Zdrowiem oraz cyberbezpieczeństwem. Uczestnicy podejmą też temat wdrażania zapisów wynikających z dyrektywy NIS2, a także możliwości wykorzystania robotów i automatyzacji do podnoszenia sprawności usług medycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Organizatorzy przewidzieli ponadto rozmowy o nowych modelach prowadzenia biznesu na rynku zdrowia. Wśród omawianych zagadnień znajdą się innowacje, startupy, procesy fuzji i przejęć w prywatnej medycynie oraz konsolidacja publicznych szpitali.</p>
<p style="text-align: justify;">Głównym założeniem kongresu jest przekazanie praktycznej wiedzy, dzielenie się doświadczeniem i budowanie relacji między przedstawicielami branży medycznej i świata biznesu. Organizatorzy liczą również na wypracowanie rekomendacji dla decydentów dotyczących rozwoju krajowego potencjału medycznego, produkcji wyrobów medycznych oraz wzmacniania bezpieczeństwa zdrowotnego Polski i Europy.</p>
<p style="text-align: justify;">Pełny program wydarzenia można znaleźć na stronie healthbusiness.pl/program. Zapisy na kongres prowadzone są poprzez stronę organizatora.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. HBI 2025</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-02T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[„Aktywnie w żłobku” hitem wśród świadczeń w woj. śląskim]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9335/aktywnie-w-zlobku-hitem-wsrod-swiadczen-w-woj-slaskim" />
            <id>https://slask.online/9335</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="„Aktywnie w żłobku” hitem wśród świadczeń w woj. śląskim" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/WwLpZ_zus.webp" /><br /><p>Od października 2024 r. program „Aktywny Rodzic” objął już 1,22 mln dzieci. Rodzice złożyli 1,20 mln wniosków, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacił dotąd ponad 10,8 mld zł.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Początek września dla wielu rodzin oznacza czas ważnych wyborów związanych z opieką nad najmłodszymi oraz planowaniem powrotu do pracy przez rodziców. Jednym z dostępnych rozwiązań jest program „Aktywny Rodzic”, z którego od startu skorzystało już 1,22 mln dzieci. Zarówno w całym kraju, jak i w woj. śląskim, największym zainteresowaniem cieszy się świadczenie „Aktywnie w żłobku”.</p>
<p style="text-align: justify;">Program „Aktywny Rodzic” funkcjonuje od 1 października 2024 r. Do końca lipca 2026 r. rodzice przekazali 1,20 mln wniosków dotyczących 1,22 mln dzieci. Najwięcej, bo 442 tys. podań, złożono o świadczenie „Aktywnie w żłobku”, które objęło 449,3 tys. dzieci. Na drugim miejscu znalazło się „Aktywnie w domu” – 387,8 tys. wniosków dotyczyło 395,4 tys. dzieci. Trzeci wariant, czyli „Aktywni rodzice w pracy”, został przyznany 379,2 tys. dzieci na podstawie 371,9 tys. wniosków.</p>
<p style="text-align: justify;">Zainteresowanie programem nie słabnie także w kolejnych miesiącach. W samym lipcu do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych trafiło 36,9 tys. wniosków obejmujących 37,6 tys. dzieci.</p>
<p style="text-align: justify;">Od uruchomienia programu do końca lipca ZUS zrealizował 8,74 mln przelewów. Łączna suma wsparcia przekazanego rodzinom przekroczyła 10,8 mld zł. Tylko w lipcu wypłacono 477,1 tys. świadczeń o wartości 588,2 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Największa część lipcowych wypłat przypadła na świadczenie „Aktywnie w żłobku”. W jego ramach ZUS przekazał 217,2 tys. świadczeń o łącznej wartości 321,5 mln zł. W przypadku „Aktywni rodzice w pracy” wypłacono 116,7 tys. świadczeń na 196,4 mln zł, natomiast „Aktywnie w domu” objęło 143,2 tys. wypłat o wartości 70,3 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">W woj. śląskim również bezkonkurencyjne pozostaje świadczenie „Aktywnie w żłobku”. W lipcu wypłacono tam ponad 21 tys. takich świadczeń. Od stycznia do lipca 2026 r. rodziny z regionu otrzymały z tego tytułu ponad 204 mln zł. Na drugim miejscu pod względem liczby wypłat uplasowało się „Aktywnie w domu” – ZUS przekazał rodzicom ponad 14,1 tys. świadczeń. Łączna wartość wypłat w ramach tej formy pomocy w regionie od stycznia do lipca wyniosła 47,57 mln zł. W przypadku „Aktywni rodzice w pracy” lipcowe wypłaty objęły 13,6 tys. dzieci, a w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. ZUS przekazał w woj. śląskim w ramach tego świadczenia blisko 143 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Program jest adresowany do rodziców i opiekunów dzieci do ukończenia trzeciego roku życia i obejmuje trzy rodzaje pomocy. „Aktywnie w żłobku” przysługuje rodzicom dzieci uczęszczających do żłobka, klubu dziecięcego albo pozostających pod opieką dziennego opiekuna. Miesięczna kwota wsparcia wynosi do 1500 zł, a w przypadku dziecka z odpowiednim orzeczeniem o niepełnosprawności może wzrosnąć do 1900 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">„Aktywni rodzice w pracy” skierowane jest do pracujących zawodowo rodziców dzieci w wieku od 12. do 35. miesiąca życia. Standardowa wysokość świadczenia to również 1500 zł miesięcznie, a przy odpowiednim orzeczeniu o niepełnosprawności kwota może zostać podniesiona do 1900 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeci wariant pomocy, czyli „Aktywnie w domu”, przewiduje 500 zł miesięcznie dla dzieci w wieku od 12. do 35. miesiąca życia. To rozwiązanie zastąpiło wcześniej obowiązujący rodzinny kapitał opiekuńczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Na jedno dziecko za dany miesiąc można pobierać tylko jedno świadczenie z tego programu. Jeżeli zmieni się sytuacja zawodowa rodziców albo sposób opieki nad dzieckiem, możliwe jest przejście na inną formę wsparcia w kolejnych miesiącach.</p>
<p style="text-align: justify;">Wnioski o świadczenia z programu „Aktywny Rodzic” przyjmowane są wyłącznie drogą elektroniczną – przez portal eZUS, aplikację mZUS, portal Emp@tia lub bankowość internetową.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-01T09:55:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Rekrutacja nabiera tempa. Coraz więcej firm potrzebuje pracowników dostępnych natychmiast]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9334/rekrutacja-nabiera-tempa-coraz-wiecej-firm-potrzebuje-pracownikow-dostepnych-natychmiast" />
            <id>https://slask.online/9334</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Rekrutacja nabiera tempa. Coraz więcej firm potrzebuje pracowników dostępnych natychmiast" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/09/miniatura/3ncOv_praca-oferty.webp" /><br /><p>40% obecnych ogłoszeń o pracę przewidywało start zatrudnienia „od zaraz”. Najczęściej takie oferty pojawiały się w budownictwie, produkcji, handlu i TSL.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują osób, które mogą podjąć obowiązki niemal natychmiast. Z analizy ponad 122,1 tys. aktualnych ofert pracy przygotowanej przez Grupę Progres wynika, że 40% z nich dotyczyło zatrudnienia „od zaraz”.</p>
<p style="text-align: justify;">Potrzeba błyskawicznego kompletowania zespołów jest szczególnie wyraźna tam, gdzie liczba pracowników zależy od sezonu, napływu zamówień albo skali realizowanych inwestycji. Największy popyt na kandydatów gotowych do szybkiego startu występuje w budownictwie, produkcji, handlu oraz w sektorze TSL. Duży udział tego typu ofert widać także w hotelarstwie i gastronomii, transporcie oraz usługach sprzątających.</p>
<p style="text-align: justify;">Ogłoszenia z opcją rozpoczęcia pracy „od zaraz” pojawiają się również w ochronie, rolnictwie i ogrodnictwie, fryzjerstwie i kosmetyce, edukacji, obsłudze klienta, mechanice i lakiernictwie, opiece oraz administracji. Zdecydowanie rzadziej można je natomiast znaleźć w marketingu i PR, finansach, księgowości, bankowości i ubezpieczeniach, energetyce, HR, nieruchomościach oraz w IT i telekomunikacji.</p>
<p style="text-align: justify;">– W części profesji firmy nie mogą już pozwolić sobie na rekrutację prowadzoną w klasycznym, spokojnym rytmie. Jeśli brakuje ludzi na produkcji, w magazynie czy na budowie, każdy kolejny dzień bez pełnej obsady przekłada się na mniejsze możliwości realizacji zleceń. Dlatego coraz większe znaczenie ma nie tylko samo znalezienie osoby, ale też ustalenie, kiedy faktycznie będzie mogła rozpocząć pracę. W praktyce „dostępny od zaraz” staje się dla wielu firm atutem porównywalnym z doświadczeniem czy uprawnieniami – zaznacza Łukasz Przesmycki, Dyrektor Regionu w Grupie Progres.</p>
<p style="text-align: justify;">Najszybsza rekrutacja nie zawsze jednak daje się przeprowadzić. Szczególnie trudne bywa szybkie znalezienie osób z konkretną wiedzą techniczną i wymaganymi certyfikatami. Dotyczy to między innymi operatorów wózków widłowych, spawaczy, kierowców oraz specjalistów technicznych. – Sama deklaracja „zatrudnimy od razu” nie rozwiązuje problemu, jeśli na rynku po prostu brakuje osób z odpowiednimi kwalifikacjami. Z tego powodu firmy coraz częściej muszą ustalić, które umiejętności są absolutnie potrzebne od pierwszego dnia, a których można nauczyć już po podjęciu pracy. To przesuwa akcent z poszukiwania idealnego kandydata na budowanie procesu, który pozwala stosunkowo szybko przygotować właściwą osobę do konkretnych obowiązków – dodaje ekspert.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele firm korzysta z własnych programów szkoleniowych, dzięki którym nowo zatrudniony pracownik może zostać wdrożony do określonych zadań już po podpisaniu umowy. Takie rozwiązanie sprawia, że pracodawcy częściej zwracają uwagę na gotowość do nauki, stosowanie się do procedur i elastyczność wobec nowych obowiązków, zamiast oczekiwać pełnego zestawu kompetencji jeszcze przed pierwszym dniem pracy. W zawodach technicznych nadal liczą się jednak odpowiednie wykształcenie, ukończone kursy, obsługa maszyn czy czytanie rysunku technicznego. Na stanowiskach biurowych ważne pozostają z kolei m.in. znajomość pakietu Office oraz języka angielskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednocześnie dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że dla kandydatów znalezienie zatrudnienia może trwać znacznie dłużej. W pierwszym kwartale 2026 r. osoby bezrobotne poszukiwały pracy aktywnie średnio przez 8,5 miesiąca. Najkrótszy czas poszukiwań odnotowano w grupie 15–19 lat – przeciętnie 5,7 miesiąca. Wśród osób w wieku 20–24 lata było to 7,6 miesiąca, a w grupie 25–29 lat – 8,7 miesiąca.</p>
<p style="text-align: justify;">Najdłużej na zatrudnienie czekały osoby w wieku 45–54 lata, średnio 9,9 miesiąca. Dla grupy 30–34 lata przeciętny czas szukania pracy wyniósł 9,6 miesiąca, a wśród osób w wieku 55–74 lata – 9,5 miesiąca. Osoby w wieku 35–44 lat pozostawały bez pracy przeciętnie przez 7,5 miesiąca podczas aktywnych poszukiwań.</p>
<p style="text-align: justify;">– Rynek coraz wyraźniej pokazuje, że szybkość rekrutacji sama w sobie nie jest najważniejsza. Kluczowe jest to, czy za tempem idzie rzeczywiste dopasowanie człowieka do stanowiska. Zbyt długie oczekiwanie na odpowiedniego kandydata może oznaczać utratę zleceń albo przeciążenie obecnego zespołu, ale równie kosztowne bywa zatrudnienie kogoś przypadkowego tylko dlatego, że był wolny następnego dnia. Dlatego skuteczna rekrutacja „na już” wymaga przede wszystkim dobrego rozeznania, które wymagania są naprawdę niezbędne, a gdzie pracodawca może postawić na wdrożenie i rozwój kompetencji już po rozpoczęciu pracy – podsumowuje Łukasz Przesmycki.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-01T09:16:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[PKP Intercity rusza z jubileuszową obniżką cen – bilety nawet o 35% taniej]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9333/pkp-intercity-rusza-z-jubileuszowa-obnizka-cen-bilety-nawet-o-35-taniej" />
            <id>https://slask.online/9333</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="PKP Intercity rusza z jubileuszową obniżką cen – bilety nawet o 35% taniej" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/GL0CT_pkp-intercity.webp" /><br /><p>Z okazji 25-lecia PKP Intercity od 1 do 3 września obniży ceny biletów na krajowe przejazdy.</p><br /> <p style="text-align: justify;">PKP Intercity świętuje 25 lat działalności specjalną akcją promocyjną. Przez trzy dni, od 1 do 3 września, pasażerowie będą mogli nabyć jednorazowe bilety na połączenia krajowe tego przewoźnika z upustem sięgającym minimum 35%.</p>
<p style="text-align: justify;">Sprzedaż tańszych bilet&oacute;w potrwa od 1 do 3 września i obejmie przedsprzedaż. W przypadku skład&oacute;w IC oraz TLK promocyjne przejazdy będzie można odbyć najp&oacute;źniej do 3 października. Z kolei bilety na pociągi EIC i EIP, czyli r&oacute;wnież Pendolino, zachowają ważność dłużej &mdash; aż do 24 października.</p>
<p style="text-align: justify;">Oferta obejmuje wyłącznie kursy realizowane w granicach Polski. Wejści&oacute;wki w niższej cenie będzie można kupić zar&oacute;wno w kasach biletowych na dworcach, jak i przez internet oraz w kanałach zdalnych, w tym w aplikacji mobilnej przewoźnika.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie każdy rodzaj przejazdu został włączony do jubileuszowej akcji. Rabat nie obejmuje miejsc w wagonach sypialnych i kuszetkach ani przejazd&oacute;w historycznym składem Nieśpieszny.</p>
<p style="text-align: justify;">PKP Intercity rozpoczęło działalność 1 września 2001 r. i pozostaje największym przewoźnikiem międzyregionalnym w kraju. Sp&oacute;łka obsługuje połączenia między dużymi ośrodkami miejskimi oraz znanymi miejscowościami wypoczynkowymi, a także realizuje kursy międzynarodowe. W jej ofercie znajdują się cztery grupy pociąg&oacute;w. TLK, czyli Twoje Linie Kolejowe, oraz IC, czyli Intercity, to warianty ekonomiczne, natomiast EIC i EIP, czyli Express Intercity Premium, należą do kategorii połączeń ekspresowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Niższe ceny bilet&oacute;w mogą być także świetnym pretekstem, by wybrać się do miast położonych przy polsko-czeskiej granicy. Na naszym portalu regularnie pojawiają się informacje o ciekawych miejscach, wydarzeniach, atrakcjach i inspiracjach na kr&oacute;tsze oraz dłuższe wypady.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/300/beskidzkie-centrum-narciarstwa-im-adama-malysza-w-wisle-przyciagnelo-juz-ponad-5-tys-zwiedzajacych" target="_blank" rel="noopener">Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle przyciągnęło już ponad 5 tys. zwiedzających</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/247/zorek-olimpijczyk-zasilil-miejski-szlak-zorka" target="_blank" rel="noopener">Żorek Olimpijczyk zasilił miejski Szlak Żorka</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/aktualnosci/9277/male-miejscowosci-zyskuja-na-znaczeniu-turysci-wybieraja-cisze-i-nizsze-wydatki" target="_blank" rel="noopener">Małe miejscowości zyskują na znaczeniu. Turyści wybierają ciszę i niższe wydatki</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-01T00:10:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Przedsiębiorca może sprawdzić w PIP, czy wybrał właściwą formę zatrudnienia. Są już pierwsze rozstrzygnięcia]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9332/przedsiebiorca-moze-sprawdzic-w-pip-czy-wybral-wlasciwa-forme-zatrudnienia-sa-juz-pierwsze-rozstrzygniecia" />
            <id>https://slask.online/9332</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Przedsiębiorca może sprawdzić w PIP, czy wybrał właściwą formę zatrudnienia. Są już pierwsze rozstrzygnięcia" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/Q3Iqe_87-pip-20reforma.webp" /><br /><p>W czterech spośród dziewięciu spraw firmy otrzymały potwierdzenie, że przyjęty przez nie model współpracy jest zgodny z przepisami.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Po uruchomieniu nowych zasad w Państwowej Inspekcji Pracy przedsiębiorcy mogą kierować do Głównego Inspektora Pracy wnioski o indywidualną ocenę tego, czy zastosowanie umowy cywilnoprawnej zamiast umowy o pracę jest dopuszczalne. Do 25 sierpnia wydano dziewięć takich stanowisk. W czterech z nich potwierdzono, że sposób zatrudnienia wskazany przez przedsiębiorców mieści się w granicach prawa.</p>
<p style="text-align: justify;">Mechanizm ten działa od 8 lipca. W ramach reformy Główny Inspektor Pracy może – na wniosek uprawnionego podmiotu – ocenić, czy wybór umowy cywilnoprawnej zamiast etatu jest zgodny z obowiązującymi przepisami. Taka interpretacja może odnosić się zarówno do już zawartych umów, jak i do współpracy, która dopiero ma ruszyć.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak poinformowała Państwowa Inspekcja Pracy, do 25 sierpnia Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń wydał łącznie dziewięć indywidualnych interpretacji. W większości przypadków wnioski dotyczyły planowanych dopiero kontraktów, które nie zostały jeszcze podpisane. W czterech sprawach ocena zaprezentowana przez przedsiębiorców została uznana za prawidłową.</p>
<p style="text-align: justify;">Interpretacja powstaje na podstawie informacji przekazanych przez wnioskodawcę. Jeśli potwierdza ona poprawność zastosowania umowy cywilnoprawnej, jej ustalenia wiążą inspektorów pracy podczas kontroli. Taka ochrona obowiązuje jednak wyłącznie wtedy, gdy rzeczywisty sposób współpracy odpowiada opisowi zawartemu we wniosku.</p>
<p style="text-align: justify;">Złożenie prośby o interpretację nie uruchamia automatycznie kontroli. PIP może jednak przyjrzeć się wykonywaniu umowy, między innymi po skardze zleceniobiorcy, w wyniku analizy ryzyka albo gdy pojawią się sygnały sugerujące niewłaściwe stosowanie umowy cywilnoprawnej. Podczas kontroli inspektorzy zestawiają faktyczne warunki współpracy z tym, co zostało opisane we wniosku. Jeżeli okaże się, że rzeczywistość wygląda inaczej, a sposób wykonywania obowiązków wskazuje w istocie na stosunek pracy, inspektor może zastosować środki przewidziane w przepisach, aby potwierdzić pracowniczy charakter zatrudnienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Każda interpretacja ma charakter wyłącznie indywidualny. Oznacza to, że nie daje ona automatycznej ochrony innym firmom z tej samej branży ani podmiotom korzystającym z podobnych umów.</p>
<p style="text-align: justify;">O wydanie interpretacji może wystąpić podmiot posługujący się umowami cywilnoprawnymi. We wniosku powinien on szczegółowo opisać organizację współpracy i przedstawić własne stanowisko w sprawie prawidłowości wybranej formy zatrudnienia. Liczy się nie tylko treść samej umowy, lecz także rzeczywiste warunki jej wykonywania. PIP podkreśla, że opis powinien obejmować między innymi zasady podporządkowania osoby wykonującej zlecenie, sposób organizacji pracy, rozliczanie rezultatów oraz możliwość powierzenia obowiązków innej osobie.</p>
<p style="text-align: justify;">Reforma Państwowej Inspekcji Pracy poszerzyła również kompetencje inspektorów w zakresie podważania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B. Od 8 lipca do 13 sierpnia do PIP trafiło 690 skarg i wniosków dotyczących nieprawidłowego stosowania cywilnoprawnej formy zatrudnienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także: <a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9301/pip-wydal-juz-121-polecen-potwierdzenia-zatrudnienia-na-podstawie-umowy-o-prace" target="_blank" rel="noopener">PIP wydał już 121 poleceń potwierdzenia zatrudnienia na podstawie umowy o pracę</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-01T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Szkoła nie przygotowuje do pracy? Uważa tak 6 na 10 Polaków]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9331/szkola-nie-przygotowuje-do-pracy-uwaza-tak-6-na-10-polakow" />
            <id>https://slask.online/9331</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Szkoła nie przygotowuje do pracy? Uważa tak 6 na 10 Polaków" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/Z7Fbx_31-praca-20studia.webp" /><br /><p>Najczęściej wskazywaną luką jest brak praktycznej wiedzy z zakresu finansów, prawa oraz formalności urzędowych.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Dla wielu osób pierwsze zetknięcie z rynkiem pracy bywa sporym zaskoczeniem, bo w praktyce muszą mierzyć się z sytuacjami, których nie ćwiczyli w trakcie nauki. Jak pokazuje badanie InterviewMe, niemal 6 na 10 Polaków ocenia, że szkoła nie przygotowała ich wystarczająco do wejścia w życie zawodowe. Największą luką okazuje się wiedza praktyczna związana z pieniędzmi, przepisami i sprawami urzędowymi.</p>
<p style="text-align: justify;">Uczestników badania zapytano, czy ich zdaniem szkoła dobrze przygotowała ich do rozpoczęcia pracy. 31% odpowiedziało, że raczej nie, a 28% wybrało odpowiedź zdecydowanie nie. Z kolei 35% badanych oceniło swoje przygotowanie pozytywnie, przy czym 13% uznało je za zdecydowanie dobre, a 22% za raczej dobre. 6% ankietowanych nie potrafiło zająć jednoznacznego stanowiska.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednym z najczęściej powtarzających się problemów jest niedobór wiedzy potrzebnej w dorosłym życiu. 48% osób biorących udział w badaniu wskazało finanse, prawo i kwestie urzędowe. W tej kategorii mieszczą się m.in. podatki, zarządzanie domowym budżetem, podpisywanie umów, prawa pracownicze czy zakładanie własnej firmy. 36% respondentów zauważyło brak przygotowania w obszarze planowania ścieżki zawodowej i szukania zatrudnienia. Chodzi tu m.in. o tworzenie CV, przeglądanie ofert pracy, przygotowanie się do rozmowy kwalifikacyjnej czy negocjowanie pensji. Następne 35% zwróciło uwagę na kompetencje osobiste oraz odporność psychiczną, czyli np. radzenie sobie ze stresem, organizację czasu i asertywność. 22% badanych mówiło o komunikacji i relacjach w pracy, a 19% o nowych technologiach. Jedynie 8% uczestników ankiety stwierdziło, że szkoła dobrze przygotowała ich do podjęcia pracy i nie odczuli żadnych istotnych braków.</p>
<p style="text-align: justify;">Z badania wynika również, że rozpoczęcie kariery zawodowej dla wielu osób wiąże się z koniecznością porzucenia szkolnych nawyków. 32% respondentów przyznało, że musiało inaczej podejść do własnych błędów. Tyle samo badanych nauczyło się większej samodzielności i rezygnacji z oczekiwania na bardzo szczegółowe wskazówki. 30% wskazało, że zaczęło mocniej koncentrować się na praktycznym rozwiązywaniu problemów. Dla 29% wyzwaniem okazało się przejście od pracy w pojedynkę do współdziałania z innymi i proszenia o wsparcie, a 25% musiało przełamać obawy przed zadawaniem pytań i przyznawaniem się do braków w wiedzy. Tylko 9% ankietowanych stwierdziło, że po wejściu na rynek pracy nie musiało zmieniać żadnego z tych przyzwyczajeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak podkreśla Dominika Kowalska, ekspertka kariery InterviewMe, CPRW, różnica między szkolną rzeczywistością a światem pracy szczególnie mocno ujawnia się w podejściu do błędów i niewiedzy. &ndash; Szkoła bardzo często uczy nas myślenia, że najlepszy uczeń to ten, który zna odpowiedź i samodzielnie wykonuje zadanie. W pracy równie ważne jest jednak umiejętne powiedzenie: „Nie wiem, potrzebuję pomocy” albo „Popełniłem błąd, sprawdźmy, jak mogę go naprawić”. To nie jest dowód braku kompetencji, ale oznaka dojrzałości zawodowej. Jeśli jednak przez lata przyzwyczajamy się do tego, że pomyłka oznacza karę, a proszenie o pomoc jest oznaką słabości, późniejsza zmiana myślenia po rozpoczęciu pracy może być naprawdę trudna. U części osób może to też nasilać syndrom oszusta, czyli fałszywe przekonanie, że nie zasłużyły wystarczająco na swoje sukcesy i w każdej chwili ktoś odkryje, że są zbyt mało kompetentne. Tymczasem współczesny rynek pracy wymaga nie tylko wiedzy i samodzielności, ale także gotowości do nauki, współdziałania i reagowania na zmiany. Jeśli szkoła ma rzeczywiście przygotowywać do takiego świata, powinna dawać uczniom więcej przestrzeni na pytania, pomyłki i wspólne szukanie rozwiązań &ndash; zaznacza ekspertka.</p>
<p style="text-align: justify;">OECD zwraca uwagę, że młodzi ludzie potrzebują dziś nie tylko wiedzy z przedmiotów szkolnych, lecz także umiejętności związanych z planowaniem kariery, podejmowaniem decyzji, współpracą i rozumieniem zasad funkcjonowania rynku pracy. Istotną rolę mogą odgrywać w tym doradztwo zawodowe oraz wcześniejszy kontakt uczniów z pracodawcami i środowiskiem pracy. Potrzebę lepszego dopasowania kompetencji do wymagań gospodarki akcentuje również Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Jednocześnie eksperci przypominają, że nie ma jednego wzorca kariery odpowiedniego dla wszystkich. Ludzie różnią się predyspozycjami, potrzebami i oczekiwaniami wobec pracy, dlatego edukacja powinna uwzględniać także indywidualne zainteresowania i możliwości uczniów.</p>
<p style="text-align: justify;">To właśnie szkołę badani najczęściej wskazują jako instytucję odpowiedzialną za przygotowanie młodych ludzi do życia zawodowego &ndash; tak uważa 61% respondentów, którzy przypisują ten obowiązek szkołom podstawowym, średnim i zawodowym. 33% wskazało uczelnie wyższe, a 29% rodziców i opiekunów. Pracodawców wymieniło 16% ankietowanych. Z kolei 14% wskazało publiczne instytucje związane z rynkiem pracy, takie jak urzędy pracy, Ochotnicze Hufce Pracy czy Państwową Inspekcję Pracy. Jedynie 8% badanych uznało, że młodzi powinni samodzielnie zdobywać potrzebną wiedzę, jeszcze zanim rozpoczną pracę.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyniki badania pokazują więc wyraźną różnicę między oczekiwaniami a oceną rzeczywistości. Większość Polaków nie czuje, że szkoła dobrze przygotowała ich do wejścia w życie zawodowe, a jednocześnie właśnie edukację uznaje za główne miejsce, w którym takie przygotowanie powinno się odbywać. Nie musi to jednak oznaczać odejścia od klasycznego modelu nauczania. Kluczowe może być wzbogacenie go o więcej zajęć praktycznych, kontakt z pracodawcami, doradztwo zawodowe oraz rozwijanie kompetencji przydatnych zarówno w codziennym życiu, jak i w pracy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9238/uczelnie-nie-nadazaja-za-gospodarka-rosnie-luka-miedzy-edukacja-a-rynkiem-pracy" target="_blank" rel="noopener">Uczelnie nie nadążają za gospodarką? Rośnie luka między edukacją a rynkiem pracy</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-09-01T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[W klasach jest za gorąco. Rosnące temperatury coraz większym wyzwaniem dla szkół]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9330/w-klasach-jest-za-goraco-rosnace-temperatury-coraz-wiekszym-wyzwaniem-dla-szkol" />
            <id>https://slask.online/9330</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="W klasach jest za gorąco. Rosnące temperatury coraz większym wyzwaniem dla szkół" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/RcO7s_upal-w-szkole.webp" /><br /><p>Nawet 34,2 tys. szkół w Europie może do 2050 r. mierzyć się podczas roku szkolnego z temperaturami wyższymi niż 30°C.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Wzrost temperatur coraz wyraźniej odciska piętno na codziennym działaniu szkół. Z analiz wynika, że obecnie około 16,6 tys. europejskich placówek ma w roku szkolnym przynajmniej jeden dzień, gdy słupki rtęci przekraczają 30°C. Jeżeli obecne prognozy klimatyczne się potwierdzą, do 2050 r. takich szkół może być już około 34,2 tys. Tak wysoka temperatura nie sprzyja ani nauce, ani pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że Europa ociepla się najszybciej spośród wszystkich kontynentów, a tempo wzrostu temperatur jest tu mniej więcej dwa razy większe od średniej światowej. W 2024 r. fale upałów zakłóciły naukę ponad 900 tys. dzieci i młodzieży w Europie. W części miejsc zamykano szkoły, skracano lekcje albo przenoszono zajęcia na świeże powietrze. Zbyt gorące sale obniżają zdolność skupienia, utrudniają zapamiętywanie i aktywny udział w lekcjach, a do tego wywołują zmęczenie i gorsze samopoczucie.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak duży wpływ ma temperatura w klasach, potwierdzają także badania. Metaanaliza 18 prac przygotowanych przez naukowców z uczelni w Danii i Chile pokazała, że obniżenie temperatury z 30 do 20°C może zwiększyć skuteczność wykonywania zadań przez uczniów nawet o około 20%. Z kolei analiza wyników blisko 10 mln uczniów w USA, przeprowadzona w badaniu „Heat and Learning”, wykazała, że w szkołach bez klimatyzacji wzrost średniej temperatury w czasie roku szkolnego o 1°F, czyli około 0,56°C, łączył się ze spadkiem osiągnięć szkolnych o około 1%.</p>
<p style="text-align: justify;">Najbardziej narażone na przegrzewanie są starsze obiekty, projektowane kiedyś przede wszystkim z myślą o zatrzymaniu ciepła zimą. – Dziś potrzebujemy spojrzenia obejmującego cały rok: szkoła powinna ograniczać straty energii w sezonie grzewczym, ale jednocześnie zapewniać komfort, gdy okresy wysokich temperatur stają się coraz dłuższe. Dlatego odporność na przegrzewanie warto traktować jako jedno z kluczowych kryteriów przy ocenie i modernizacji takich budynków – zaznacza Małgorzata Jasińska, dyrektor zarządzająca Somfy na Europę Wschodnią.</p>
<p style="text-align: justify;">Europejska Agencja Środowiska przypomina, że ponad 85% budynków stojących dziś w Europie będzie nadal używanych w 2050 r. Jednocześnie około 75% europejskiego zasobu budowlanego cechuje się niską efektywnością energetyczną. Rosnące temperatury oznaczają też większe potrzeby chłodzenia wnętrz. Eksperci wskazują więc, że poprawa energooszczędności musi iść w parze z dostosowaniem budynków do zmian klimatu oraz ze stosowaniem pasywnych metod ograniczających nagrzewanie. – Klimatyzacja usuwa dopiero to ciepło, które już zdążyło znaleźć się wewnątrz budynku. Lepiej działać wcześniej i ograniczać jego dopływ. W nowych obiektach można uwzględnić to już na etapie projektu, odpowiednio dobierając orientację budynku, przeszklenia i osłony przeciwsłoneczne. W istniejących szkołach dobrym rozwiązaniem bywają zewnętrzne osłony, które zatrzymują promienie jeszcze przed szybą. Gdy połączy się je z napędami, automatyką i czujnikami, ochrona może uruchamiać się zanim pomieszczenia zdążą się rozgrzać – wyjaśnia Małgorzata Jasińska.</p>
<p style="text-align: justify;">Taką modernizację przeprowadzono we francuskim Poissy pod Paryżem, gdzie w ciągu trzech lat odnowiono 15 szkół. Zamontowano tam łącznie 616 zewnętrznych osłon przeciwsłonecznych typu ZIP z napędami. Z podanych danych wynika, że przy temperaturze zewnętrznej sięgającej 39°C w salach wyposażonych w nowe osłony utrzymywało się mniej niż 27°C. Średnia temperatura w tych wnętrzach była nawet o 5,1°C niższa niż w pomieszczeniach z dawnymi, ręcznie sterowanymi osłonami. System miał również ograniczać zużycie energii. W porównaniu ze scenariuszem utrzymywania podobnego poziomu temperatury za pomocą klimatyzacji rozwiązanie zastosowane w Poissy pozwalało zaoszczędzić około 301 tys. kWh rocznie. Oszczędności na energii i utrzymaniu oszacowano na mniej więcej 200 tys. euro rocznie, a zwrot z inwestycji miał nastąpić po około czterech latach.</p>
<p style="text-align: justify;">Takie technologie można wdrażać także w Polsce, choć zakres prac powinien być dopasowany do konkretnego obiektu. Decydujące znaczenie mają między innymi konstrukcja budynku, jego ustawienie względem stron świata, powierzchnia przeszkleń oraz sposób korzystania z pomieszczeń.</p>
<p style="text-align: justify;">W Polsce trwa obecnie modernizacja energetyczna obiektów oświatowych. Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, do 10 sierpnia podpisano umowy na projekty termomodernizacyjne obejmujące 500 placówek w całym kraju. Budżet programu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy zwiększono z 1,3 mld zł do ponad 1,78 mld zł. Dodatkowe 2 mld zł przeznaczono z Funduszu Modernizacyjnego na kompleksowe odnowienie szkół i przedszkoli. Według resortu oba źródła finansowania mają umożliwić modernizację łącznie około 1 tys. placówek edukacyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9254/ekstremalne-upaly-sa-coraz-czestsze-naukowcy-apeluja-o-szybsze-dzialania" target="_blank" rel="noopener">Ekstremalne upały są coraz częstsze. Naukowcy apelują o szybsze działania</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-31T09:51:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Po wakacjach taniej i spokojniej. Coraz więcej Polaków wybiera wrzesień i październik]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9329/po-wakacjach-taniej-i-spokojniej-coraz-wiecej-polakow-wybiera-wrzesien-i-pazdziernik" />
            <id>https://slask.online/9329</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Po wakacjach taniej i spokojniej. Coraz więcej Polaków wybiera wrzesień i październik" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/cEFG4_gory-wisla-jesien.webp" /><br /><p>Niższe ceny i mniejszy ruch zachęcają do podróży po kraju oraz krótszych wyjazdów w regionie.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Jesienny wyjazd, zwłaszcza we wrześniu, potrafi kosztować zauważalnie mniej niż urlop w najbardziej obleganym okresie lata. Jak pokazują informacje z rynku turystycznego, rośnie grupa Polak&oacute;w, kt&oacute;rzy planują wolne właśnie na wrzesień i październik. Przyciągają ich korzystniejsze ceny oraz znacznie mniejsza liczba turyst&oacute;w w znanych miejscach. W kraju szczeg&oacute;lną popularnością jesienią cieszą się przede wszystkim nadmorskie miejscowości i g&oacute;rskie kurorty.</p>
<p style="text-align: justify;">Z danych Wakacje.pl wynika, że we wrześniu 2025 r. wyjazdy do najchętniej wybieranych państw kosztowały przeciętnie o 10% mniej niż w sierpniu, a w październiku r&oacute;żnica wynosiła już 20%. W przypadku części popularnych hoteli rozbieżność między cenami sierpniowymi i wrześniowymi sięgała nawet 30&ndash;36%. Przy droższych rezerwacjach dla dw&oacute;ch os&oacute;b mogło to oznaczać oszczędność na poziomie 3&ndash;4,5 tys. zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Atrakcyjniejsze ceny to tylko jeden z czynnik&oacute;w stojących za rosnącą modą na wypoczynek po wakacjach. Liczba rezerwacji z terminem wyjazdu przypadającym na wrzesień i październik zwiększa się szybciej niż ta dotycząca lipca i sierpnia. Wśr&oacute;d zagranicznych kierunk&oacute;w jesienią wciąż dominują cieplejsze kraje, takie jak Turcja, Egipt, Grecja, Hiszpania czy Włochy. Coraz wyraźniej zaznacza się też zainteresowanie niekt&oacute;rymi państwami Bałkan&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Na rynku krajowym szczeg&oacute;lnie mocno widać popyt na wypoczynek nad morzem i w g&oacute;rach. Z danych Travelist.pl wynika, że Bałtyk odpowiada za 45% jesiennych rezerwacji, a wyjazdy w g&oacute;ry za 39%. We wrześniu częściej wybierane jest morze, kt&oacute;re gromadzi 47% rezerwacji, podczas gdy g&oacute;ry mają 37% udziału. W październiku proporcje się zmieniają: wyjazdy w g&oacute;ry rosną do 44%, a nadmorskie spadają do 37%.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśr&oacute;d najczęściej wybieranych miejscowości nadmorskich są Kołobrzeg, Gdańsk i Mielno. Jesienią dużym powodzeniem cieszą się także g&oacute;rskie kurorty, m.in. Szklarska Poręba, Świerad&oacute;w-Zdr&oacute;j oraz Karpacz.</p>
<p style="text-align: justify;">Po zakończeniu sezonu wakacyjnego obniżają się r&oacute;wnież przeciętne koszty nocleg&oacute;w. W lecie użytkownicy Travelist.pl płacili za dobę w hotelu trzy- do pięciogwiazdkowym z wyżywieniem średnio 650 zł. We wrześniu średnia cena spada do około 530 zł, a w październiku do 515 zł. To oznacza mniej więcej 18% i 21% mniej niż w szczycie lata. Jesienne pobyty są także przeciętnie o 2% tańsze niż rok wcześniej, a nad Bałtykiem ceny obniżyły się w skali roku średnio o 14%.</p>
<p style="text-align: justify;">eSky informuje z kolei, że w 2026 r. liczba rezerwacji na wyjazdy we wrześniu i październiku była o około 80% wyższa niż rok wcześniej. &ndash; Mniejszy tłok, przyjemne, choć nadal wysokie temperatury oraz korzystniejsze ceny sprawiają, że podr&oacute;żowanie po sezonie staje się coraz popularniejsze &ndash; wyjaśnia Katarzyna Hauton z eSky.pl.</p>
<p style="text-align: justify;">Jesień to r&oacute;wnież dobry czas, by postawić na bliższe kierunki i zaplanować jednodniowy wypad albo weekendową podr&oacute;ż po polsko-czeskim pograniczu. W regionie nie brakuje ciekawych atrakcji, szlak&oacute;w, miejsc do odwiedzenia i wydarzeń, kt&oacute;re warto uwzględnić także poza gł&oacute;wnym sezonem:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/311/nowy-park-w-ostrawie-ma-magazynowac-wode-i-obnizac-temperature-w-okolicy" target="_blank" rel="noopener">Nowy park w Ostrawie ma magazynować wodę i obniżać temperaturę w okolicy</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/305/w-parku-piaskownia-w-zorach-pojawila-sie-nowa-drewniana-konstrukcja" target="_blank" rel="noopener">W Parku Piaskownia w Żorach pojawiła się nowa drewniana konstrukcja</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/304/nowy-mural-w-trzyncu-barwne-upamietnienie-miasta-i-jego-symboli" target="_blank" rel="noopener"><strong>Nowy mural w Trzyńcu &ndash; barwne upamiętnienie miasta i jego symboli</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-31T08:53:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Status ucznia kończy się 31 sierpnia. Co to oznacza dla umowy zlecenia?]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9328/status-ucznia-konczy-sie-31-sierpnia-co-to-oznacza-dla-umowy-zlecenia" />
            <id>https://slask.online/9328</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Status ucznia kończy się 31 sierpnia. Co to oznacza dla umowy zlecenia?" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/vl4YP_30-studia.webp" /><br /><p>Osoby planujące studia powinny zawczasu upewnić się, jakie dokumenty są potrzebne, by nie stracić renty rodzinnej i nadal korzystać ze zwolnienia ze składek przy umowie zlecenia.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Zakończenie wakacji dla tegorocznych absolwentów szkół ponadpodstawowych to nie tylko start kolejnego etapu nauki, ale także istotne zmiany w sprawach świadczeń oraz ubezpieczeń. Z końcem 31 sierpnia tracą oni status ucznia, dlatego osoby pobierające rentę rodzinną albo wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia powinny wcześniej dopilnować wymaganych formalności. Brak odpowiednich papierów może skutkować utratą świadczenia za wrzesień lub koniecznością odprowadzania składek.</p>
<p style="text-align: justify;">Absolwenci ostatnich klas szkół ponadpodstawowych mają zasadniczo prawo do renty rodzinnej tylko do końca sierpnia. Inaczej jest w przypadku osób, które po zdaniu matury planują rozpocząć studia. Mogą one zachować prawo do świadczenia także za wrzesień, pod warunkiem że zostały przyjęte na uczelnię i przekażą do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych właściwe dokumenty.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyszły student musi złożyć wniosek o dalszą wypłatę renty oraz zaświadczenie z uczelni potwierdzające przyjęcie na pierwszy rok studiów. Jeśli we wrześniu szkoła wyższa nie zdąży jeszcze wystawić takiego dokumentu, można przekazać oświadczenie o zamiarze podjęcia nauki. Powinno ono zawierać planowaną datę rozpoczęcia studiów oraz zobowiązanie do dostarczenia zaświadczenia z uczelni najpóźniej w miesiącu, w którym zaczyna się rok akademicki.</p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo ważny jest moment złożenia dokumentów. Jeżeli wniosek o przedłużenie wypłaty renty rodzinnej trafi do ZUS dopiero w październiku, za wrzesień świadczenie nie będzie należne. Prawo do renty powstaje bowiem od miesiąca złożenia wniosku wraz z wymaganymi załącznikami. Podobnie, gdy nauka rozpocznie się dopiero w listopadzie, nie ma podstaw do wypłaty renty za wrzesień.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wystarczy również samo wrześniowe oświadczenie. Jeśli przyszły student nie dostarczy w październiku zaświadczenia z uczelni potwierdzającego przyjęcie na studia, renta wypłacona za wrzesień będzie musiała zostać zwrócona.</p>
<p style="text-align: justify;">Przejście ze statusu ucznia na absolwenta ma także znaczenie dla młodych osób pracujących na umowie zlecenia. Do końca sierpnia uczniowie nie muszą opłacać składek na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne z takiej umowy. Od 1 września, kiedy tracą ten status, co do zasady pojawia się obowiązek objęcia zleceniobiorcy ubezpieczeniami.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyjątek dotyczy tych, którzy od 1 października rozpoczną studia. Absolwent przyjęty na uczelnię powinien możliwie szybko przekazać zleceniodawcy zaświadczenie o przyjęciu na studia. Jeżeli dokument zostanie dostarczony jeszcze we wrześniu, zwolnienie ze składek może obowiązywać także za ten miesiąc, a to oznacza wyższą wypłatę „na rękę”.</p>
<p style="text-align: justify;">&ndash; Wrzesień to miesiąc przejściowy: absolwent szkoły ponadpodstawowej nie jest już uczniem, ale nie może jeszcze zostać uznany za studenta. Dlatego tak istotne jest dostarczenie zaświadczenia o przyjęciu na studia wyższe. Wtedy ZUS będzie traktował taką osobę jak ucznia do 30 września, a od umowy zlecenia nie będą odprowadzane składki &ndash; wyjaśnia Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-31T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Koszty życia rosną, ale Polacy znajdują pieniądze na podróże]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9327/koszty-zycia-rosna-ale-polacy-znajduja-pieniadze-na-podroze" />
            <id>https://slask.online/9327</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Koszty życia rosną, ale Polacy znajdują pieniądze na podróże" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/pA0ad_wydatki-podroze.webp" /><br /><p>Wydatki na jedzenie oraz artykuły potrzebne każdego dnia najbardziej obciążają domowe finanse Polaków. Tuż za nimi plasują się koszty związane z utrzymaniem mieszkania, leczeniem i transportem.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Zakupy spożywcze i codzienne drobiazgi pochłaniają największą część budżetów domowych w Polsce. Mimo to więcej niż jedna trzecia ankietowanych uważa swoją kondycję finansową za uporządkowaną i przyznaje, że po zaspokojeniu bieżących potrzeb jest w stanie systematycznie odkładać środki.</p>
<p style="text-align: justify;">Z badania VeloBanku wynika, że 73% Polaków wskazuje żywność oraz produkty pierwszej potrzeby jako największą kategorię wydatków. Na drugim miejscu znalazły się opłaty związane z domem, czyli czynsz i rachunki za media, które wybrało 61% uczestników badania. Dalej pojawiły się wydatki na zdrowie i leczenie, w tym leki oraz działania profilaktyczne (33%), a także transport i utrzymanie auta (31%).</p>
<p style="text-align: justify;">Najsilniej rosnące koszty codziennego funkcjonowania odczuwają osoby starsze. Na jedzenie i podstawowe artykuły zwróciło uwagę 80% badanych w wieku 45–54 lata oraz 83% osób, które ukończyły 55 lat. W najmłodszych grupach, czyli 18–24 oraz 25–34 lata, odpowiedź tę wskazało po 59% respondentów. Dla osób po 55. roku życia szczególnie ważną pozycją są również wydatki zdrowotne i medyczne, które zaznaczyło 49% ankietowanych z tej grupy.</p>
<p style="text-align: justify;">Swoje finanse jako stabilne ocenia 35% uczestników badania. Taki wynik oznacza, że ich dochody wystarczają zarówno na codzienne potrzeby, jak i na regularne oszczędzanie. Kolejne 25% badanych deklaruje, że jest w stanie pokryć bieżące koszty życia, ale nie ma już przestrzeni na odkładanie pieniędzy. Widać też wyraźny wpływ wykształcenia: systematyczne oszczędzanie potwierdza 42% osób z dyplomem uczelni wyższej, podczas gdy wśród respondentów z wykształceniem podstawowym lub zawodowym jest to 22%.</p>
<p style="text-align: justify;">Wzrost kosztów życia sprawia, że coraz częściej trzeba sięgać po wcześniej zgromadzone rezerwy. W minionym roku zrobiła to co trzecia osoba. W grupie 25–34 lata odsetek ten był wyższy i sięgnął 46%.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy po opłaceniu rachunków i innych niezbędnych wydatków zostają wolne środki, najczęściej trafiają one na podróże i urlopy — tak odpowiedziało 35% respondentów. Jeszcze chętniej korzystają z tego osoby z wyższym wykształceniem, wśród których taki wybór wskazało 43%, podczas gdy w grupie z wykształceniem podstawowym lub zawodowym było to 18%.</p>
<p style="text-align: justify;">Nadwyżki finansowe 29% badanych przeznacza na oszczędzanie, a 22% wydaje je na ubrania i kosmetyki. Na pasje kieruje je 21% osób, na zdrowie i profilaktykę 20%, a na rozrywkę 15%. Dużo rzadziej dodatkowe pieniądze wspierają edukację i rozwój osobisty — taką odpowiedź podało 5% ankietowanych. Wśród osób w wieku 18–34 lata było to 10%, natomiast po 55. roku życia jedynie 2%.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-28T10:01:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Polska może stać się energetycznym centrum regionu]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9326/polska-moze-stac-sie-energetycznym-centrum-regionu" />
            <id>https://slask.online/9326</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Polska może stać się energetycznym centrum regionu" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/hVUdP_16-energetyka.webp" /><br /><p>Aby to osiągnąć, trzeba unowocześnić sieci, przyspieszyć rozwój nowych źródeł energii i stopniowo ograniczać wysokoemisyjne systemy ciepłownicze.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Polska energetyka stoi dziś przed kilkoma kluczowymi zadaniami: przebudową sieci, szybkim rozwojem OZE oraz zmianą modelu ogrzewania. Specjaliści podkreślają, że obecny układ infrastruktury powstał z myślą o przesyle energii z niewielkiej liczby dużych elektrowni. Dziś sytuacja wygląda inaczej, bo coraz większa część prądu trafia do systemu z wielu rozproszonych źródeł, takich jak panele fotowoltaiczne, farmy wiatrowe czy w przyszłości elektrownie jądrowe.</p>
<p style="text-align: justify;">&ndash; Jednym z największych problemów, z jakimi mierzy się teraz polska energetyka, są sieci przesyłowe i dystrybucyjne. Ten system powstał i został zbudowany jeszcze w okresie PRL. Zakładano w nim, że energia będzie płynąć do odbiorców z kilku wielkich elektrowni i elektrociepłowni. Nie był jednak tworzony z myślą o tym, by przyjmować do sieci prąd od prosumentów, wspólnot energetycznych czy zakładów przemysłowych i następnie kierować go tam, gdzie jest aktualnie potrzebny. W dokumentach państwowych, programach unijnych i innych mechanizmach finansowania wyraźnie widać, że to właśnie sieci energetyczne znalazły się w centrum uwagi &ndash; zaznacza Krzysztof Mrozek, dyrektor programu Fundusze Europejskie dla Klimatu z Polskiej Zielonej Sieci.</p>
<p style="text-align: justify;">Konieczność rozbudowy infrastruktury wynika także z planów zwiększenia mocy z wiatru i atomu. Z projektu Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu wynika, że do 2040 r. Polska ma dysponować mocą elektrowni jądrowych na poziomie ok. 5,9 GW, lądowych farm wiatrowych 28,8 GW oraz morskich instalacji wiatrowych 16 GW. Tego typu inwestycje mają zapewnić sprawne dostarczanie energii tam, gdzie będzie na nią zapotrzebowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na modernizację sieci już dziś przeznaczane są ogromne środki. W 2025 roku Polskie Sieci Elektroenergetyczne zawarły z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowę na pożyczkę z Krajowego Planu Odbudowy w wysokości 10,8 mld zł. Pieniądze mają posłużyć między innymi do budowy nowych połączeń i odnowy istniejących linii. W perspektywie dziesięciu lat planuje się powstanie ponad 5 tys. km nowych linii najwyższych napięć.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugim wielkim wyzwaniem pozostaje ograniczenie emisji w sektorze ciepłowniczym. Według wyliczeń Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej pełna transformacja tej gałęzi może pochłonąć nawet 466 mld zł do 2050 r. &ndash; To obszar znacznie trudniejszy do zdekarbonizowania niż elektroenergetyka. Do ogrzewania wody dostarczanej do zakładów, domów i mieszkań potrzebne są bardzo wysokie temperatury. Owszem, także tutaj istnieją rozwiązania oparte na odnawialnych źródłach energii, ale ich wdrażanie postępuje wolniej niż w przypadku samej produkcji energii elektrycznej &ndash; wyjaśnia Krzysztof Mrozek.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednocześnie Polska może umocnić swoją rolę jako ważny gracz na rynku energii w Europie Środkowo-Wschodniej. &ndash; Nasza skala, położenie geograficzne oraz potencjał polskiej gospodarki na tle innych państw regionu, w tym silny przemysł i rozwinięte rolnictwo zdolne dostarczać surowce do produkcji biogazu i biometanu, stwarzają duże możliwości. Do tego dochodzi położenie sprzyjające energetyce wiatrowej, bo u nas wiatr wieje na tyle mocno, że w przyszłości będzie można wytwarzać dużo zielonej energii, a także korzystać z niej do produkcji zielonego wodoru &ndash; wskazuje ekspert. &ndash; Już teraz handlujemy energią z sąsiadami. Wspieramy Ukrainę w momentach kryzysowych, a ona pomaga nam, gdy w systemie brakuje mocy. Połączenia między państwami regionu zostały zbudowane i nadal są rozwijane. W ubiegłym roku doszło do wydarzenia historycznego: państwa bałtyckie odłączyły się od poradzieckiego systemu energetycznego. Nie importują już energii z Rosji ani Białorusi i są w pełni włączone do europejskiej sieci. Kluczowym miejscem tej integracji pozostaje właśnie Polska &ndash; dodaje Krzysztof Mrozek.</p>
<p style="text-align: justify;">Transformacja energetyczna nie ogranicza się jednak wyłącznie do technologii i finansowania. Eksperci zwracają uwagę również na jej skutki społeczne oraz potrzebę przeciwdziałania dezinformacji. Z badania CBOS z listopada 2025 r. wynika, że 67% Polaków uważa, iż kraj powinien dążyć do neutralności klimatycznej we własnym tempie. Z kolei 55% ankietowanych popierało odchodzenie od węgla na rzecz bardziej przyjaznych środowisku źródeł energii. Był to niższy wynik niż w poprzednich latach. &ndash; W internecie i w mediach pojawia się wiele nieprawdziwych informacji o transformacji energetycznej, które mogą wywoływać lęk i osłabiać społeczne poparcie. Jako państwo musimy myśleć nie tylko o tym, ile mocy zainstalujemy i w jakich technologiach, ale także o tym, jakimi programami oraz kampaniami edukacyjnymi budować zaufanie obywateli. Trzeba pokazywać ludziom, że transformacja energetyczna nie jest potrzebna wyłącznie dlatego, że wymaga tego Unia Europejska, lecz także dlatego, że leży w naszym interesie gospodarczym i przyniesie korzyści dla zdrowia oraz bezpieczeństwa dostaw energii do naszych domów &ndash; przekonuje Krzysztof Mrozek.</p>
<p style="text-align: justify;">&ndash; Potrzeba nam większej odwagi w polityce i regulacjach. Decydenci nie powinni obawiać się transformacji energetycznej ani nowych przepisów, które ułatwią działanie tym, którzy chcą i mogą w nią inwestować. Chodzi zarówno o przedsiębiorstwa, jak i obywateli &ndash; ocenia ekspert.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p></CONTENT>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-28T09:23:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Zaległy urlop bez udzielenia może narazić pracodawcę na karę sięgającą 60 tys. zł]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9325/zalegly-urlop-bez-udzielenia-moze-narazic-pracodawce-na-kare-siegajaca-60-tys-zl" />
            <id>https://slask.online/9325</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Zaległy urlop bez udzielenia może narazić pracodawcę na karę sięgającą 60 tys. zł" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/6rmgl_zalegly-urlop.webp" /><br /><p>W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. do PIP trafiło około 800 zgłoszeń dotyczących urlopów wypoczynkowych.</p><br /> <p style="text-align: justify;">W ostatnich sześciu latach do Państwowej Inspekcji Pracy napłynęło niemal 7 tys. skarg związanych z urlopami wypoczynkowymi. Tylko do końca lipca 2026 r. inspektorzy odnotowali około 800 takich spraw, co stanowi 54% wszystkich zgłoszeń z całego poprzedniego roku. PIP przypomina przy tym, że niewykorzystany urlop za poprzedni rok trzeba oddać pracownikowi najpóźniej do 30 września.</p>
<p style="text-align: justify;">Przepisy prawa pracy nakazują, by wypoczynek był wykorzystywany w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo. Jeśli nie uda się go w pełni odebrać do końca roku kalendarzowego, niewykorzystana część przechodzi na następny rok jako urlop zaległy. W takim przypadku pracodawca ma obowiązek udzielić go nie później niż do 30 września kolejnego roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Ten termin nie dotyczy urlopu na żądanie. Z tego uprawnienia pracownik może skorzystać maksymalnie przez cztery dni w danym roku kalendarzowym. Jeżeli jednak dni te nie zostaną wykorzystane, tracą swój szczególny charakter i po zakończeniu roku wchodzą do puli zwykłego urlopu wypoczynkowego.</p>
<p style="text-align: justify;">Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że to na pracodawcy ciąży odpowiedzialność za udzielenie zaległego urlopu. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że może on wysłać pracownika na taki urlop także bez jego zgody. Brak udzielenia należnego wypoczynku jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika i może zakończyć się grzywną od 1 tys. do 60 tys. zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak pokazują dane PIP, problem nie jest marginalny. W ciągu ostatnich sześciu lat inspekcja otrzymała blisko 7 tys. skarg tego typu. Największą liczbę zgłoszeń zarejestrowano w 2021 r., a najmniej w 2023 r. Do końca lipca 2026 r. wpłynęło już około 800 skarg dotyczących urlopów wypoczynkowych, czyli 54% liczby odnotowanej w całym poprzednim roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Najwięcej, bo około 3,6 tys. skarg, odnosiło się do nieprawidłowości przy udzielaniu urlopu wypoczynkowego. Pracownicy wskazywali głównie na problemy z obowiązkiem wykorzystania urlopu w roku nabycia prawa do niego, a także na zasady korzystania z urlopu na żądanie.</p>
<p style="text-align: justify;">PIP informuje, że od 2021 r. mniej więcej 30% zgłoszeń dotyczących urlopów zostaje uznanych w całości lub części za zasadne. W 2026 r. taki odsetek wynosi dotąd niemal 20%, a ponad 16% spraw nadal jest rozpatrywanych.</p>
<p style="text-align: justify;">Inspekcja przypomina również o regułach planowania wypoczynku. Prawo do urlopu realizuje się m.in. przez harmonogram urlopowy. Pracodawca może jednak zrezygnować z jego tworzenia, jeśli w zakładzie nie działa organizacja związkowa albo gdy działająca organizacja zgodzi się na taki brak planu. W takiej sytuacji termin urlopu ustala się w porozumieniu między pracodawcą a pracownikiem. Urlop na żądanie, ze względu na swoją specyficzną konstrukcję, nie jest ujmowany w planie urlopów.</p>
<p style="text-align: justify;">Data 30 września ma jeszcze jedno znaczenie: od tego dnia zaczyna biec trzyletni termin przedawnienia roszczenia o udzielenie niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego w naturze.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli pracownik ma jednocześnie zaległy urlop i urlop przysługujący za bieżący rok, najpierw powinien wykorzystać dni zaległe. Oznacza to, że kolejne wolne zalicza się na poczet starszej puli aż do jej wyczerpania, o ile roszczenie o jego udzielenie nie zdążyło się jeszcze przedawnić.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla pracodawców to sygnał, by przed końcem września dokładnie sprawdzić stan niewykorzystanych urlopów i dopilnować, aby zaległy wypoczynek został udzielony w ustawowym terminie.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p></CONTENT>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-28T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Bon senioralny ma wesprzeć rodziny. Dla większości Polaków to dobry kierunek]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9324/bon-senioralny-ma-wesprzec-rodziny-dla-wiekszosci-polakow-to-dobry-kierunek" />
            <id>https://slask.online/9324</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Bon senioralny ma wesprzeć rodziny. Dla większości Polaków to dobry kierunek" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/K92m8_bon-senioralny.webp" /><br /><p>Nie chodzi o przekazanie pieniędzy do ręki, lecz o pomoc organizowaną w miejscu zamieszkania seniora. Bon senioralny ma sfinansować opiekę dla osób po 65. roku życia.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Bon senioralny ma stać się nowym narzędziem wsparcia dla starszych osób, które potrzebują pomocy w zwykłych, codziennych sprawach, a także dla ich bliskich. Przepisy wprowadzające to rozwiązanie zaczęły obowiązywać 7 sierpnia, jednak samo uchwalenie ustawy nie oznacza jeszcze, że usługi ruszą od razu w każdym miejscu w kraju. Samorządy muszą najpierw zbudować cały mechanizm działania programu, przygotować zasady przyjmowania wniosków i ustalić współpracę z instytucjami, które będą realizować opiekę.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie przewidziano wypłat gotówki ani dla seniora, ani dla jego rodziny. Finansowanie ma trafiać do gmin, które będą z tych pieniędzy opłacać usługi opiekuńcze świadczone w domu osoby starszej. Na lata 2026–2028 przewidziano łącznie 1 mld zł na realizację programu. W czwartym kwartale 2026 r. ma to być 100 mln zł, w 2027 r. 400 mln zł, a w 2028 r. 500 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomoc ma dotyczyć czynności niezbędnych w codziennym życiu. Senior będzie mógł otrzymać wsparcie między innymi przy gotowaniu, dbaniu o higienę i pielęgnację, przemieszczaniu się po mieszkaniu, robieniu zakupów czy dojazdach do lekarza. Organizacją świadczeń zajmą się gminy, a samą pomoc mogą realizować ośrodki pomocy społecznej oraz inne współpracujące z nimi podmioty.</p>
<p style="text-align: justify;">Wprowadzenie bonu senioralnego jest odpowiedzią na zmiany demograficzne i coraz większe potrzeby opiekuńcze wśród osób starszych. Program ma pozwolić seniorom jak najdłużej pozostać w znanym sobie otoczeniu domowym, a jednocześnie odciążyć rodziny, które często łączą sprawowanie opieki z pracą zarobkową.</p>
<p style="text-align: justify;">Z badania InterviewMe przeprowadzonego wśród 485 osób wynika, że większość ankietowanych dobrze ocenia pomysł finansowania konkretnych usług zamiast przekazywania pieniędzy w gotówce. Takie podejście poparło 59% uczestników. Z kolei 26% uznało, że to rodzina powinna samodzielnie decydować o wykorzystaniu środków. 10% badanych nie miało zdania lub uznało temat za niezwiązany z ich sytuacją, a 5% nie akceptuje finansowania takich świadczeń z pieniędzy publicznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Program nie będzie jednak dostępny dla wszystkich bez wyjątku. Jednym z najważniejszych warunków otrzymania bonu jest spełnienie kryterium dochodowego. Z rozwiązania będą mogły skorzystać osoby po 65. roku życia, które mają niezaspokojone potrzeby w zakresie podstawowych czynności życia codziennego i spełniają także inne wymogi przewidziane w ustawie, w tym dotyczące obywatelstwa i miejsca zamieszkania. Obecnie limit dochodu seniora uprawniający do programu wynosi 3410 zł. Wylicza się go na podstawie średniego dochodu z trzech miesięcy poprzedzających złożenie wniosku. Kwota ma być co roku waloryzowana od marca razem z emeryturami i rentami. W końcowej wersji przepisów nie uwzględniono wcześniejszego pomysłu, aby prawo do bonu zależało od tego, czy zawodowo aktywni są członkowie rodziny. Nie ma więc znaczenia, czy pracuje sam senior, jego dzieci, wnuki albo współmałżonek.</p>
<p style="text-align: justify;">Zakres wsparcia w ramach bonu ma obejmować cztery główne obszary. Chodzi o zaspokajanie bieżących potrzeb, pomoc higieniczno-pielęgnacyjną, wsparcie przy korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych oraz podtrzymywanie kontaktów z otoczeniem, w tym aktywność umysłową i ruchową. Bon nie zastąpi jednak usług medycznych świadczonych seniorowi w domu.</p>
<p style="text-align: justify;">Zainteresowanie programem potwierdzają również wyniki badania. Aż 81% respondentów przyznało, że gdyby starszy członek rodziny potrzebował codziennej pomocy, rozważyłoby skorzystanie z bonu senioralnego. W tej grupie 40% odpowiedziało, że zdecydowanie brałoby taką możliwość pod uwagę, a 41% uznało ją za prawdopodobną. Przeciwnych było 9% ankietowanych, a 10% wskazało, że problem ich nie dotyczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednocześnie poziom wiedzy o nowych zasadach nadal jest niewielki. Tylko 19% osób biorących udział w badaniu stwierdziło, że dobrze zna reguły bonu senioralnego. 44% słyszało o tym rozwiązaniu, ale nie znało szczegółów, natomiast dla 37% była to zupełnie nowa informacja.</p>
<p style="text-align: justify;">Wdrożenie programu ma przebiegać etapami. Najpierw bon zostanie uruchomiony w gminach, gdzie potrzeba takiego wsparcia jest największa. To samorządy będą odpowiadać za organizację usług, ocenę potrzeb seniorów oraz współpracę z podmiotami świadczącymi pomoc. Przyznanie wsparcia ma następować na wniosek seniora i być potwierdzane umową zawieraną z gminą. Liczba godzin i zakres usług będą ustalane indywidualnie, zależnie od stopnia niezaspokojenia podstawowych potrzeb danej osoby. Podczas oceny brane będą pod uwagę między innymi możliwości samodzielnego poruszania się, wykonywania czynności higienicznych i przygotowywania posiłków, a także pamięć, koncentracja oraz aktywność poza domem.</p>
<p style="text-align: justify;">Szczegółowy tryb składania wniosków wciąż zależy od tego, jak poszczególne gminy przygotują własny system. Samo wejście ustawy w życie nie oznacza więc, że każdy uprawniony senior od razu otrzyma taką pomoc. Start przyjmowania wniosków będzie uzależniony od uruchomienia programu przez daną gminę i od tego, czy wcześniej opracuje ona odpowiednie procedury.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-27T10:38:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Od 1 września nowe zasady dorabiania dla emerytów i rencistów]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9323/od-1-wrzesnia-nowe-zasady-dorabiania-dla-emerytow-i-rencistow" />
            <id>https://slask.online/9323</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Od 1 września nowe zasady dorabiania dla emerytów i rencistów" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/gHY58_81-praca-20seniorka.webp" /><br /><p>6463,20 zł brutto miesięcznie – tyle dodatkowo mogą zarobić bez obniżki świadczenia pracujący emeryci i renciści objęci ustawowymi limitami.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Już 1 września wejdą w życie kolejne stawki przychodu dla os&oacute;b pobierających wcześniejszą emeryturę oraz rencist&oacute;w, kt&oacute;rzy nadal pracują i nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego. Przez najbliższe trzy miesiące bezpieczny poziom miesięcznych zarobk&oacute;w wyniesie 6463,20 zł brutto. Jeśli przych&oacute;d przekroczy tę wartość, ZUS zmniejszy wypłatę świadczenia. Z kolei doch&oacute;d powyżej 12 003,10 zł brutto miesięcznie może oznaczać wstrzymanie emerytury lub renty.</p>
<p style="text-align: justify;">Obowiązywanie nowych prog&oacute;w potrwa od września do końca listopada. W por&oacute;wnaniu z poprzednim kwartałem oba limity zostały obniżone. Pierwszy spadł o 230,90 zł brutto, a drugi jest niższy o 428,70 zł brutto.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla os&oacute;b pobierających wcześniejsze świadczenia albo rentę oznacza to, że od września mogą one dorobić do 6463,20 zł brutto miesięcznie bez żadnych konsekwencji dla wypłaty z ZUS. Gdy zarobki znajdą się między 6463,20 zł a 12 003,10 zł brutto, świadczenie zostanie odpowiednio pomniejszone. Przekroczenie drugiej granicy daje natomiast podstawę do zawieszenia wypłaty.</p>
<p style="text-align: justify;">Kwoty te są aktualizowane co trzy miesiące i zależą od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Punktem odniesienia jest wartość ogłaszana przez prezesa Gł&oacute;wnego Urzędu Statystycznego. Pierwszy pr&oacute;g odpowiada 70% średniej płacy, a drugi 130%. W drugim kwartale 2026 r. przeciętne wynagrodzenie wyniosło 9233,13 zł, czyli było o 329,75 zł niższe niż w pierwszym kwartale. To właśnie ten spadek przełożył się na mniejsze limity obowiązujące od września.</p>
<p style="text-align: justify;">Ograniczenia dotyczą pracujących emeryt&oacute;w i rencist&oacute;w, kt&oacute;rzy nie osiągnęli jeszcze ustawowego wieku emerytalnego. W przypadku kobiet wynosi on 60 lat, a w przypadku mężczyzn 65 lat. Po jego uzyskaniu emeryci mogą już dorabiać bez stosowania opisanych prog&oacute;w. Bez limit&oacute;w mogą też pracować inwalidzi wojenni i wojskowi, jeśli ich niezdolność do pracy pozostaje związana ze służbą, a także osoby pobierające renty rodzinne po takich osobach.</p>
<p style="text-align: justify;">Istnieje jednak wyjątek dotyczący os&oacute;b z najniższymi świadczeniami. Chodzi o emeryt&oacute;w, kt&oacute;rzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny, ale ich emerytura została podniesiona przez ZUS do poziomu minimalnego. Od 1 marca 2026 r. najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Jeśli przych&oacute;d z pracy przekroczy kwotę odpowiadającą dopłacie do minimum, świadczenie za dany okres może zostać wypłacone w niższej wysokości, bez obowiązkowego wyr&oacute;wnania do najniższego poziomu.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy przych&oacute;d przekroczy pierwszy pr&oacute;g, ZUS obniża świadczenie o kwotę nadwyżki. Nie dzieje się to jednak bez ograniczeń &ndash; obowiązują maksymalne limity zmniejszenia. W przypadku emerytur oraz rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy najwyższa dopuszczalna redukcja wynosi 989,41 zł. Przy rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy jest to 742,10 zł, a przy rencie rodzinnej przysługującej jednej osobie maksymalne zmniejszenie wynosi 841,05 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli od 1 września miesięczny przych&oacute;d wcześniejszego emeryta lub rencisty przekroczy 12 003,10 zł brutto, ZUS wstrzyma wypłatę świadczenia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9158/42-polakow-chce-pracowac-rowniez-po-osiagnieciu-wieku-emerytalnego" target="_blank" rel="noopener">42% Polak&oacute;w chce pracować r&oacute;wnież po osiągnięciu wieku emerytalnego</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-27T10:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Ponad trzy czwarte klientów miało złe doświadczenia z fachowcami]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9322/ponad-trzy-czwarte-klientow-mialo-zle-doswiadczenia-z-fachowcami" />
            <id>https://slask.online/9322</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Ponad trzy czwarte klientów miało złe doświadczenia z fachowcami" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/YwVyN_72-budowlanka.webp" /><br /><p>Poprawki po wykonaniu usługi, przesuwane terminy i wyższa cena końcowa to najpowszechniejsze kłopoty, z jakimi mierzą się Polacy zamawiający pomoc fachowców.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Więcej niż 3 na 4 Polaków korzystających z usług specjalistów natknęło się podczas realizacji zlecenia przynajmniej na jeden problem. Najczęściej padają odpowiedzi dotyczące słabej jakości pracy, konieczności późniejszego poprawiania efektów oraz niedotrzymywania terminów. Nie brakuje też uwag o kwotach wyższych od wcześniej ustalonych.</p>
<p style="text-align: justify;">Z raportu „Doświadczenia Polaków z fachowcami. Edycja 2026”, opracowanego na podstawie badania CAWI, wynika, że 76,1% uczestników badania miało do czynienia co najmniej z jedną nieprawidłowością przy współpracy z ekipami remontowymi, stolarzami, hydraulikami, elektrykami czy tzw. złotymi rączkami. Brak jakichkolwiek problemów wskazało 23,9% ankietowanych. – Wyniku ponad 76% nie można odczytywać jako informacji, że trzy czwarte wszystkich usług zostało wykonanych źle. Raport pokazuje udział osób, które zetknęły się przynajmniej z jednym z opisanych kłopotów. Jeden respondent mógł mieć doświadczenia z kilkoma wykonawcami i zaznaczyć więcej niż jedną odpowiedź. Mimo to rezultat jest mocnym sygnałem, że na rynku wciąż brakuje przewidywalności i jednolitych standardów obsługi – ocenia Adam Skłodowski, od lat związany z rynkiem remontowo-budowlanym.</p>
<p style="text-align: justify;">Najczęściej wskazywanym mankamentem była konieczność późniejszych poprawek wynikająca z niezadowalającego wykonania – ten problem podało 22,9% badanych. Niewiele mniej, bo 22,7%, doświadczyło wyraźnego przekroczenia terminu zakończenia prac. – Jakość i terminowość zwykle mają wspólne źródło, czyli źle zaplanowaną organizację robót. Zdarza się, że wykonawcy przyjmują zbyt wiele zleceń, których nie są w stanie sprawnie obsłużyć. Zbyt optymistycznie szacują czas realizacji albo nie biorą pod uwagę dostępności ludzi, podwykonawców i materiałów. Gdy jedno zlecenie się opóźnia, uruchamia to kolejne przesunięcia. Próby nadrabiania strat sprzyjają wtedy pośpiechowi, skrótom i błędom jakościowym – wyjaśnia Adam Skłodowski.</p>
<p style="text-align: justify;">Na trzecim miejscu znalazł się wyższy od uzgodnionego koszt końcowy usługi, na co wskazało 19,8% respondentów. Następne były: brak pojawienia się fachowca w umówionym terminie bez wcześniejszej informacji (15,9%) oraz doliczanie dodatkowych opłat, które wcześniej nie zostały ustalone (14,1%). – Klient nie powinien potrzebować wiedzy z budownictwa, by wiedzieć, ile finalnie zapłaci. Jeżeli cena rośnie w trakcie realizacji, bardzo często problemem nie jest sama dodatkowa praca, lecz brak przejrzystych zasad – zaznacza Paweł Szumlański z platformy Fachurra.pl.</p>
<p style="text-align: justify;">Tomasz Jefimow, prezes Stowarzyszenia Branży Wykończeniowej, podkreśla jednak, że nie każda zmiana ceny między początkiem a końcem zlecenia oznacza nieuczciwe działanie. – W remontach bardzo często wychodzą na jaw trudności, których nie da się rzetelnie ocenić przed startem prac, na przykład stan podłoża, instalacji czy wcześniejszych warstw wykończeniowych. Mogą też pojawić się roboty dodatkowe albo modyfikacje zgłaszane przez inwestora. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy takie sytuacje nie są na bieżąco omawiane i zatwierdzane – tłumaczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród innych trudności badani wymieniali wykonanie usługi niezgodnie z ustaleniami (11,8%), porzucenie rozpoczętych prac przed ich zakończeniem (11,1%) oraz urwanie kontaktu po ujawnieniu wad albo usterek (9%).</p>
<p style="text-align: justify;">Rzadziej pojawiały się najbardziej drastyczne przypadki. 7,5% ankietowanych spotkało się z odmową wystawienia rachunku lub faktury, 7,3% z brakiem deklarowanych kwalifikacji albo uprawnień, a 7,1% z pobraniem zaliczki bez wykonania usługi. – Te dane na pewno powinny skłaniać do zastanowienia, ale nie wyciągałbym z nich prostego wniosku, że dokładnie taki odsetek rynku działa w szarej strefie. Badanie pokazuje doświadczenia klientów, a nie strukturę całej branży wykonawczej. Odmowa wystawienia rachunku czy faktury może być sygnałem działania poza formalnym obiegiem gospodarczym, ale może też świadczyć po prostu o braku profesjonalnych standardów prowadzenia firmy – wyjaśnia Tomasz Jefimow.</p>
<p style="text-align: justify;">– Największą bolączką polskiego rynku remontowego nie jest brak specjalistów, tylko trudność w odróżnieniu prawdziwego fachowca od osoby, która tylko się za niego podaje. Klient często potrafi porównać stawki, ale nie ma równie łatwej możliwości sprawdzenia rzeczywistych kompetencji. A najtańszy remont bardzo szybko przestaje być okazją, kiedy trzeba usuwać błędy – podsumowuje Tomasz Jefimow.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-27T09:22:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Oceany coraz gorętsze. Rekord został pobity w zaskakującym momencie roku]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9321/oceany-coraz-goretsze-rekord-zostal-pobity-w-zaskakujacym-momencie-roku" />
            <id>https://slask.online/9321</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Oceany coraz gorętsze. Rekord został pobity w zaskakującym momencie roku" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/q9rbc_52-huragan.webp" /><br /><p>Wyższa temperatura wód przekłada się na większy dopływ ciepła i pary wodnej do atmosfery, a to może nasilać ulewne deszcze oraz gwałtowne burze.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Europejski system monitorowania Ziemi Copernicus zarejestrował nowy rekord średniej temperatury powierzchni ocean&oacute;w. W sobotę 22 sierpnia wskaźnik ten sięgnął 21,1&deg;C, co oznacza najwyższą dzienną wartość od chwili rozpoczęcia pomiar&oacute;w. Dotychczasowy rekord, wynoszący 21,09&deg;C, padł w marcu 2024 r.</p>
<p style="text-align: justify;">Szczeg&oacute;lną uwagę zwraca jednak nie tylko sam wynik, ale także termin jego odnotowania. Zwykle powierzchnia ocean&oacute;w nagrzewa się najmocniej w marcu i kwietniu, kiedy na p&oacute;łkuli południowej kończy się lato. Tymczasem najwyższą wartość zanotowano pod koniec sierpnia, co według specjalist&oacute;w Copernicusa stanowi kolejny dow&oacute;d narastającej presji, jaką zmiany klimatu wywierają na oceany. &ndash; Wraz ze wzrostem temperatury ocean&oacute;w rośnie zagrożenie dla ekosystem&oacute;w morskich i społeczności nadbrzeżnych &ndash; zaznacza Samantha Burgess z programu Copernicus.</p>
<p style="text-align: justify;">Naukowcy podkreślają, że za wieloletni trend wzrostu temperatury powierzchni m&oacute;rz i ocean&oacute;w w dużej mierze odpowiada rosnące stężenie gaz&oacute;w cieplarnianych w atmosferze. Na ten proces nakładają się też naturalne mechanizmy klimatyczne. Copernicus zwraca uwagę na tegoroczne zjawisko El Ni&ntilde;o, kt&oacute;re według prognoz może przybrać wyjątkowo silną postać. To zjawisko pojawia się naturalnie co około dwa do siedmiu lat, ale w warunkach stale ocieplających się ocean&oacute;w jego konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.</p>
<p style="text-align: justify;">Cieplejsze wody oddają do atmosfery więcej energii oraz wilgoci, co sprzyja mocniejszym opadom i bardziej gwałtownym burzom. W efekcie rosną też szanse występowania niekt&oacute;rych ekstremalnych zjawisk pogodowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Taki mechanizm miał duże znaczenie r&oacute;wnież podczas powodzi we wrześniu 2024 r. Niż Boris przyni&oacute;sł w&oacute;wczas niszczycielskie opady na południu Polski, szczeg&oacute;lnie mocno dotykając okolice Raciborza, a także Kłodzko i Głuchołazy. P&oacute;źniejsze analizy Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych wykazały, że gdyby temperatura Morza Śr&oacute;dziemnego i Morza Czarnego była wtedy zbliżona do średniej z wielu lat, suma opad&oacute;w w najbardziej zagrożonych miejscach mogłaby być o około 10% mniejsza. <strong>Czytaj więcej: <a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9306/czy-slask-znow-czekaja-wielkie-ulewy-jest-czynnik-ktory-niepokoi-synoptykow" target="_blank" rel="noopener">Czy Śląsk zn&oacute;w czekają wielkie ulewy? Jest czynnik, kt&oacute;ry niepokoi synoptyk&oacute;w</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. pixabay.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-27T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Czy AI wyprze ekspertów? W marketingu coraz większą rolę odgrywa umiejętność krytycznej oceny]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9320/czy-ai-wyprze-ekspertow-w-marketingu-coraz-wieksza-role-odgrywa-umiejetnosc-krytycznej-oceny" />
            <id>https://slask.online/9320</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Czy AI wyprze ekspertów? W marketingu coraz większą rolę odgrywa umiejętność krytycznej oceny" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/nVZd0_76-ai-20w-20pracy-202026.webp" /><br /><p>Blisko 90% firm z sektora marketingu zauważa silny wpływ sztucznej inteligencji na codzienne obowiązki, a 75% respondentów podkreśla, że zadania można dzięki niej wykonywać szybciej.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Sztuczna inteligencja coraz mocniej przekształca sposób działania branży marketingowej i staje się jednym z kluczowych elementów jej codziennej pracy. Z badania przygotowanego na zlecenie Rady Sektorowej wynika, że niemal 90% przedsiębiorstw ocenia oddziaływanie AI na bieżące obowiązki jako znaczące. Równocześnie około trzy czwarte uczestników badania zauważa, że korzystanie z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji pozwala skrócić czas potrzebny na wykonanie zadań.</p>
<p style="text-align: justify;">Marcin Gaworski, prezes Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR i członek Rady Sektorowej, zwraca uwagę, że sektor wciąż uczy się nowych możliwości technologicznych. – Nadal jesteśmy na etapie, w którym trudno mówić o pełnym i dojrzałym wykorzystaniu tej technologii, również dlatego, że modele AI rozwijają się niezwykle dynamicznie. Wdrażanie nowych rozwiązań liczymy już nie w miesiącach, ale w tygodniach, więc marketingowi bardzo trudno dotrzymać temu kroku – wyjaśnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze kontakty firm z AI przynoszą jednak dobre rezultaty. Narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję przede wszystkim przyspieszają realizację pojedynczych działań. Nie jest to jednak równoznaczne z pełnym przejęciem procesów przez automatyzację. Obsługa klientów, planowanie strategiczne czy zadania kreatywne nadal wymagają czasu, zaangażowania oraz odpowiedniego przygotowania zawodowego.</p>
<p style="text-align: justify;">W miarę jak AI staje się coraz powszechniejsza, przedsiębiorstwa zaczynają rozwijać także własne systemy. Ponieważ wszyscy uczestnicy rynku mają dostęp do podobnych ogólnodostępnych modeli, samo korzystanie z generatywnej AI coraz rzadziej daje przewagę. O pozycji firmy może natomiast decydować sposób wdrożenia technologii oraz tworzenie autorskich rozwiązań dopasowanych do jej potrzeb. Według danych przywoływanych przez SAR ponad 60% firm pracuje również nad zmianą sposobu wyceny usług w związku z rozwojem AI.</p>
<p style="text-align: justify;">Równolegle organizacje zaczynają porządkować zasady używania nowych narzędzi. Około 70% firm objętych badaniem Rady Sektorowej wdrożyło już politykę korzystania z AI albo jest w trakcie jej przygotowywania. Wśród członków SAR odpowiednie regulacje posiada już 98% przedsiębiorstw. W tym obszarze liczą się nie tylko wydajność i oszczędność czasu, ale również bezpieczeństwo informacji, poufność oraz przejrzystość stosowania sztucznej inteligencji.</p>
<p style="text-align: justify;">Od 2 sierpnia zaczęły obowiązywać również kolejne wymagania wynikające z unijnego AI Act, obejmujące m.in. zasady przejrzystości dla wybranych systemów sztucznej inteligencji oraz materiałów tworzonych lub przerabianych przy ich użyciu. Firmy muszą więc brać pod uwagę zarówno możliwości technologii, jak i przepisy prawa oraz standardy odpowiedzialnego wdrażania AI. Wśród rozwiązań, które mogą poprawiać ochronę danych, wskazuje się m.in. polski model Bielik, możliwy do uruchomienia lokalnie w organizacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdaniem Marcina Gaworskiego najbliższe lata przyniosą kolejne przekształcenia w sposobie organizacji pracy. Ponad 90% firm uczestniczących w badaniu Rady Sektorowej uznaje dostosowanie się do nowych realiów za bardzo ważne. Przedsiębiorstwa już teraz przeznaczają na ten cel istotne kwoty. Jak wynika z danych SAR, agencje marketingowe inwestowały w 2025 r. średnio około 100 tys. zł w rozwiązania i narzędzia związane ze sztuczną inteligencją, a największe firmy wydawały nawet około 500 tys. zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwój AI może również przełożyć się na skład zespołów. W przyszłości mogą one być mniej liczne, ale bardziej zróżnicowane pod względem kompetencji. Nie oznacza to jednak, że doświadczenie specjalistów straci na znaczeniu. – Niezależnie od tego, czy mówimy o analizie rynku, tworzeniu tekstu, przygotowaniu grafiki czy krótkiego filmu, doświadczeni fachowcy muszą umieć ocenić, czy efekt jest spójny z marką, wspiera cele strategiczne, odpowiada briefowi i mieści się w granicach prawa. W komunikacji ogromne znaczenie ma też to, czy przekaz trafia w odpowiednią emocję odbiorcy. Takie krytyczne myślenie staje się coraz cenniejsze – podkreśla Marcin Gaworski.</p>
<p style="text-align: justify;">Zmieniają się także wymagania wobec osób poszukujących pracy. Coraz większą wagę przykłada się do możliwości potwierdzenia konkretnych umiejętności i doświadczenia, na przykład poprzez portfolio, ukończone kursy czy certyfikaty. Rosnące znaczenie zyskuje również idea uczenia się przez całe życie. Przy tak szybkim tempie zmian technologicznych krótkie szkolenia i mikropoświadczenia kompetencji mogą ułatwiać pracownikom dostosowywanie kwalifikacji do aktualnych oczekiwań rynku. AI nie usuwa więc potrzeby specjalistycznej wiedzy, lecz zmienia sposób, w jaki jest ona wykorzystywana.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p></CONTENT>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-27T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Mniej betonu, więcej zieleni. Kolejne śląskie miasto przebuduje rynek]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9319/mniej-betonu-wiecej-zieleni-kolejne-slaskie-miasto-przebuduje-rynek" />
            <id>https://slask.online/9319</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Mniej betonu, więcej zieleni. Kolejne śląskie miasto przebuduje rynek" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/gw0TE_pl-jana-pawla-ruda-slasla.webp" /><br /><p>Przez długie lata betonowe place uchodziły za znak nowoczesności, dziś coraz częściej postrzega się je jako przykład zaniedbania przyrody i brak odpowiedzi na wyzwania związane ze zmianami klimatu.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Rynek w Rudzie Śląskiej przejdzie rozległą metamorfozę, a jednym z kluczowych założeń będzie zmniejszenie udziału betonowych nawierzchni i wprowadzenie większej ilości roślinności. Miasto zdobyło na ten cel niemal 5,5 mln zł wsparcia z funduszy unijnych. Plan zakłada przekształcenie ponad 1300 m² utwardzonej przestrzeni w obszar pełen drzew, trawników i kwietnych nasadzeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Modernizacja Pl. Jana Pawła II ma być odpowiedzią na zjawisko określane jako betonoza, czyli nadmierne zastępowanie zieleni szczelnymi, utwardzonymi powierzchniami w miejskiej przestrzeni. Przez lata takie rozwiązania stosowano przy remontach rynków, placów i skwerów zarówno w mniejszych miejscowościach, jak i dużych ośrodkach. Obecny wygląd Pl. Jana Pawła II to efekt przebudowy z lat 2009–2010. Choć beton i kamień są trwałe, szybko się nagrzewają, podnoszą temperaturę w śródmieściu i utrudniają wchłanianie deszczówki. Z kolei drzewa, krzewy i inne rośliny mogą poprawiać warunki mikroklimatyczne, dawać cień oraz wspierać zatrzymywanie wody.</p>
<p style="text-align: justify;">W Rudzie Śląskiej granitowe płyty ustąpią miejsca alejkom drzew, trawnikom oraz barwnym rabatom. W planach jest również budowa podziemnego zbiornika retencyjnego, który będzie gromadził wodę opadową z obszaru rynku. Zebrana deszczówka posłuży później do nawadniania nowo posadzonych roślin. Odnowiona przestrzeń ma zostać uzupełniona o elementy małej architektury, miejsca wypoczynku oraz dwa całoroczne pawilony gastronomiczne z ogólnodostępnymi toaletami.</p>
<p style="text-align: justify;">Projekt zmian przygotowano z uwzględnieniem głosów mieszkańców. W trakcie konsultacji społecznych na początku 2023 r. wpłynęło ponad 120 propozycji dotyczących przyszłego kształtu placu. Miasto dysponuje już dokumentacją projektową oraz pozwoleniem na budowę, a po podpisaniu umowy o dofinansowanie ma zostać ogłoszony przetarg na realizację robót.</p>
<p style="text-align: justify;">Ruda Śląska nie jest jedynym miastem regionu, które stawia na więcej zieleni w centralnych punktach. Podobny kierunek wybrano w Raciborzu, gdzie pod koniec 2025 r. wokół kolumny maryjnej na rynku posadzono 18 platanów. Drzewa mają częściowo przywrócić historyczny wygląd tego miejsca. Na przedwojennych zdjęciach i pocztówkach rynek przy kolumnie był otoczony drzewami, które dawały cień i sprawiały, że przestrzeń była wyraźnie bardziej zielona.</p>
<p style="text-align: justify;">Nowe platany w Raciborzu mają od 6,5 do 7 m wysokości, a obwód ich pni wynosi od 25 do 30 cm. Nasadzenia kosztowały około 260 tys. zł. Drzewa stanowią element szerszej przebudowy raciborskiego rynku, której pierwszy etap obejmuje także odnowienie centralnej części placu.</p>
<p style="text-align: justify;">W ramach rozpoczętej inwestycji dotychczasowa granitowa kostka w centrum rynku zostanie zastąpiona płytami z piaskowca, a cała podbudowa zostanie wykonana od podstaw. Przewidziano również użycie szarej i czarnej kostki granitowej oraz montaż nowych ławek, siedzisk i koszy na śmieci. Wokół posadzonych drzew wykonano specjalne zbiorniki antykompresyjne, które mają zapewnić lepsze warunki rozwoju korzeni i ułatwić utrzymanie zieleni.</p>
<p style="text-align: justify;">Władze Raciborza podkreślają, że posadzenie platanów to pierwszy etap drogi do bardziej zielonego centrum. Zmiany wpisują się w szerszy trend odchodzenia od całkowicie utwardzonych placów na rzecz przestrzeni łączących funkcje komunikacyjne, wypoczynkowe i reprezentacyjne z obecnością roślinności.</p>
<p style="text-align: justify;"><img src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/tinymce/2026/08/7n8xV_ruda-slaska.webp" alt="" width="1000" height="563" /></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. Adrian Tync/Wikipedia, UM Ruda Śląska</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-26T09:59:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Ponad tysiąc firm z długami przekraczającymi milion złotych. Najbardziej zadłużony ma 38 wierzycieli]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9318/ponad-tysiac-firm-z-dlugami-przekraczajacymi-milion-zlotych-najbardziej-zadluzony-ma-38-wierzycieli" />
            <id>https://slask.online/9318</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Ponad tysiąc firm z długami przekraczającymi milion złotych. Najbardziej zadłużony ma 38 wierzycieli" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/RzDJn_dlugi-firm-2026.webp" /><br /><p>Już 1075 przedsiębiorstw widnieje z zobowiązaniami wyższymi niż 1 mln zł, a ich wspólna kwota zaległości sięga ponad 2,36 mld zł.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Po raz pierwszy liczba firm z długiem przekraczającym 1 mln zł przebiła barierę tysiąca. Z najnowszego zestawienia Krajowego Rejestru Długów wynika, że 1075 przedsiębiorstw ma razem 38 tys. niespłaconych zobowiązań opiewających na ponad 2,36 mld zł. Jeszcze w maju ubiegłego roku łączna wartość tych zaległości była wyższa niż 1,7 mld zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Przeciętne zadłużenie firmy z tej grupy wynosi około 2,2 mln zł. Najczęściej problem dotyczy tylko kilku wierzycieli. W 328 przypadkach zobowiązania dotyczą jednego podmiotu, a 503 przedsiębiorstwa mają od dwóch do pięciu wierzycieli. Razem daje to 77% wszystkich firm z milionowym długiem. Lider niechlubnego zestawienia ma nieuregulowane należności wobec 38 wierzycieli.</p>
<p style="text-align: justify;">– Przekroczenie granicy tysiąca dłużników-milionerów to sygnał alarmowy, tym bardziej że jeszcze szybciej zwiększa się suma pieniędzy, którą muszą oddać – zaznacza Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji. Jak wyjaśnia, tak duże obciążenie zwykle nie pojawia się nagle, lecz jest skutkiem długiego narastania kolejnych niespłaconych zobowiązań.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród podmiotów z zadłużeniem powyżej 1 mln zł wyraźnie dominują spółki prawa handlowego. Jest ich 735, a ich łączne zaległości przekraczają 1,74 mld zł. Do spłaty mają ponad 29 tys. zobowiązań. Pozostałe 340 podmiotów to jednoosobowe działalności gospodarcze, których wspólny dług przekracza 616,2 mln zł. W tej grupie odnotowano 9222 niespłacone zobowiązania.</p>
<p style="text-align: justify;">Najwięcej milionowych dłużników działa w handlu. W tym sektorze znajduje się 263 firm z zaległościami na poziomie 489 mln zł. Następne miejsca zajmują przetwórstwo przemysłowe, gdzie 161 przedsiębiorstw ma łącznie 357 mln zł długu, transport i gospodarka magazynowa z 152 firmami oraz 275 mln zł zobowiązań, a także budownictwo, w którym 150 podmiotów uzbierało 378 mln zł zaległości.</p>
<p style="text-align: justify;">Największą część roszczeń wobec firm z milionowymi długami posiadają instytucje finansowe oraz podmioty zajmujące się obsługą wierzytelności. Banki, leasingodawcy, firmy faktoringowe, pożyczkowe i fundusze sekurytyzacyjne mają do odzyskania łącznie ponad 1,04 mld zł. To 44,3% całego zadłużenia analizowanych przedsiębiorstw.</p>
<p style="text-align: justify;">Znaczącą część stanowią też firmy, które mają tylko jednego wierzyciela. Takich przedsiębiorstw jest 328, a ich wspólne zadłużenie wynosi 828,1 mln zł, czyli średnio ponad 2,5 mln zł na firmę. W grupie podmiotów z od dwóch do dziewięciu wierzycieli przeciętna kwota długu przekracza 2 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Skutki problemu odczuwają również mniejsze firmy. 222 przedsiębiorstwa z milionowymi zaległościami nie spłaciły zobowiązań wobec jednoosobowych działalności gospodarczych. Łączna kwota należna takim firmom sięga 113 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o lokalizację, zdecydowanie na czoło wysuwa się Warszawa. W stolicy działa 218 przedsiębiorstw z długiem wyższym niż 1 mln zł, a ich łączne zaległości przekraczają 513 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p></CONTENT>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-26T09:19:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Coraz więcej osób wybiera urlop bez telefonu i internetu]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9317/coraz-wiecej-osob-wybiera-urlop-bez-telefonu-i-internetu" />
            <id>https://slask.online/9317</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Coraz więcej osób wybiera urlop bez telefonu i internetu" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/YfT9H_88-odpoczynek-urlop-wakacje-morze-plaza.webp" /><br /><p>Przytłoczenie obowiązkami, nieustanne alerty i wykonywanie zadań po godzinach powodują, że coraz trudniej naprawdę odpocząć i odzyskać siły.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Pomiędzy obowiązkami służbowymi a sferą prywatną coraz częściej zanika wyraźna linia podziału. Natłok zadań, kolejne spotkania oraz bezustanny strumień wiadomości i powiadomień sprawiają, że znalezienie chwili na prawdziwy odpoczynek staje się dla pracowników coraz większym wyzwaniem. Koszty takiego przeciążenia odczuwają jednak nie tylko oni sami, ale także firmy i cała gospodarka.</p>
<p style="text-align: justify;">Z raportu Microsoft Work Trend Index wynika, że 80% pracowników i osób na stanowiskach kierowniczych na świecie przyznaje, iż brakuje im czasu albo energii do realizacji zadań zawodowych. Dane telemetryczne Microsoftu pokazują również, że w typowych godzinach pracy koncentracja jest przerywana średnio co dwie minuty. Najczęściej odpowiadają za to spotkania, e-maile oraz komunikatory.</p>
<p style="text-align: justify;">To jednak nie kończy problemu na samym miejscu pracy. Coraz częściej mówi się o tzw. „nieskończonym dniu pracy”, czyli sytuacji, w której aktywność zawodowa zaczyna się jeszcze przed oficjalnym startem dnia, a kończy dopiero wieczorem. Pracownicy sprawdzają służbowe komunikatory, odpisują na wiadomości, biorą udział w rozmowach i wykonują zadania także poza standardowym czasem pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Długotrwałe przeciążenie może odbijać się na motywacji i efektywności. W raporcie „State of the Global Workplace 2026” przygotowanym przez Gallupa wskazano, że jedynie 20% pracowników na świecie można uznać za rzeczywiście zaangażowanych w swoją pracę. 64% sklasyfikowano jako niezaangażowanych, a 16% jako aktywnie niezaangażowanych. Gallup szacuje, że niski poziom zaangażowania pracowników oznacza stratę około 10 bln dolarów produktywności rocznie, czyli mniej więcej 9% globalnego PKB.</p>
<p style="text-align: justify;">Znużenie i przemęczenie niosą też bezpośrednie skutki dla pracodawców. Gorsza kondycja pracownika może zwiększać liczbę nieobecności, a długotrwały stres i wypalenie zawodowe często skłaniają do szukania nowej pracy. Dla przedsiębiorstwa oznacza to dodatkowe wydatki związane m.in. z absencją, rekrutacją oraz wdrożeniem nowej osoby. Jeśli ktoś z zespołu odchodzi, pozostali pracownicy mogą przez pewien czas mieć więcej obowiązków.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednym ze sposobów łagodzenia skutków przeciążenia jest mądre korzystanie z urlopu. Badanie opublikowane w „Journal of Happiness Studies” wykazało, że w analizowanej grupie dobrostan pracowników poprawiał się już w pierwszych dniach odpoczynku i osiągał najwyższy poziom około ósmego dnia wolnego. Trzeba jednak pamiętać, że badanie objęło niewielką próbę 54 osób, a ich urlopy trwały od 15 do 34 dni, więc nie da się na tej podstawie wyznaczyć uniwersalnej długości idealnego wypoczynku.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyniki sugerują natomiast, że regeneracja nie następuje natychmiast, lecz przebiega stopniowo. Liczy się nie tylko liczba dni wolnych, ale też to, w jaki sposób są one spędzane. Na jakość odpoczynku wpływają między innymi psychiczne odcięcie się od pracy, swoboda w planowaniu czasu, relaks, przyjemność płynąca z aktywności oraz odpowiednia ilość i jakość snu.</p>
<p style="text-align: justify;">Zmieniają się również oczekiwania związane z wypoczynkiem. – Sposób, w jaki odpoczywają Polacy, wyraźnie ewoluuje. Jeszcze kilka lat temu najważniejsze było po prostu to, żeby gdzieś wyjechać. Dzisiaj coraz więcej osób poszukuje miejsc, które naprawdę sprzyjają regeneracji - z dala od miasta, hałasu i innych ludzi. Widzimy coraz większe zainteresowanie domami położonymi w lesie, na uboczu, bez bliskiego sąsiedztwa i z przestrzenią do wyciszenia – podkreśla Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka platformy Slowhop.</p>
<p style="text-align: justify;">Widocznym nurtem jest tzw. „deadzoning”, czyli wybór miejsc, w których dostęp do telefonu, internetu lub telewizji jest mocno ograniczony albo całkiem wyłączony. Drugim trendem jest „sleep tourism”, czyli podróżowanie przede wszystkim po to, by porządnie odpocząć i poprawić jakość snu. W odpowiedzi na takie potrzeby część obiektów turystycznych zwraca większą uwagę na warunki wspierające wyciszenie, takie jak spokój, zaciemnienie wnętrz czy odpowiednie wyposażenie sypialni.</p>
<p style="text-align: justify;">Przedsiębiorstwa coraz chętniej wprowadzają programy wellbeingowe, szkolenia z radzenia sobie ze stresem oraz świadczenia wspierające zdrowie pracowników. Mimo to kluczowym elementem regeneracji nadal pozostaje dobrze wykorzystany urlop. Dla zatrudnionego oznacza on szansę na odpoczynek i odzyskanie sił, a dla firmy może być jednym ze sposobów ograniczania kosztów wynikających z absencji, rotacji kadr i spadku zaangażowania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9311/lokalny-sklep-spokojny-spacer-i-regionalny-smak-tak-wyglada-mala-turystyka" target="_blank" rel="noopener">&nbsp;Lokalny sklep, spokojny spacer i regionalny smak. Tak wygląda „mała turystyka”</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em><a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9311/lokalny-sklep-spokojny-spacer-i-regionalny-smak-tak-wyglada-mala-turystyka" target="_blank" rel="noopener">fot.</a> </em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-26T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Firmy z sektora MŚP stawiają na AI i spodziewają się wyższych obrotów]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9316/firmy-z-sektora-msp-stawiaja-na-ai-i-spodziewaja-sie-wyzszych-obrotow" />
            <id>https://slask.online/9316</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Firmy z sektora MŚP stawiają na AI i spodziewają się wyższych obrotów" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/xK6Rw_76-ai-20w-20pracy-202026.webp" /><br /><p>Mikro, małe i średnie firmy znów mocniej interesują się sztuczną inteligencją, choć do nowych inwestycji podchodzą dziś znacznie bardziej rozważnie niż wcześniej.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Wśród mikro, małych i średnich przedsiębiorstw rośnie zainteresowanie narzędziami opartymi na sztucznej inteligencji. Już 41% firm deklaruje, że w drugiej połowie 2026 r. zwiększy nakłady na AI, a niemal co druga spodziewa się, że wdrożenie takich technologii pomoże podnieść sprzedaż. Tak wynika z najnowszego badania Europejskiego Funduszu Leasingowego.</p>
<p style="text-align: justify;">Najnowszy odczyt Barometru AI EFL, który pokazuje gotowość firm z sektora MŚP do korzystania ze sztucznej inteligencji, osiągnął 64,8 pkt. To o 4 pkt. więcej niż pół roku wcześniej i najlepszy rezultat od ostatniego pomiaru. Wskaźnik wciąż znajduje się powyżej neutralnej granicy 50 pkt., co oznacza, że warunki sprzyjające rozwojowi AI wśród MŚP nadal są dobre.</p>
<p style="text-align: justify;">Na wyższy wynik barometru wpłynęła przede wszystkim większa chęć przedsiębiorstw do inwestowania w rozwiązania AI oraz rosnące oczekiwania dotyczące ich wpływu na wyniki sprzedażowe. Obecnie 41% ankietowanych firm zapowiada wzrost wydatków na sztuczną inteligencję, podczas gdy pół roku wcześniej taki plan miało 25% badanych. Równocześnie 48% przedsiębiorstw liczy, że AI przełoży się na większą sprzedaż. W poprzednim badaniu podobne zdanie miało 31% respondentów.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie widać jednak równie wyraźnej skłonności do zwiększania zatrudnienia. Tylko 13% firm planuje przyjąć dodatkowych pracowników w związku z projektami wykorzystującymi AI. Wyniki badania sugerują więc, że przedsiębiorstwa coraz częściej traktują sztuczną inteligencję jako sposób na poprawę wydajności przy wykorzystaniu obecnych zasobów. – Po pół roku większej ostrożności firmy ponownie podnoszą swoje ambicje związane z AI, ale robią to już w bardziej dojrzały sposób. Rosną oczekiwania wobec inwestycji i sprzedaży, natomiast nie towarzyszy im proporcjonalny wzrost liczby etatów. Przedsiębiorcy chcą, by sztuczna inteligencja zwiększała produktywność, skracała procesy i pomagała budować przychody bez konieczności rozbudowy zasobów – wyjaśnia Paweł Bojko, wiceprezes EFL.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo rosnącego zainteresowania większość firm nie planuje radykalnych zmian w budżetach. 53% badanych zamierza utrzymać wydatki na AI na obecnym poziomie, a 1% przewiduje ich obniżenie. Jeśli chodzi o sprzedaż, 47% przedsiębiorstw oczekuje utrzymania przychodów bez zmian, a żaden z uczestników badania nie zakłada spadku obrotów w związku z inwestycjami w sztuczną inteligencję.</p>
<p style="text-align: justify;">Autorzy raportu podkreślają, że obecny wzrost wskaźnika nastąpił po wcześniejszym osłabieniu. Mimo to Barometr AI pozostaje poniżej poziomów odnotowanych w dwóch pomiarach z 2025 r., kiedy wynosił odpowiednio 66,8 i 67,8 pkt. Zdaniem ekspertów pokazuje to, że firmy ponownie mocniej interesują się AI, ale wybierają inwestycje bardziej selektywnie i oczekują konkretnych korzyści dla biznesu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9236/nowe-przepisy-ai-act-juz-obowiazuja-firmy-musza-przygotowac-sie-na-zmiany" target="_blank" rel="noopener">Nowe przepisy AI Act już obowiązują. Firmy muszą przygotować się na zmiany</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-26T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Firmy pod lupą: od 27 września nie wystarczy już mówić, że są „eko”]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9314/firmy-pod-lupa-od-27-wrzesnia-nie-wystarczy-juz-mowic-ze-sa-eko" />
            <id>https://slask.online/9314</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Firmy pod lupą: od 27 września nie wystarczy już mówić, że są „eko”" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/pElzp_eko-oznaczenie.webp" /><br /><p>54% osób kupujących uważa, że przedsiębiorstwa zbyt często nadużywają haseł związanych z ekologią w reklamach i komunikacji marketingowej.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Od 27 września zaczną obowiązywać nowe reguły dotyczące informowania klientów o proekologicznych właściwościach towarów i usług. Jest to efekt wdrażania unijnej dyrektywy 2024/825, której zadaniem jest ograniczenie greenwashingu, czyli pokazywania produktów lub całej działalności firm jako bardziej przyjaznych środowisku, niż rzeczywiście są. Dla biznesu oznacza to obowiązek ponownego przejrzenia oznaczeń, opakowań, reklam oraz innych materiałów promocyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">Przepisy mają ukrócić używanie nieprecyzyjnych określeń takich jak „ekologiczny”, „zielony” czy „przyjazny dla planety”, jeśli firma nie potrafi jasno wykazać, co dokładnie za nimi stoi. Każde stwierdzenie odnoszące się do wpływu produktu lub przedsiębiorstwa na środowisko będzie musiało mieć oparcie w konkretnych dowodach, a w niektórych sytuacjach także w certyfikatach. Zabronione będzie również opisywanie całego wyrobu jako ekologicznego, gdy jedynie jego część ma taki charakter, na przykład wtedy, gdy z materiałów z recyklingu wykonano wyłącznie opakowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Analogiczne zasady obejmą także komunikaty dotyczące „zielonego” charakteru całej firmy. Przedsiębiorstwo nie będzie mogło przedstawiać się jako przyjazne dla środowiska, jeśli taka cecha dotyczy tylko jednego zakładu, pojedynczego produktu albo fragmentu działalności. Zmiany sięgną również po znaki i symbole sugerujące ekologiczność wyrobu. Zakazane będzie używanie własnych, niezweryfikowanych oznaczeń, które mogłyby wyglądać jak oficjalne certyfikaty albo potwierdzone standardy środowiskowe. – Zdarza się, że na produktach pojawiają się różne zielone listki czy drzewka, które przedsiębiorcy tworzą samodzielnie. Teraz takie praktyki będą niedozwolone. W skrócie: jeśli firma twierdzi, że jest eko albo działa z troską o środowisko, musi dokładnie wyjaśnić, co to oznacza, i potrafić to udowodnić. Konsumenci zobaczą więc zdecydowanie mniej tego typu komunikatów – mówi Urszula Kopeć, adwokat w Kancelarii Radcy Prawnego dr Anna Banaszewska.</p>
<p style="text-align: justify;">W praktyce przedsiębiorcy będą musieli bardzo dokładnie sprawdzić całą swoją komunikację. Analizie powinny zostać poddane między innymi etykiety, opakowania, reklamy, strony internetowe oraz wszelkie informacje przekazywane klientom. Trudnością może okazać się zwłaszcza dostosowanie już wytworzonych towarów, które znajdują się w sprzedaży albo leżą w magazynach, ponieważ projektowane regulacje nie przewidują okresu przejściowego. – Możliwe, że na produktach pojawią się naklejki zakrywające grafiki stworzone przez samych przedsiębiorców, bo po prostu przestaną być zgodne z prawem – zwraca uwagę ekspertka.</p>
<p style="text-align: justify;">O tym, że konsumenci coraz ostrożniej podchodzą do zielonych deklaracji, świadczą także wyniki VIII edycji EKObarometru opublikowanej w czerwcu przez SW Research. Z badania wynika, że w ciągu poprzedniego miesiąca 31% ankietowanych widziało reklamę produktu lub usługi odwołującą się do ekologii. Jednocześnie 64% uczestników badania uznało, że takie sformułowania są często używane głównie jako chwyt promocyjny, a 54% stwierdziło, że firmy zbyt mocno akcentują ekologię w swoich kampaniach. Pojęcie greenwashingu prawidłowo zdefiniowało 35% respondentów, czyli o 3 punkty procentowe więcej niż wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Nowe przepisy obejmą także inne komunikaty ważne dla kupujących. Firmy będą musiały jasno informować o tym, czy produkt da się naprawić i w jakim zakresie. W przypadku urządzeń, a także treści i usług cyfrowych, konsumenci mają otrzymywać informacje o czasie, przez jaki producent zapewnia aktualizacje. Większej przejrzystości mają podlegać również gwarancje oraz uprawnienia wynikające z obowiązujących przepisów.</p>
<p style="text-align: justify;">Nadzór nad egzekwowaniem nowych zasad przypadnie Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na początku działania UOKiK mają mieć głównie charakter edukacyjny i polegać przede wszystkim na wzywaniu przedsiębiorców do usunięcia naruszeń, jednak później możliwe będą także kary finansowe. W przypadku praktyk godzących w zbiorowe interesy konsumentów sankcja może wynieść nawet 10% obrotu osiągniętego przez firmę w roku poprzedzającym jej nałożenie. Z punktu widzenia przedsiębiorców to sygnał, że jeszcze przed wejściem przepisów w życie warto sprawdzić, czy stosowane hasła i oznaczenia ekologiczne mają realne podstawy i dają się odpowiednio udokumentować.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9225/prawo-do-naprawy-staje-sie-faktem-co-unijna-dyrektywa-oznacza-dla-biznesu" target="_blank" rel="noopener">Prawo do naprawy staje się faktem. Co unijna dyrektywa oznacza dla biznesu?</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-25T10:44:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Z Polski do Czech bez formalności. Jak Unia Europejska odmieniła podróże?]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9313/z-polski-do-czech-bez-formalnosci-jak-unia-europejska-odmienila-podroze" />
            <id>https://slask.online/9313</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Z Polski do Czech bez formalności. Jak Unia Europejska odmieniła podróże?" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/zz051_ostrawa-huta.webp" /><br /><p>Dziś granice można przekraczać bez kontroli, a wyjazdy ułatwiają także lepsze drogi, roaming oraz Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Zaledwie kilkanaście lub dwadzieścia lat temu wyjazd za granicę oznaczał znacznie więcej formalności, większe ograniczenia w korzystaniu z telefonu i zupełnie inny komfort podr&oacute;żowania po Europie. Obecnie do wielu państw europejskich można wjechać bez kontroli granicznych, z telefonu za granicą korzysta się na zasadach zbliżonych do tych w Polsce, a w razie kłopot&oacute;w zdrowotnych podczas pobytu za granicą pomoc zapewnia Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Przez ponad dwie dekady obecności Polski w Unii Europejskiej zmieniły się także drogi, kolej oraz cała infrastruktura wspierająca podr&oacute;żowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">W chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej, w 2004 r., krajowa sieć autostrad i dr&oacute;g ekspresowych liczyła około 720 km. Pod koniec 2025 r. osiągnęła już niemal 5466 km, w tym ponad 1894 km autostrad i 3571 km tras ekspresowych. To wzrost ponad siedmiokrotny. Dzięki funduszom unijnym w Polsce zbudowano albo unowocześniono r&oacute;wnież niemal 20 tys. km dr&oacute;g oraz ponad 6 tys. km linii kolejowych. W 2025 r. koleją podr&oacute;żowało w Polsce prawie 439 mln pasażer&oacute;w, co było najlepszym wynikiem od ponad trzech dekad.</p>
<p style="text-align: justify;">Najbardziej odczuwalna zmiana nastąpiła jednak w podr&oacute;żach po państwach należących do strefy Schengen. Polska weszła do niej w 2007 r. Od tamtej pory przekraczanie granic z większością kraj&oacute;w Europy nie wymaga już stałej kontroli granicznej. Dla os&oacute;b mieszkających przy granicy była to zmiana szczeg&oacute;lnie znacząca, widoczna niemal od razu w codziennym funkcjonowaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">Na pograniczu polsko-czeskim granica przez długi czas stanowiła wyraźną barierę dla swobodnego przemieszczania się. Punkt&oacute;w granicznych było znacznie mniej niż dziś, a samo przejście przez granicę wiązało się z okazaniem dokument&oacute;w i oczekiwaniem. Wyjazdy do Czech najczęściej miały konkretny pow&oacute;d &ndash; jedni jechali na zakupy, inni korzystali z tamtejszych usług i oferty handlowej, odwiedzali bliskich albo wybierali się na kr&oacute;tką wycieczkę. Obecnie przejazd między miejscowościami po obu stronach granicy jest znacznie bardziej naturalny. Z polskiej części pogranicza można bez żadnych dodatkowych formalności pojechać do Ostrawy, Opawy, Karwiny czy innych czeskich miast, a sama granica dla wielu mieszkańc&oacute;w stała się niemal niezauważalna.</p>
<p style="text-align: justify;">Inaczej wygląda też dziś planowanie wyjazd&oacute;w turystycznych. Weekend spędzony w Czechach nie musi być już osobną, starannie przygotowywaną wyprawą zagraniczną. W zależności od miejsca zamieszkania można spontanicznie zaplanować wypad na czeskie wieże widokowe, zamki, g&oacute;rskie szlaki, atrakcje dla rodzin czy wydarzenia kulturalne. Podobnie mieszkańcy czeskiej strony pogranicza mogą znacznie swobodniej korzystać z oferty turystycznej i kulturalnej po polskiej stronie.</p>
<p style="text-align: justify;">Dużą zmianę przyniosło także odejście od dodatkowych opłat za korzystanie z telefonu podczas podr&oacute;ży po Unii Europejskiej. Od 2017 r. obowiązuje zasada &bdquo;Roam like at home&rdquo;, dzięki kt&oacute;rej rozmowy, SMS-y i transfer danych rozliczane są według zasad właściwych dla kraju użytkownika, z uwzględnieniem reguł i limit&oacute;w roamingowych. W praktyce znacznie uprościło to korzystanie z map i nawigacji, wyszukiwanie informacji o atrakcjach oraz kontakt z rodziną i znajomymi w trakcie zagranicznego wyjazdu.</p>
<p style="text-align: justify;">Poczucie bezpieczeństwa w podr&oacute;ży wzmacnia też Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. W Polsce wydano już 37 mln kart EKUZ. Dokument ten umożliwia korzystanie z niezbędnej opieki medycznej w krajach członkowskich na takich zasadach, jakie obowiązują osoby ubezpieczone w danym państwie. Podr&oacute;żni po Europie korzystają ponadto z praw pasażera, kt&oacute;re w określonych sytuacjach zapewniają m.in. prawo do informacji, opieki czy odszkodowania w przypadku problem&oacute;w z podr&oacute;żą lotniczą.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla os&oacute;b pamiętających podr&oacute;żowanie sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej wiele z tych udogodnień może dziś wydawać się czymś zupełnie oczywistym. Młodsze pokolenie zna natomiast przede wszystkim rzeczywistość, w kt&oacute;rej wyjazd do sąsiedniego kraju nie oznacza już konieczności stania w kolejce do kontroli granicznej, a telefon i internet pozostają dostępne także poza Polską.</p>
<p style="text-align: justify;">Obecnie polsko-czeskie pogranicze to przestrzeń, w kt&oacute;rej turystyka coraz częściej nie zatrzymuje się na granicy administracyjnej. Szlaki, atrakcje, wydarzenia i oferta miejsc po obu stronach granicy mogą stać się częścią jednej podr&oacute;ży. Dlatego planując kolejny wyjazd, warto spojrzeć szerzej i sprawdzić, co czeka r&oacute;wnież po drugiej stronie granicy. Na naszym portalu znajdziesz więcej tekst&oacute;w o atrakcjach, trasach, wydarzeniach i miejscach, kt&oacute;re warto odwiedzić na polsko-czeskim pograniczu. To propozycje zar&oacute;wno na kr&oacute;tki wypad, jak i dłuższy weekendowy wyjazd.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/304/nowy-mural-w-trzyncu-barwne-upamietnienie-miasta-i-jego-symboli" target="_blank" rel="noopener"><strong>Nowy mural w Trzyńcu &ndash; barwne upamiętnienie miasta i jego symboli</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/302/opawa-odnowila-sciezke-dendrologiczna-na-trasie-pojawily-sie-nowe-przystanki" target="_blank" rel="noopener"><strong>Opawa odnowiła ścieżkę dendrologiczną. Na trasie pojawiły się nowe przystanki</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/aktualnosci/9308/powraca-polaczenie-rybnik-pszczyna-ale-beda-tez-utrudnienia" target="_blank" rel="noopener"><strong>Powraca połączenie Rybnik &ndash; Pszczyna, ale będą też utrudnienia</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-25T09:55:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Polskie przedsiębiorstwa na celowniku cyberprzestępców. Małe firmy wciąż bagatelizują zagrożenie]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9312/polskie-przedsiebiorstwa-na-celowniku-cyberprzestepcow-male-firmy-wciaz-bagatelizuja-zagrozenie" />
            <id>https://slask.online/9312</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Polskie przedsiębiorstwa na celowniku cyberprzestępców. Małe firmy wciąż bagatelizują zagrożenie" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/u2sUo_cyberataki.webp" /><br /><p>Aż 88% firm działających w Polsce w ostatnich latach zetknęło się z cyberatakiem albo utratą danych.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Ryzyko związane z cyberprzestępczością staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla polskiego biznesu. Nie dotyczy ono wyłącznie największych graczy rynkowych, lecz także mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, które zazwyczaj mają dużo skromniejsze budżety na ochronę systemów IT. W efekcie bardzo wiele firm ma już za sobą kontakt z atakiem hakerskim lub incydentem wycieku informacji.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. Polska zajmowała pierwszą pozycję na świecie pod względem liczby ataków ransomware. Równocześnie rynek ubezpieczeń od cyberzagrożeń wciąż pozostaje w Polsce słabo rozwinięty i niedostatecznie wykorzystywany. Skutki poważnego incydentu mogą być dotkliwe zarówno wtedy, gdy napastnicy przejmą systemy informatyczne, jak i wtedy, gdy wykradną dane klientów lub pracowników.</p>
<p style="text-align: justify;">Z raportu „nieOdporni” przygotowanego przez ERGO Hestię wynika, że 88% polskich firm w ostatnich latach doświadczyło cyberataku albo wycieku danych. Przywołane w tym samym opracowaniu inne badanie wskazuje z kolei, że przynajmniej jeden incydent z obszaru cyberbezpieczeństwa dotknął około 69% przedsiębiorstw. Rozbieżność między tymi wynikami wynika z różnic w zakresie analiz i zastosowanych metod badawczych. Dane Mastercard pokazują jednocześnie, że wiele firm nadal nie docenia skali zagrożenia – aż 71% małych przedsiębiorstw uznaje ryzyko cyberataku za niewielkie, mimo że co czwarte z nich ma już takie doświadczenie za sobą.</p>
<p style="text-align: justify;">Słabym punktem pozostaje również poziom podstawowej ochrony. Z omawianych analiz wynika, że około 59% firm w Polsce korzysta jedynie z prostych narzędzi zabezpieczających, a ponad jedna trzecia nie posiada nawet elementarnych środków ochrony. Dane dotyczące sektora MŚP pokazują ponadto, że w 2025 r. niemal 32% organizacji zetknęło się z próbami wyłudzeń finansowych, a 19,2% padło ofiarą włamania hakerskiego albo odnotowało ryzyko nadużyć wewnętrznych.</p>
<p style="text-align: justify;">Do najczęstszych zagrożeń należą ataki ransomware, phishing, przejęcia kont użytkowników, oszustwa typu Business Email Compromise, kradzież danych klientów oraz włamania do środowisk chmurowych. Ich konsekwencje wykraczają daleko poza samą utratę plików. Taki incydent może oznaczać zatrzymanie pracy firmy, dodatkowe wydatki na przywrócenie systemów, utratę kontrahentów i klientów, problemy natury prawnej, a także uszczerbek dla wizerunku. Jeśli celem padną dokumentacja techniczna, projekty czy know-how, zagrożona staje się również przewaga konkurencyjna przedsiębiorstwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Koszty skutecznego ataku mogą być bardzo wysokie. W przypadku poważnych zdarzeń sięgają one setek tysięcy złotych, a czasem nawet przekraczają milion złotych. Jednocześnie firmy ponoszą stałe nakłady na zabezpieczenie infrastruktury IT. Wydatki te obejmują między innymi licencje na programy ochronne, utrzymanie sieci i serwerów, monitoring, aktualizacje, audyty, testy bezpieczeństwa oraz szkolenia pracowników. Gdy przedsiębiorstwo korzysta z usług zewnętrznych, dochodzą do tego także koszty specjalistów lub outsourcingu.</p>
<p style="text-align: justify;">Duże znaczenie mają również rozwiązania organizacyjne. Eksperci przywołani w raporcie podkreślają, że małe i średnie firmy często nie dysponują rozbudowanymi procedurami bezpieczeństwa ani wyspecjalizowanymi zespołami IT. Dlatego podstawą powinna być kombinacja narzędzi technicznych, właściwego zarządzania dostępami, stałego nadzoru nad systemami oraz przygotowania pracowników na próby wyłudzania informacji.</p>
<p style="text-align: justify;">W ochronie może pomóc także polisa od ryzyk cybernetycznych. Nie zastąpi ona jednak zabezpieczeń technicznych, takich jak uwierzytelnianie wieloskładnikowe, kopie zapasowe czy szkolenia personelu, lecz może ograniczyć finansowe i operacyjne skutki incydentu. W zależności od zakresu ubezpieczenie może obejmować m.in. wydatki na odzyskanie danych i systemów, straty wynikające z przerw w działalności, odpowiedzialność wobec klientów i partnerów, wsparcie prawne, koszty związane z naruszeniem przepisów o ochronie danych oraz działania kryzysowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Skuteczna obrona przed cyberatakami wymaga więc połączenia technologii, procedur i odpowiedniego przygotowania zespołu. Sama polisa nie usuwa ryzyka ataku, podobnie jak inwestycje w infrastrukturę IT nie dają pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Dane przytoczone w raporcie pokazują jednak, że koszty zabezpieczenia są znacznie niższe niż skutki poważnego incydentu. Średni koszt ochrony cybernetycznej odpowiada około 0,14% rocznego obrotu firmy, podczas gdy skuteczny atak może wygenerować wielokrotnie wyższe straty, związane między innymi z przestojem, odzyskiwaniem danych i obsługą całego kryzysu.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-25T09:21:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Sklep za rogiem, niespieszny spacer i lokalne przysmaki. Oto czym jest „mała turystyka”]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9311/sklep-za-rogiem-niespieszny-spacer-i-lokalne-przysmaki-oto-czym-jest-mala-turystyka" />
            <id>https://slask.online/9311</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Sklep za rogiem, niespieszny spacer i lokalne przysmaki. Oto czym jest „mała turystyka”" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/gL8hE_raciborz.webp" /><br /><p>„Mała turystyka” udowadnia, że podróżowanie może wyglądać inaczej – bez konieczności zaliczania wszystkich najbardziej oczywistych atrakcji.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Wyjazd nie musi sprowadzać się do oglądania najsłynniejszych zabytków, czekania w długich kolejkach do modnych punktów i robienia zdjęć miejscom, które już wcześniej pojawiły się w niezliczonych publikacjach w mediach społecznościowych. Coraz większą popularność zdobywa sposób poznawania świata oparty na wolniejszym rytmie, codziennych doświadczeniach i uważnym przyglądaniu się zwykłemu życiu mieszkańców. To właśnie „mała turystyka” może stanowić odpowiedź zarówno na przeciążenie ruchem turystycznym, jak i na potrzebę bardziej prawdziwego wypoczynku.</p>
<p style="text-align: justify;">O takim podejściu do podróżowania informuje brytyjska platforma medialna i agencja kreatywna It’s Nice That w raporcie „The Tiny Tourist Report”. Autorzy podkreślają, że media społecznościowe mocno odmieniły sposób wybierania miejsc na urlop. Algorytmy potrafią w krótkim czasie wynieść na szczyt popularności niewielkie miasteczko albo konkretny punkt widokowy, co często kończy się nagłym napływem tysięcy odwiedzających. Dla lokalnych społeczności bywa to sporym obciążeniem, a dla turystów oznacza tłok, kolejki i konieczność dzielenia przestrzeni z bardzo dużą liczbą innych osób.</p>
<p style="text-align: justify;">„Mała turystyka” proponuje zupełnie inną drogę. Zamiast skupiać się wyłącznie na najbardziej znanych atrakcjach, podróżujący zaczyna dostrzegać mniej oczywiste elementy odwiedzanego miejsca. Może to być osiedlowy sklep, targ, niewielka kawiarnia, zwykła ulica, charakterystyczny detal architektoniczny albo rozmowa z kimś z okolicy. Liczy się nie tylko to, co trafia do folderów i przewodników, lecz także to, jak dana miejscowość żyje na co dzień.</p>
<p style="text-align: justify;">W takim wydaniu zwiedzanie może oznaczać spokojne przejście przez dzielnicę mieszkalną, obserwowanie fasad domów, ogrodów i szyldów, wizytę na lokalnym bazarze czy spróbowanie produktu, którego próżno szukać w popularnych guidebookach. Nawet pozornie zwyczajne czynności, takie jak wypicie porannej kawy, podróż komunikacją miejską czy odpoczynek w parku, mogą stać się ważną częścią poznawania miejsca.</p>
<p style="text-align: justify;">Inaczej zaczyna wyglądać również kwestia pamiątek. Zamiast kolejnego produkowanego masowo magnesu można zabrać ze sobą bilet z komunikacji miejskiej, lokalną gazetę, drobiazg kupiony na pchlim targu albo niewielki wyrób od miejscowego sprzedawcy. Takie przedmioty często mają większą wartość niż standardowe upominki, bo przywołują konkretny moment i klimat całej wyprawy.</p>
<p style="text-align: justify;">Zainteresowanie takim sposobem spędzania czasu wiąże się także ze zmęczeniem turystyką masową. W ostatnich latach wiele popularnych kierunków musiało mierzyć się z nadmiarem gości, dlatego władze lokalne wprowadzają ograniczenia, by chronić mieszkańców i przestrzeń publiczną. Równocześnie sami podróżni coraz częściej wybierają miejsca spokojniejsze i mniej zatłoczone.</p>
<p style="text-align: justify;">Raport wskazuje również na zmianę oczekiwań wobec promocji wyjazdów. Według przytoczonych danych 49% ankietowanych uznaje, że to codzienne, lokalne doświadczenia nadają podróżom wyjątkowy sens. Zaledwie 4% badanych wskazuje natomiast na konieczność odhaczania najważniejszych, obowiązkowych atrakcji jako na kluczowy element udanego pobytu. Przy wyborze kierunku coraz większe znaczenie mają bezpośrednie rekomendacje i autentyczne materiały publikowane w sieci, a nie tradycyjna reklama turystyczna.</p>
<p style="text-align: justify;">Takie wnioski mogą być szczególnie cenne dla regionów, które nie rywalizują wyłącznie największymi i najbardziej rozpoznawalnymi zabytkami. Pogranicze polsko-czeskie jest przykładem miejsca, gdzie obok znanych atrakcji można odkryć wiele mniejszych punktów, lokalnych opowieści i doświadczeń dostępnych poza głównymi szlakami. Spacer po niewielkim mieście, wizyta na targu, poznawanie pogranicznej architektury, regionalna kuchnia czy przejazd mniej uczęszczaną trasą mogą być równie ważnym elementem wyprawy jak zobaczenie najbardziej znanego obiektu turystycznego.</p>
<p style="text-align: justify;">„Mała turystyka” nie oznacza rezygnacji z najważniejszych miejsc. Chodzi raczej o to, by nie uznawać ich za jedyny sens podróży. Niekiedy równie trwałe wspomnienie pozostawia krótki spacer nieznaną ulicą, lokalny smak albo przypadkowo odkryte miejsce, o którym nie wspomina żaden popularny przewodnik.</p>
<p style="text-align: justify;">Na naszym portalu znajdziesz pomysły na odkrywanie pogranicza polsko-czeskiego – zarówno jego najbardziej znanych atrakcji, jak i mniej oczywistych zakątków, tras, wydarzeń oraz lokalnych ciekawostek. Warto zajrzeć do kolejnych materiałów i zaplanować wyjazd, podczas którego zamiast jedynie zaliczać kolejne punkty na mapie, można naprawdę poznać ten region.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-25T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Setki aplikacji nie oznaczają sukcesu. Wielu kandydatów odpada po drodze]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9310/setki-aplikacji-nie-oznaczaja-sukcesu-wielu-kandydatow-odpada-po-drodze" />
            <id>https://slask.online/9310</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Setki aplikacji nie oznaczają sukcesu. Wielu kandydatów odpada po drodze" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/UPqv4_94-rekrutacja.webp" /><br /><p>Zaledwie 27% respondentów przyznało, że w czasie rekrutacji otrzymywało informacje o jej kolejnych etapach i decyzjach podejmowanych przez pracodawcę.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Firmy potrafią dostać dziesiątki, a nawet setki zgłoszeń na jedno stanowisko, jednak tylko nieliczni kandydaci docierają do końca rekrutacji. Z danych Grupy Progres wynika, że spośród wszystkich osób aplikujących na daną ofertę do rozmowy kwalifikacyjnej trafia około 38%, a pierwszego dnia pracy stawia się jedynie 12%.</p>
<p style="text-align: justify;">Na każdym etapie selekcji część osób znika z procesu. Jedni nie odbierają telefonu od rekrutera albo nie pojawiają się na umówionym spotkaniu, inni wycofują się po zapoznaniu się ze szczegółami zatrudnienia. Bywa też tak, że kandydat akceptuje propozycję, ale później wybiera inną ofertę. Przykładowy schemat opracowany przez Grupę Progres na podstawie rekrutacji prowadzonych dla zakładów pracy w dużych miastach pokazuje, jak maleje liczba uczestników w kolejnych krokach: z całej grupy startowej około 38% dochodzi do rozmowy, 23% otrzymuje ofertę, 17% ją przyjmuje, a tylko 12% faktycznie rozpoczyna pracę.</p>
<p style="text-align: justify;">Poważnym kłopotem są również nieobecności na kolejnych etapach. Wśród osób zaproszonych na rozmowę kwalifikacyjną Grupa Progres notuje około 30% absencji. Z kolei w grupie kandydatów, którzy zaakceptowali ofertę, 10–15% nie pojawia się w pierwszym dniu zatrudnienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Szybkość zatrudnienia zależy też od rodzaju pracy. Przy stanowiskach w produkcji i logistyce, jeśli nie trzeba wykonywać dodatkowych badań, cały proces może zamknąć się w ciągu tygodnia. Gdy konieczne są badania sanepidowskie, cała procedura wydłuża się zwykle o około dwa tygodnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak zaznacza Łukasz Przesmycki, Dyrektor Regionu w Grupie Progres, samo zainteresowanie ogłoszeniem nie oznacza jeszcze gotowości do podjęcia pracy. – Zwłaszcza w okresach, gdy rynek oferuje wiele możliwości, kandydaci często prowadzą równolegle kilka rekrutacji i zabezpieczają sobie różne warianty. Mogą przyjąć więcej niż jedną propozycję, a ostatecznie zdecydować się na tę, która najlepiej pasuje do ich sytuacji. Wynagrodzenie jest ważne, ale równie duże znaczenie mają zmiana organizacji pracy, dojazd, zakres obowiązków czy rozpoznawalność pracodawcy. Dlatego firmy powinny traktować rekrutację nie jako jednorazową akcję, lecz jako pełny ciąg decyzji, w którym każdy kolejny krok może zadecydować, czy stanowisko rzeczywiście zostanie obsadzone – podkreśla.</p>
<p style="text-align: justify;">Justyna Lach, Dyrektor Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres, zwraca uwagę, że przeciętnie 20–30% kandydatów rezygnuje z procesu jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Najczęściej dzieje się to na etapie przedstawiania warunków, zanim dojdzie do podpisania umowy. Wśród najczęściej wskazywanych powodów są przede wszystkim wysokość pensji, system zmian, czas dojazdu i realne warunki wykonywania obowiązków. – Jeśli w trakcie rekrutacji pojawiają się nowe informacje albo okazuje się, że rzeczywistość odbiega od oczekiwań, kandydat potrafi bardzo szybko zmienić zdanie. Dlatego kluczowa jest spójność komunikacji od pierwszego kontaktu aż po start pracy. Nie chodzi wyłącznie o to, by nakłonić osobę do przyjęcia oferty, ale przede wszystkim o to, by dokładnie wiedziała, na co się decyduje. Im mniej różnic między zapowiedzią a rzeczywistością, tym większa szansa, że kandydat nie odpadnie tuż przed końcem procesu – mówi ekspertka.</p>
<p style="text-align: justify;">Z badania Grupy Progres „Rynek pracy 360” wynika, że jedynie 27% ankietowanych otrzymywało podczas rekrutacji informacje o jej przebiegu oraz o decyzjach pracodawcy. Jednocześnie 11% badanych zetknęło się z sytuacją, w której firma wycofała ofertę zatrudnienia mimo wcześniejszej deklaracji przyjęcia do pracy. Z kolei 3% kandydatów przyznało, że samodzielnie przerwało proces bez poinformowania pracodawcy.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudności pojawiają się także po drugiej stronie rynku. W badaniu 68% pracodawców wskazało niewystarczające kompetencje jako jedno z głównych wyzwań rekrutacyjnych, a dla 49% firm problemem była rezygnacja kandydata z udziału w rozmowie kwalifikacyjnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Sposobem na ograniczenie liczby przypadkowych zgłoszeń może być większa przejrzystość ofert pracy. Po zmianach w Kodeksie pracy obowiązujących od 24 grudnia 2025 r. wiele firm zaczęło zamieszczać widełki płacowe już w ogłoszeniach. – To istotna zmiana w podejściu do skuteczności rekrutacji. Mniejsza liczba CV nie musi oznaczać gorszego procesu, jeśli większy odsetek aplikujących naprawdę interesuje się ofertą i finalnie podejmuje pracę. Dla przedsiębiorstw oznacza to konieczność analizowania nie tylko kosztu pozyskania aplikacji i ich liczby, ale także tego, ile z nich przekłada się na realne zatrudnienie – wyjaśnia Justyna Lach.</p>
<p style="text-align: justify;">– Wyniki badania pokazują, że rekrutacja nie działa w jedną stronę. Pracodawcy mają wymagania wobec kandydatów, ale kandydaci również oceniają, w jaki sposób firma prowadzi proces. Informowanie o kolejnych etapach, dotrzymywanie wcześniejszych ustaleń i sprawna komunikacja wpływają na doświadczenie kandydata oraz na to, czy zdecyduje się pozostać w procesie. Gdy firmy konkurują o pracowników, każdy z tych elementów może przesądzić o tym, czy rekrutacja zakończy się rzeczywistym zatrudnieniem – podsumowuje Łukasz Przesmycki.</p>
<p style="text-align: justify;">fot. magnific.com<br />oprac. /kp/</p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-24T10:04:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Choroba w trakcie urlopu? L4 może przerwać wypoczynek]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9309/choroba-w-trakcie-urlopu-l4-moze-przerwac-wypoczynek" />
            <id>https://slask.online/9309</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Choroba w trakcie urlopu? L4 może przerwać wypoczynek" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/9e7Ub_choroba-telefon.webp" /><br /><p>Sam fakt, że ubezpieczony przebywa za granicą, nie zamyka drogi do sprawdzenia, czy zwolnienie lekarskie jest wykorzystywane zgodnie z celem.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Zaświadczenie lekarskie potwierdzające czasową niezdolność do pracy przerywa urlop wypoczynkowy. Nie ma przy tym znaczenia, że chory przebywa poza terytorium Polski — taka sytuacja nie wyłącza możliwości kontroli prawidłowego korzystania ze zwolnienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli pracownik nie jest w stanie rozpocząć urlopu w ustalonym terminie z powodu usprawiedliwionej absencji, w tym choroby powodującej czasową niezdolność do pracy, pracodawca musi przesunąć wypoczynek na później. Podobnie, gdy schorzenie pojawi się już w trakcie urlopu, jego niewykorzystana część powinna zostać udzielona w innym czasie. Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla jednocześnie, że zatrudniony ma obowiązek zawiadomić pracodawcę o swojej nieobecności.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie każde zwolnienie lekarskie oznacza jednak automatyczne wstrzymanie urlopu. ZUS wskazuje, że inaczej należy oceniać przypadki związane z zasiłkiem opiekuńczym. Świadczenie to przysługuje osobie, która rezygnuje z pracy, aby opiekować się chorym dzieckiem albo innym członkiem rodziny. W czasie urlopu wypoczynkowego pracownik i tak nie świadczy pracy, więc nie ma podstaw do przerywania tego urlopu z takiego powodu. W dodatku w takiej sytuacji nie można pobierać zasiłku opiekuńczego, ponieważ przepisy nie dopuszczają równoczesnego korzystania z obu świadczeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego, wychowawczego ani bezpłatnego zwolnienie lekarskie również nie przerywa. Osoba pozostająca na jednym z tych urlopów nie może jednocześnie otrzymać zasiłku chorobowego ani opiekuńczego.</p>
<p style="text-align: justify;">Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma obowiązek sprawdzać, czy zwolnienia lekarskie, za które wypłacany jest zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne lub wynagrodzenie za okres niezdolności do pracy, są wykorzystywane właściwie. Kontrole prowadzone są stosownie do potrzeb, bez ustalania z góry sztywnego harmonogramu. Ich liczba może wzrastać wtedy, gdy rośnie absencja chorobowa albo częściej występuje konieczność sprawowania opieki.</p>
<p style="text-align: justify;">Samo przebywanie osoby ubezpieczonej w innym kraju nie oznacza, że sprawdzenie zwolnienia jest niemożliwe. ZUS wyjaśnia, że wynika to między innymi z unijnych regulacji dotyczących koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Ubezpieczony mieszkający lub przebywający w innym państwie członkowskim nadal może otrzymywać świadczenia pieniężne od właściwej instytucji.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli pojawi się potrzeba przeprowadzenia kontroli, instytucja właściwa może zwrócić się o pomoc do organu działającego w państwie zamieszkania lub pobytu ubezpieczonego. Taka instytucja może wykonać czynności administracyjne albo badanie lekarskie zgodnie z lokalnymi przepisami. Następnie wynik, w tym ocena przewidywanego czasu trwania niezdolności do pracy, przekazywany jest instytucji właściwej.</p>
<p style="text-align: justify;">ZUS przypomina też, że w czasie L4 ubezpieczony nie powinien podejmować zatrudnienia ani wykonywać działań sprzecznych z celem zwolnienia. Chodzi o zachowania, które mogłyby utrudnić leczenie lub wydłużyć powrót do pełnej sprawności. Nie oznacza to jednak, że każda aktywność automatycznie pozbawia prawa do świadczenia. Każdy przypadek analizowany jest osobno, z uwzględnieniem okoliczności oraz zaleceń lekarza.</p>
<p style="text-align: justify;">Według ZUS zwolnienie lekarskie nie jest okresem, którym można dowolnie rozporządzać tak jak urlopem wypoczynkowym. Najistotniejsze pozostaje to, by zachowanie osoby ubezpieczonej nie przeszkadzało w powrocie do zdrowia i pozostawało zgodne z celem wystawionego zwolnienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-24T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Powraca połączenie Rybnik – Pszczyna, ale będą też utrudnienia]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9308/powraca-polaczenie-rybnik-pszczyna-ale-beda-tez-utrudnienia" />
            <id>https://slask.online/9308</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Powraca połączenie Rybnik – Pszczyna, ale będą też utrudnienia" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/t2R1H_pociag-polregio-dziergowice.webp" /><br /><p>Jesienna zmiana rozkładu jazdy przyniesie mieszkańcom regionu i podróżnym z okolic zarówno nowe możliwości przejazdu, jak i kolejne utrudnienia związane z prowadzonymi remontami.</p><br /> <p style="text-align: justify;">W niedzielę 30 sierpnia wejdzie w życie następna, przedostatnia w tym roku korekta kolejowego rozkładu jazdy. Będzie ona obowiązywać do 24 października. Wprowadzenie zmian wynika gł&oacute;wnie z kolejnych odcink&oacute;w modernizacji realizowanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe, ale wpływ na siatkę połączeń ma też wycofanie pociąg&oacute;w sezonowych po wakacjach.</p>
<p style="text-align: justify;">Jedną z najistotniejszych nowości dla pasażer&oacute;w będzie powr&oacute;t pełnej relacji linii S72. Obecnie, z powodu rob&oacute;t torowych, składy Kolei Śląskich kursują tylko na skr&oacute;conym odcinku Rybnik &ndash; Żory. Od 30 sierpnia pociągi wr&oacute;cą jednak na trasę Rybnik&ndash;Pszczyna, z postojami m.in. w Suszcu i Radostowicach. Część kurs&oacute;w pojedzie dalej do Bielska-Białej Gł&oacute;wnej oraz Żywca, a jedna para w dni robocze zostanie skierowana do i z Czechowic-Dziedzic. W dni powszednie na S72 przewidziano 11 par pociąg&oacute;w, natomiast w dni wolne od pracy siedem par. Na przywr&oacute;conym odcinku Żory &ndash; Pszczyna będzie funkcjonować 10 par w dni robocze i wszystkie siedem par w weekendy. Codziennie jedna para pojedzie do Żywca, a jedna para w dni robocze obsłuży relację z i do Czechowic-Dziedzic. Pozostałe pociągi zakończą trasę w Bielsku-Białej Gł&oacute;wnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Jesienna korekta oznacza także więcej kurs&oacute;w między Bytomiem a Gliwicami. Na linii S18 dojdą cztery dodatkowe pary pociąg&oacute;w w dni robocze oraz osiem par w dni wolne. Po zmianach od poniedziałku do piątku będzie tam jeździć 20 par skład&oacute;w, a w soboty i niedziele 19 par. W praktyce pasażerowie zyskają możliwość podr&oacute;ży między Bytomiem a Gliwicami niemal co godzinę przez cały tydzień.</p>
<p style="text-align: justify;">Większa liczba połączeń pojawi się r&oacute;wnież na linii S1 łączącej Gliwice z Częstochową. W dni robocze jedna z porannych par, kt&oacute;ra dziś kursuje na odcinku Gliwice &ndash; Zawiercie, zostanie przedłużona do Częstochowy. W dni wolne podobne rozwiązanie obejmie popołudniowe połączenie, kt&oacute;re obecnie kończy bieg w Dąbrowie G&oacute;rniczej Ząbkowicach. Po wydłużeniu do Częstochowy skład będzie na odcinku od Dąbrowy G&oacute;rniczej Ząbkowic prowadzony jako pociąg przyspieszony.</p>
<p style="text-align: justify;">Modyfikacje obejmą r&oacute;wnież kursy w Beskidy. W związku z kolejnym etapem przebudowy katowickiego węzła kolejowego ruch w stronę Brynowa zostanie poprowadzony dwutorowo. Dzięki temu Koleje Śląskie uruchomią więcej pociąg&oacute;w z Wisły Głębiec do Katowic. W dni robocze liczba połączeń wzrośnie o cztery pary, a w dni wolne o pięć par względem poprzedniego rozkładu. Więcej skład&oacute;w pojedzie w pełnej relacji, bez skracania trasy i bez konieczności korzystania z autobus&oacute;w zastępczych.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wszystkie zmiany będą jednak korzystne dla pasażer&oacute;w. Roboty przy katowickim węźle kolejowym będą nadal powodować ograniczenia. Od 9 września na stacji Sosnowiec Gł&oacute;wny dostępny będzie nowy peron 1 oraz część peronu 2, natomiast peron 3 zostanie wyłączony z użytkowania.</p>
<p style="text-align: justify;">Problemy pozostaną też na odcinku Tychy &ndash; Kobi&oacute;r, gdzie pociągi wciąż będą przejeżdżać tylko jednym torem. Z kolei składy kursujące między Rybnikiem a Wisłą zostaną poprowadzone przez tory towarowe w Czarnolesiu, co wydłuży czas przejazdu. Wieczorami w dni robocze na wybranych fragmentach objętych pracami część kurs&oacute;w zostanie zastąpiona autobusami.</p>
<p style="text-align: justify;">Największe utrudnienia przewidziano na początek września. Od 1 do 10 września ruch pociąg&oacute;w na odcinku Orzesze &ndash; Leszczyny zostanie całkowicie wstrzymany, a podr&oacute;żni będą korzystać z komunikacji autobusowej. Od 11 września, z uwagi na remont wiaduktu na trasie Leszczyny&ndash;Rybnik, pociągi będą jeździły tylko po jednym torze. Dodatkowo na linii S72 w dniach 19&ndash;24 października odcinek Suszec &ndash; Pszczyna obsłuży zastępcza komunikacja autobusowa.</p>
<p style="text-align: justify;">Jesienna zmiana rozkładu to r&oacute;wnież koniec kurs&oacute;w sezonowych. Po wakacjach znikną m.in. TLK Wydmy do Łeby i Helu oraz TLK Pirat do Kołobrzegu i Świnoujścia. Nadal będzie natomiast kursować pociąg &bdquo;Malinka&rdquo; Polregio na trasie Wrocław Gł&oacute;wny &ndash; Wisła Głębce, jeżdżący w soboty, niedziele i święta, a także &bdquo;Stożek&rdquo; i &bdquo;Sosz&oacute;w&rdquo; Kolei Śląskich.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zmiana rozkładu jazdy to także dobra okazja, by zaplanować jesienne wycieczki po regionie bez konieczności korzystania z samochodu. Pociągiem można dotrzeć do wielu miejscowości pełnych atrakcji turystycznych, zabytk&oacute;w, tras spacerowych i ciekawych miejsc na jednodniowy wypad:</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/305/w-parku-piaskownia-w-zorach-pojawila-sie-nowa-drewniana-konstrukcja" target="_blank" rel="noopener"><strong>W Parku Piaskownia w Żorach pojawiła się nowa drewniana konstrukcja</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/aktualnosci/9299/zabytki-techniki-i-lokalne-smaki-nowy-pomysl-na-odkrywanie-regionu" target="_blank" rel="noopener"><strong>Zabytki techniki i lokalne smaki. Nowy pomysł na odkrywanie regionu</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/300/beskidzkie-centrum-narciarstwa-im-adama-malysza-w-wisle-przyciagnelo-juz-ponad-5-tys-zwiedzajacych" target="_blank" rel="noopener"><strong>Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle przyciągnęło już ponad 5 tys. zwiedzających</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. arch. red.</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-21T11:40:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Na Śląsku chorobowe wciąż pochłania miliony dni. Ponad 17,5 mln nieobecności w pracy]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9307/na-slasku-chorobowe-wciaz-pochlania-miliony-dni-ponad-175-mln-nieobecnosci-w-pracy" />
            <id>https://slask.online/9307</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Na Śląsku chorobowe wciąż pochłania miliony dni. Ponad 17,5 mln nieobecności w pracy" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/D85Bu_18-badania-20medycyny-20pracy-202026.webp" /><br /><p>Choć liczba wystawianych zwolnień lekarskich maleje, Polacy nadal pozostają na chorobowym niemal tak długo jak rok wcześniej.</p><br /> <p style="text-align: justify;">W pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. Polacy sięgali po zwolnienia lekarskie nieco rzadziej, jednak suma dni spędzonych poza pracą z powodu choroby praktycznie nie uległa zmianie względem tego samego okresu ubiegłego roku. Jak wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, od stycznia do czerwca wystawiono 14,1 mln zaświadczeń lekarskich, czyli o 2,7% mniej niż rok wcześniej. Łącznie obejmowały one 147,7 mln dni nieobecności, co oznacza spadek jedynie o 0,3%.</p>
<p style="text-align: justify;">W wojew&oacute;dztwie śląskim w pierwszym p&oacute;łroczu 2026 r. odnotowano 1,662 mln zaświadczeń lekarskich, a łączna liczba dni absencji związanej ze zwolnieniami sięgnęła 17,548 mln.</p>
<p style="text-align: justify;">Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka ZUS w woj. śląskim, zwraca uwagę, że statystyki pokazują zmianę w sposobie korzystania z L4. &ndash; Dane z całego kraju za pierwsze p&oacute;łrocze 2026 r. wskazują, że ubezpieczeni rzadziej zwracają się po zwolnienia lekarskie, ale jeśli już z nich korzystają, to pozostają na nich dłużej. Zmniejsza się liczba zwolnień związanych z sezonowymi infekcjami czy COVID-19, natomiast najczęstszymi powodami wystawiania eZLA są obecnie choroby układu mięśniowo-szkieletowego, zaburzenia psychiczne oraz urazy &ndash; podkreśla.</p>
<p style="text-align: justify;">Najliczniejszą kategorię stanowiły zwolnienia wystawiane z powodu własnej choroby ubezpieczonego. W ciągu sześciu pierwszych miesięcy roku wydano ich 11,4 mln, czyli o 2,5% mniej niż w analogicznym okresie 2025 r. Mimo mniejszej liczby zaświadczeń, liczba dni absencji zwiększyła się o 0,6% i wyniosła 123,1 mln. Przeciętny czas trwania jednego zwolnienia osiągnął 10,81 dnia. Jeśli natomiast uwzględnić całkowity czas nieobecności przypadający na jedną osobę korzystającą z L4, średnia wyniosła 24,98 dnia. W przypadku kobiet było to 25,70 dnia, a wśr&oacute;d mężczyzn 24,11 dnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Kobiety częściej niż mężczyźni korzystały ze zwolnień lekarskich &ndash; otrzymały 56,3% wszystkich zaświadczeń wystawionych z powodu własnej choroby. Widać też wyraźne r&oacute;żnice wiekowe. Największy udział w og&oacute;lnej liczbie dni absencji miały osoby w wieku 30&ndash;39 lat, kt&oacute;re odpowiadały za 25,7% nieobecności. W grupie kobiet udział tej kategorii był jeszcze wyższy i sięgnął 29,9%. U mężczyzn najwięcej dni absencji przypadło natomiast na przedział 40&ndash;49 lat, kt&oacute;ry odpowiadał za 25,6% wszystkich dni nieobecności. Dla mężczyzn w wieku 30&ndash;39 lat wskaźnik wyni&oacute;sł 20,2%.</p>
<p style="text-align: justify;">ZUS podaje r&oacute;wnież, że zmienia się długość wystawianych zwolnień. Wciąż najczęściej pojawiają się zaświadczenia na 1&ndash;5 dni, kt&oacute;re stanowiły 44,5% wszystkich L4. Jednocześnie rośnie znaczenie nieobecności trwających od 11 do 30 dni. W pierwszym p&oacute;łroczu 2026 r. odpowiadały one za 29,3% wszystkich zaświadczeń, podczas gdy rok wcześniej było to 27,9%. Zwiększył się także udział zwolnień jednodniowych &ndash; z 7,8% do 8,8%.</p>
<p style="text-align: justify;">Najwięcej dni absencji nadal wiązało się z chorobami układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej &ndash; to 21,6 mln dni, czyli 17,5% wszystkich dni nieobecności związanych z chorobą własną. Drugą najczęstszą przyczyną były zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania, kt&oacute;re przełożyły się na 18,2 mln dni absencji, co stanowiło 14,8% całości. Udział tej grupy wzr&oacute;sł w skali roku o 1,4 p.p. Na trzeciej pozycji znalazły się urazy, zatrucia oraz skutki działania czynnik&oacute;w zewnętrznych. Z ich powodu zanotowano 17,2 mln dni nieobecności, czyli 14% og&oacute;łu. W tej kategorii odnotowano wzrost udziału o 1,5 p.p. Choroby układu oddechowego odpowiadały z kolei za 16,1 mln dni absencji, czyli 13,1% całości, co oznacza wzrost o 3,2 p.p. Następne 15,6 mln dni, czyli 12,7% wszystkich absencji, dotyczyło ciąży, porodu i połogu.</p>
<p style="text-align: justify;">Zmiany widać także w zwolnieniach pobieranych z myślą o opiece nad bliskimi. W pierwszej połowie 2026 r. liczba zaświadczeń związanych z opieką nad dzieckiem spadła o 6,2% i wyniosła 1,48 mln. Łącznie obejmowały one 5,34 mln dni, czyli o 9,7% mniej niż rok wcześniej.</p>
<p style="text-align: justify;">Inaczej wyglądała sytuacja w przypadku zwolnień na opiekę nad innymi członkami rodziny. Ich liczba zwiększyła się o 12,7% i osiągnęła 283 tys. zaświadczeń. R&oacute;wnocześnie wzrosła łączna liczba dni absencji &ndash; o 9%, do 1,32 mln.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj także:&nbsp;<a href="https://plusydlabiznesu.pl/aktualnosci/9295/nie-tylko-wypadki-i-choroby-zdrowie-psychiczne-staje-sie-czescia-firmowego-bhp" target="_blank" rel="noopener">Nie tylko wypadki i choroby &ndash; zdrowie psychiczne staje się częścią firmowego BHP</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-21T10:33:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Groźny scenariusz dla Śląska. Jesienią możliwe potężne ulewy i wezbrania rzek]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9306/grozny-scenariusz-dla-slaska-jesienia-mozliwe-potezne-ulewy-i-wezbrania-rzek" />
            <id>https://slask.online/9306</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Groźny scenariusz dla Śląska. Jesienią możliwe potężne ulewy i wezbrania rzek" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/y9y3s_powodz.webp" /><br /><p>Polska może wkrótce znaleźć się w pasie bardzo silnych deszczy. Specjaliści z niepokojem obserwują warunki, które mogą doprowadzić do powstania układu przypominającego ten odpowiedzialny za powódź z 2024 r.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Obecnie nadzwyczaj wysoką temperaturę notuje Morze Śródziemne, a na części jego obszaru powierzchnia wody przekracza nawet 30&deg;C. Tak mocno rozgrzany akwen może mieć wpływ na pogodę w nadchodzących miesiącach, bo cieplejsza woda oddaje atmosferze znacznie więcej wilgoci. Meteorolodzy podkreślają, że szczególnie ważny może być przełom lata i jesieni, gdy nad Europą mogą pojawić się warunki sprzyjające rozwojowi głębokich niżów. A to z kolei może otworzyć drogę do powodzi.</p>
<p style="text-align: justify;">Zestawienia unijnego programu Copernicus pokazują, że lipiec 2026 r. zapisał się jako najcieplejszy miesiąc w historii pomiarów temperatury powierzchni oceanów poza strefami polarnymi. Średnia wartość wyniosła 20,96&deg;C. Dotychczasowy rekord, ustanowiony w 2023 r., był minimalnie niższy i sięgał 20,89&deg;C. Największe anomalie odnotowano zwłaszcza w rejonie Morza Śródziemnego oraz przy wybrzeżach Atlantyku. Według danych serwisu Ventusky wyjątkowo wysoka temperatura utrzymywała się m.in. na Morzu Tyrreńskim. Na odcinku od Neapolu w stronę Sardynii woda wielokrotnie osiągała 30&deg;C lub więcej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak nagrzane morze oznacza większą ilość pary wodnej w atmosferze, a tym samym dodatkowe paliwo dla układów, które wywołują ulewne deszcze. Duże znaczenie może mieć zwłaszcza scenariusz, w którym pod koniec lata nad południową Europę zaczynają spływać chłodniejsze masy powietrza z północy. Gdy zimne powietrze zetknie się z bardzo ciepłym akwenem, a do tego dojdzie oddziaływanie Alp, może rozwinąć się niż genueński. Tego typu układy często kierują się następnie na północ i północny wschód, niosąc ze sobą ogromne ilości wilgoci. Na ich trasie mogą znaleźć się m.in. Austria, Czechy, Niemcy oraz Polska.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie każdy niż genueński kończy się jednak katastrofą. Jeśli układ porusza się szybko, nawałnice mogą ustąpić już po kilkunastu godzinach. Znacznie groźniejsza bywa sytuacja, gdy dochodzi do tzw. blokady cyrkulacji atmosferycznej. Jeżeli wyże skutecznie unieruchomią niż, pas opadów może przez długi czas pozostawać nad tym samym terenem — nawet przez wiele godzin lub kilka dni.</p>
<p style="text-align: justify;">W takich warunkach dodatkowym wzmacniaczem zagrożenia stają się góry. Wilgotne masy powietrza napotykające Sudety i Beskidy są zmuszane do unoszenia się, co często prowadzi do jeszcze silniejszych opadów. Gdy deszczu spada wyjątkowo dużo, gleba stopniowo traci zdolność wchłaniania kolejnych porcji wody. Nadmiar błyskawicznie trafia wtedy do strumieni i rzek, wywołując szybkie i niebezpieczne przybory.</p>
<p style="text-align: justify;">To właśnie taki mechanizm miał duże znaczenie podczas powodzi we wrześniu 2024 r. Niż Boris sprowadził wtedy dramatyczne opady na południe Polski, szczególnie mocno dotykając okolice Raciborza, a także Kłodzko i Głuchołazy. Późniejsze analizy Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych wykazały, że gdyby w tamtym czasie temperatura Morza Śródziemnego i Morza Czarnego była zbliżona do wieloletniej normy, suma opadów w najbardziej zagrożonych miejscach mogłaby być około 10% mniejsza.</p>
<p style="text-align: justify;">Wynika z tego, że temperatura mórz jest jednym z elementów wpływających na skalę ekstremalnych zjawisk pogodowych. Podobne zależności wskazywano również przy analizie powodzi z 1997 i 2002 r. Nie oznacza to jednak, że obecna sytuacja automatycznie prowadzi do kolejnej tragedii. Na ten moment Polska nie jest objęta bezpośrednim zagrożeniem powodziowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. </em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-21T09:36:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[City break z torbą pełną lokalnych zakupów. Turyści napędzają małe biznesy]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9305/city-break-z-torba-pelna-lokalnych-zakupow-turysci-napedzaja-male-biznesy" />
            <id>https://slask.online/9305</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="City break z torbą pełną lokalnych zakupów. Turyści napędzają małe biznesy" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/CsAii_zakupy-wakacje.webp" /><br /><p>Coraz więcej Polaków po krótkich wyjazdach miejskich wraca do domu z regionalnymi smakołykami, ręcznie wykonanymi wyrobami i pamiątkami kojarzącymi się z danym miejscem.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Kr&oacute;tkie wypady do miast dawno przestały oznaczać wyłącznie oglądanie zabytk&oacute;w, wizyty w restauracjach czy udział w wydarzeniach kulturalnych. Coraz częściej Polacy część budżetu z city break&oacute;w przeznaczają także na zakupy. Z badania Leonardo Hotels Polska wynika, że 62% ankietowanych zawsze albo często łączy zwiedzanie z robieniem zakup&oacute;w. R&oacute;wnocześnie rośnie zainteresowanie rzeczami mocno związanymi z odwiedzanym miejscem, dzięki czemu część wydanych przez turyst&oacute;w pieniędzy trafia bezpośrednio do lokalnego biznesu.</p>
<p style="text-align: justify;">Zakupy są dziś niemal stałym elementem miejskich wyjazd&oacute;w na kr&oacute;tko. Tylko 2% badanych przyznaje, że podczas city breaku nie wydaje na nie żadnych środk&oacute;w. Największa grupa, czyli 65% respondent&oacute;w, zostawia na ten cel od 100 do 500 zł. Z kolei niemal co piąta osoba przeznacza na zakupy ponad 500 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Wydatki turyst&oacute;w nie kończą się na klasycznych pamiątkach. 69% Polak&oacute;w kupuje podczas takich wyjazd&oacute;w regionalną żywność, a 74% przywozi do domu lokalne upominki. Podr&oacute;żni coraz większą wagę przykładają do tego, skąd pochodzą kupowane produkty, i szukają rzeczy powiązanych bezpośrednio z miejscem pobytu. Największym powodzeniem cieszą się lokalne przysmaki, rękodzieło oraz przedmioty charakterystyczne dla konkretnego miasta lub regionu.</p>
<p style="text-align: justify;">Na tej zmianie nawyk&oacute;w zakupowych zyskują przede wszystkim miejscowi przedsiębiorcy. Pieniądze turyst&oacute;w płyną do regionalnych wytw&oacute;rc&oacute;w, małych sklep&oacute;w, rodzinnych lokali gastronomicznych, kawiarni i pracowni rzemieślniczych. Dzięki temu część środk&oacute;w wydanych w podr&oacute;ży zostaje w obiegu lokalnej gospodarki.</p>
<p style="text-align: justify;">Zmienia się także spos&oacute;b poznawania odwiedzanych miejsc. Jak podkreśla Iwona Furtek, Marketing Manager w Leonardo Hotels Polska, goście coraz częściej pytają o punkty, w kt&oacute;rych można zobaczyć codzienność mieszkańc&oacute;w. &ndash; Interesują ich lokalne targowiska, warsztaty rzemieślnicze czy sklepy oferujące regionalne produkty. W Polsce ten trend wyraźnie przyspiesza, choć w Europie obserwujemy go już od dłuższego czasu &ndash; zaznacza. Ma to r&oacute;wnież wpływ na hotelową kuchnię, w kt&oacute;rej coraz częściej pojawiają się lokalne składniki i potrawy typowe dla danego miejsca.</p>
<p style="text-align: justify;">City break coraz częściej staje się też okazją do zakup&oacute;w modowych. Z badania Leonardo Hotels Polska wynika, że 62% Polak&oacute;w zawsze lub często wykorzystuje wyjazd, by połączyć odkrywanie miasta z zakupami. 45% robi to regularnie, a dla 17% wizyta w sklepie lub centrum handlowym jest nieodłącznym punktem kr&oacute;tkiej podr&oacute;ży. Dla części os&oacute;b ubrania, buty, biżuteria czy kosmetyki kupione w trakcie wyjazdu pełnią rolę pamiątki. 36% Polak&oacute;w wraca z city breaku z nową odzieżą, obuwiem albo galanterią. 23% kupuje biżuterię, a 21% wybiera perfumy lub kosmetyki.</p>
<p style="text-align: justify;">Najchętniej zwiedzanie z zakupami łączą młodzi dorośli. W grupie 18&ndash;24 lata aż 75% badanych deklaruje, że zawsze lub często robi zakupy podczas city break&oacute;w. Dużą popularność takiego spędzania czasu widać także wśr&oacute;d os&oacute;b w wieku 45&ndash;54 lata, gdzie odsetek ten wynosi 66%. Obie grupy łączy r&oacute;wnież zainteresowanie ubraniami. Wśr&oacute;d os&oacute;b w wieku 45&ndash;54 lata to właśnie odzież jako najczęściej kupowaną kategorię wskazało 41% badanych, a w grupie 18&ndash;24 lata &ndash; 40%.</p>
<p style="text-align: justify;">Łączenie zwiedzania z zakupami może być ciekawą propozycją także dla os&oacute;b planujących kr&oacute;tkie wyjazdy w rejonie polsko-czeskiego pogranicza. Weekend w Raciborzu, Rybniku, Ostrawie czy Opawie może stać się nie tylko okazją do zobaczenia atrakcji, lecz także do odwiedzenia lokalnych targ&oacute;w, niewielkich sklep&oacute;w, kawiarni i restauracji oraz poszukiwania oryginalnych pamiątek.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jeśli chcesz zaplanować kolejny wyjazd i poznać najbardziej interesujące, często mniej oczywiste miejsca w naszym regionie, zajrzyj do pozostałych materiał&oacute;w na naszym portalu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/aktualnosci/9299/zabytki-techniki-i-lokalne-smaki-nowy-pomysl-na-odkrywanie-regionu" target="_blank" rel="noopener">Zabytki techniki i lokalne smaki. Nowy pomysł na odkrywanie regionu</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/304/nowy-mural-w-trzyncu-barwne-upamietnienie-miasta-i-jego-symboli" target="_blank" rel="noopener">Nowy mural w Trzyńcu &ndash; barwne upamiętnienie miasta i jego symboli</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/300/beskidzkie-centrum-narciarstwa-im-adama-malysza-w-wisle-przyciagnelo-juz-ponad-5-tys-zwiedzajacych" target="_blank" rel="noopener"><strong>Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle przyciągnęło już ponad 5 tys. zwiedzających</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-21T00:05:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Powrót do szkoły mocno obciąża domowe budżety. Rodzice szukają wsparcia w pracy i benefitach]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9304/powrot-do-szkoly-mocno-obciaza-domowe-budzety-rodzice-szukaja-wsparcia-w-pracy-i-benefitach" />
            <id>https://slask.online/9304</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Powrót do szkoły mocno obciąża domowe budżety. Rodzice szukają wsparcia w pracy i benefitach" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/NgxpF_benefity-wyprawka.webp" /><br /><p>Zakup zeszytów, podręczników, plecaków, ubrań oraz szkolnego wyposażenia to dla wielu rodzin kolejny wydatek, który trzeba uwzględnić pod koniec wakacji. Coraz częściej koszt ten pomaga pokryć nie tylko budżet domowy, lecz także pracodawcy.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Końcówka lata dla milionów rodzin oznacza intensywne przygotowania do nowego roku szkolnego i kolejną serię wydatków. W 2026 r. niemal połowa rodziców planuje przeznaczyć na szkolną wyprawkę od 501 zł do ponad 1500 zł. Dla osób zarabiających pensję minimalną może to być kwota stanowiąca znaczną część comiesięcznych wpływów.</p>
<p style="text-align: justify;">Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że w roku szkolnym 2025/2026 do szkół wszystkich typów uczęszczało 4,917 mln uczniów. W szkołach podstawowych było 3,242 mln dzieci, a w placówkach ponadpodstawowych 1,674 mln. Dla ich rodzin sierpień to czas nie tylko zakupu zeszytów i przyborów, ale też odzieży, obuwia, plecaków czy sprzętu potrzebnego do nauki. Z badania PayPo wynika, że rodzice coraz wcześniej planują kompletowanie wyprawki szkolnej. 35% ankietowanych zaczyna zakupy około miesiąca przed startem roku szkolnego, a 31% zamierza zrobić je mniej więcej dwa tygodnie przed 1 września.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Szkolne zakupy kontra domowy budżet</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Najliczniejsza grupa respondentów, czyli 29%, zakłada wydatek w granicach 251–500 zł. Kolejne 20% spodziewa się kosztów od 501 do 750 zł, a 16% liczy się z wydatkiem rzędu 751–1000 zł. Powyżej 1000 zł chce przeznaczyć 13% rodziców. Taki sam odsetek badanych na początku sierpnia nie potrafił jeszcze wskazać ostatecznej kwoty. Z kolei 9% ankietowanych planuje zmieścić się w budżecie do 250 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozmiar tych wydatków szczególnie wyraźnie widać przy porównaniu z zarobkami. Z analiz Grupy Progres wynika, że przy średnim wynagrodzeniu netto na poziomie ok. 6739 zł zakup wyprawki za 251–500 zł oznacza obciążenie rzędu 3,7–7,4% miesięcznej pensji. W przypadku osób otrzymujących płacę minimalną, czyli 3606 zł netto przy 4806 zł brutto, ten sam zakup pochłania już 7–13,9% miesięcznych dochodów. Przy wyższych kwotach różnica staje się jeszcze bardziej odczuwalna. Wydatki na poziomie 501–1000 zł to 7,4–14,8% przeciętnego wynagrodzenia netto oraz 13,9–27,7% płacy minimalnej netto. Jeśli koszt przekracza 1500 zł, przygotowanie jednego dziecka do szkoły może zabrać ponad 22% średniej pensji i ponad 41,6% wynagrodzenia minimalnego netto.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak podkreśla Paweł Dąbrowski, prezes spółek operacyjnych w Grupie Progres, dla rodzin problemem jest nie tylko sama wysokość wydatków, ale też to, że pojawiają się one niemal równocześnie. – To sprawia, że początek roku szkolnego staje się dla domowego budżetu swego rodzaju testem płynności finansowej pracownika. Z perspektywy pracodawcy jest to również sygnał, że nawet niewielkie, ale przewidywalne wsparcie może być dla zespołu realnie odczuwalne. Nie chodzi więc wyłącznie o wartość świadczenia, ale o moment, w którym pracownik może z niego skorzystać. Jest to również szczególnie istotne w czasach, gdy oczekiwania wobec pracodawców coraz częściej obejmują nie tylko poziom pensji, ale również stabilność i poczucie bezpieczeństwa finansowego – przekonuje ekspert.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Pomoc ze strony firm i państwa</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wyprawka szkolna coraz częściej staje się elementem pakietu świadczeń pozapłacowych oferowanych przez firmy. Analizy Grupy Progres pokazują, że w 2026 r. informacja o takim dodatku pojawiła się już w 21% ogłoszeń o pracę, podczas gdy rok wcześniej było to 14%. Benefit ten nie jest zarezerwowany wyłącznie dla stanowisk menedżerskich. Najczęściej występuje w ofertach skierowanych do pracowników sklepów, magazynów oraz produkcji. Pojawia się także w ogłoszeniach dla kierowców, pracowników obsługi klienta, montażu, serwisu i mechaniki, a także w rekrutacjach związanych z finansami i księgowością, IT, telekomunikacją oraz inżynierią.</p>
<p style="text-align: justify;">Pracodawcy proponują różne formy wsparcia. Obok świadczeń finansowanych z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych pojawiają się jednorazowe zapomogi, bony zakupowe, karty przedpłacone czy paczki z artykułami szkolnymi. Część firm organizuje też zbiórki wyprawek dla dzieci pracowników albo zwraca koszty zakupu podręczników i szkolnych akcesoriów. W systemach kafeteryjnych zatrudnieni mogą przeznaczać zgromadzone środki m.in. na ubrania, obuwie, szkolne materiały czy elektronikę potrzebną do nauki. W niektórych przedsiębiorstwach dodatkowe formy pomocy trafiają przede wszystkim do rodzin wielodzietnych albo osób będących w trudniejszym położeniu finansowym.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednym z najważniejszych publicznych instrumentów wsparcia pozostaje program "Dobry Start". Rodzice i opiekunowie mogą otrzymać 300 zł na każde uczące się dziecko raz w roku, niezależnie od osiąganych dochodów. Do 6 sierpnia z woj. śląskiego wpłynęło niemal 254 tys. wniosków obejmujących ponad 368,5 tys. dzieci. ZUS wypłacił tam już ponad 91,4 mln zł. W skali całego kraju złożono ponad 2,185 mln wniosków dotyczących przeszło 3,2 mln dzieci, a suma wypłat wyniosła 783 mln zł.</p>
<p style="text-align: justify;">"Dobry Start" nie wyczerpuje jednak katalogu możliwej pomocy dla rodzin. Osoby spełniające kryteria dochodowe mogą otrzymać 100 zł dodatku na rozpoczęcie roku szkolnego w ramach świadczeń rodzinnych. Uczniom z trudniejszą sytuacją materialną przysługuje z kolei stypendium szkolne, którego maksymalna roczna kwota to 2480 zł. Dostępne są także m.in. bezpłatne posiłki w szkołach, dofinansowanie podręczników dla uczniów posiadających odpowiednie orzeczenie oraz dodatki związane z nauką poza miejscem zamieszkania. W przypadku zakwaterowania mogą one sięgać 1130 zł, a przy dojazdach do szkoły 690 zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rosnące koszty skłaniają do szukania dodatkowego zarobku</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wyższe wydatki związane z rozpoczęciem roku szkolnego wpływają także na decyzje zawodowe części rodziców. Niektórzy decydują się na dodatkowe godziny pracy, krótkie zlecenia albo poszukiwanie lepiej płatnego etatu. Szanse na taki ruch rosną zwłaszcza w branżach, które latem zwiększają zapotrzebowanie na pracowników. Handel, logistyka, magazyny, produkcja i e-commerce uruchamiają wtedy dodatkowe rekrutacje, nierzadko proponując pracę na kilka dni lub tygodni. Potrzebni są m.in. do rozładowywania dostaw, przygotowywania sklepów, wykładania towaru, naklejania cen, kompletowania zamówień i obsługi większej sprzedaży.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdaniem Pawła Dąbrowskiego sezonowa praca może być dla części gospodarstw domowych sposobem na podniesienie dochodów w okresie wzmożonych wydatków. – Z punktu widzenia pracownika ważna jest przy tym możliwość szybkiego wejścia do pracy i zakończenia jej po wykonaniu określonego projektu. Taki model może być szczególnie interesujący dla osób, które mają już stałe zatrudnienie, ale potrzebują dodatkowego dochodu przez kilka tygodni. Dla rynku pracy oznacza to również większe znaczenie krótkich, elastycznych form zatrudnienia jako sposobu dopasowania podaży pracy do sezonowych potrzeb firm. W efekcie okres zwiększonych wydatków rodzinnych zbiega się z czasem, w którym część przedsiębiorstw ma zwiększone zapotrzebowanie na pracowników – wyjaśnia ekspert.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. magnific.com<br />oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-21T00:00:00+02:00</updated>
        </entry>
            <entry>
            <title><![CDATA[Muzyka przyciąga turystów. Festiwale kuszą młodych po obu stronach granicy]]></title>
            <link rel="alternate" href="https://slask.online/aktualnosci/9303/muzyka-przyciaga-turystow-festiwale-kusza-mlodych-po-obu-stronach-granicy" />
            <id>https://slask.online/9303</id>
            <author>
                <name><![CDATA[redakcja]]></name>
            </author>
            <summary type="html">
                <![CDATA[<p><img alt="Muzyka przyciąga turystów. Festiwale kuszą młodych po obu stronach granicy" src="https://plusydlabiznesu.pl/storage/images/artykuly/2026/08/miniatura/8zz18_colours-of-ostrava.webp" /><br /><p>Młodzi z pokolenia Z coraz częściej wolą ograniczyć inne wydatki, a nawet odpuścić klasyczny urlop, by zobaczyć na żywo swoich ulubionych wykonawców.</p><br /> <p style="text-align: justify;">Dla wielu młodych os&oacute;b festiwale muzyczne nie są już tylko sposobem na spędzenie wolnego weekendu. Coraz częściej wpływają na to, jak planują budżet, dokąd jadą i z jakich innych aktywności rezygnują.</p>
<p style="text-align: justify;">Aż jedna trzecia os&oacute;b w wieku 18-28 lat stawia wyjątkowe przeżycia wyżej niż odkładanie pieniędzy na przyszłość &ndash; pokazuje badanie przygotowane na zlecenie Revolut wśr&oacute;d 20 tys. przedstawicieli pokolenia Z w Europie. Wyniki sugerują, że młodzi chętnie przeznaczają większą część swoich środk&oacute;w na koncerty, festiwale, podr&oacute;że oraz inne wydarzenia na żywo.</p>
<p style="text-align: justify;">W Polsce dla części Gen Z festiwal bywa jednym z najważniejszych powod&oacute;w wyjazdu. 25% ankietowanych wskazuje, że przy wyborze wydarzenia najistotniejszy jest dla nich skład artyst&oacute;w, a przede wszystkim szansa zobaczenia ulubionej gwiazdy. Żeby zdobyć wejści&oacute;wkę, są gotowi zacisnąć pasa w innych obszarach. 55% ograniczyłoby wydatki na jedzenie w restauracjach, 43% odłożyłoby zakup ubrań, a 17% zrezygnowałoby z tradycyjnego wyjazdu wakacyjnego. Dodatkowe 20% przyznaje, że w razie potrzeby skorzystałoby z własnych oszczędności.</p>
<p style="text-align: justify;">Problemem pozostają jednak coraz wyższe ceny wejści&oacute;wek. 29% polskich uczestnik&oacute;w badania uważa dynamiczne ustalanie cen za nieuczciwe wobec fan&oacute;w i popiera mocniejsze uregulowanie tego systemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Festiwal może być też impulsem do wyjazdu za granicę. 26% młodych Polak&oacute;w z pokolenia Z deklaruje, że pojechałoby do państwa sąsiedniego, aby zobaczyć swojego ulubionego wykonawcę. Dla kolejnych 9% dystans nie ma większego znaczenia &ndash; są gotowi podr&oacute;żować nawet na drugi koniec świata, jeśli program imprezy będzie wystarczająco atrakcyjny.</p>
<p style="text-align: justify;">Znaczenie dużych wydarzeń muzycznych dla turystyki widać r&oacute;wnież w liczbach dotyczących wydatk&oacute;w. Według danych Revolut w tygodniu, gdy odbywał się Open&rsquo;er Festival, zakupy zagranicznych turyst&oacute;w w Polsce były o 7% wyższe niż tydzień wcześniej. Może to oznaczać, że wielkie imprezy muzyczne oddziałują nie tylko na sprzedaż bilet&oacute;w, lecz także na lokalną gastronomię, noclegi, transport i całą branżę turystyczną.</p>
<p style="text-align: justify;">Na pograniczu polsko-czeskim latem także nie brakuje wydarzeń, kt&oacute;re przyciągają publiczność z obu stron granicy. Muzyka staje się ważnym elementem oferty transgranicznej, a bliskość geograficzna, brak barier granicznych i bardzo dobre połączenia komunikacyjne sprawiają, że młodzi mieszkańcy południowej Polski chętnie realizują swoje festiwalowe plany po czeskiej stronie. Do najbardziej rozpoznawalnych należą duże międzynarodowe imprezy w Ostrawie, takie jak Colours of Ostrava oraz elektroniczny Beats for Love. Światowe gwiazdy pojawiają się też na festiwalu Hav&iacute;řovsk&eacute; slavnosti w Hawierzowie &ndash; w tym roku mają tam wystąpić m.in. Dave Stewart z Eurythmics, Rita Ora i Pendulum. W Opawie odbywa się wielogatunkowy Festival Slunovrat, a we Frydku-Mistku organizowany jest FM City Fest, gdzie jedną z tegorocznych gwiazd był Alan Walker, obok najpopularniejszych czeskich i słowackich artyst&oacute;w.</p>
<p style="text-align: justify;">Po polskiej stronie granicy także można znaleźć wydarzenia muzyczne przyciągające publiczność z regionu. Jednym z nich jest Full Moon Festival, organizowany na Zamku Piastowskim w Raciborzu i skupiający tw&oacute;rc&oacute;w muzyki elektronicznej z Polski i z zagranicy. Co roku odbywa się r&oacute;wnież Przystanek Żory, nawiązujący do dawnego Przystanku Woodstock z Żar, festiwal Najcieplejsze Miejsce na Ziemi w Wodzisławiu Śląskim oraz Lyski Rock Festival w Lyskach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Po więcej inspiracji na wycieczki na pograniczu polsko-czeskim zapraszamy do pozostałych artykuł&oacute;w na naszym portalu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/aktualnosci/9299/zabytki-techniki-i-lokalne-smaki-nowy-pomysl-na-odkrywanie-regionu" target="_blank" rel="noopener">Zabytki techniki i lokalne smaki. Nowy pomysł na odkrywanie regionu</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/304/nowy-mural-w-trzyncu-barwne-upamietnienie-miasta-i-jego-symboli" target="_blank" rel="noopener">Nowy mural w Trzyńcu &ndash; barwne upamiętnienie miasta i jego symboli</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://slask.online/wiadomosci-lokalne/300/beskidzkie-centrum-narciarstwa-im-adama-malysza-w-wisle-przyciagnelo-juz-ponad-5-tys-zwiedzajacych" target="_blank" rel="noopener"><strong>Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle przyciągnęło już ponad 5 tys. zwiedzających</strong></a></p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. Colours of Ostrava/Facebook</em><br /><em>oprac. /kp/</em></p>]]>
            </summary>
                                    <updated>2026-08-20T09:12:00+02:00</updated>
        </entry>
    </feed>
